reklama

Lipiec 2009

Oj Dmuchawcu będzie nam Ciebie tutaj brakowało! Trzymaj się cieplutko! Oby pogoda dopisała :-) wypocznijcie wszyscy i wracaj do nas z nowymi tematami do rozmów!
A my dzisiaj planujemy Tomciowi zrobić biwakowy dzionek. Chcemy rozbić namiot w ogródku, rozłożyć turystyczny stolik, a jak Tomi będzie miał ochotę to może nawet spać z tatą całą noc w namiocie :-D ciekawe czy mu się spodoba :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tez zyczymy Aniu tobie udanych wakacji i pieknej pogody :)
A Tobie Ewuniu rowniez udanych zabaw z synusiami :)

My mamy dzisiaj tez juz plany...idziemy na basen bo ma byc 33 stopnie :O a wieczorkiem do kina z siostra :) nie wiem co bedzie z ogladania bo siostra nie mowi po niemiecku i bede jej musiala tlumaczyc :)
ale ze to jej ulubiony film to idziemy :) odezwe sie potem...

buziaczki i milego dnia !!
 
Witam i ja w ten piękny dzionek

Aniu już wyjechałaś ale jeszcze raz życzę udanego wypoczynku :tak:

A Wam wszystkim samych cieplutkich dni na urlopach, w weekend, na spacerkach, po pracy, itd.... :-D

Ja dzisiaj do mamy, więc już się cieszę, zaraz wstawiam rosołek, posprzątane wmiare jakoś jest, Mała właśnie zasnęła to coś tam jeszcze porobie
 
No hej Dziewczyny.
Aniu udanego wypoczynku . Ślicznej pogody :)) wracaj szybko bo Twoje posty super się czyta :))

Ewa zazdroszcze Ci chyba takiego szczęśliwego życia. Kurcze ciekawe czy mój mąż bedzie potem chciał spac z chłopakami w namiocie ;))

Agnieszka to życze udanego wypadu na basenik a potem do kina.

Kurcze a ja dziewczyny mam taaaki probmel :)) nie moge się zorganizować. Dzieci mam w miare grzeczne i nie moge narzekać ale mam syf w domu, żadnego obiadu... Nie umiem jakoś robić systematycznie posiłków a tak bardzo bym chciała. Jak się zmotywować??
Jeszcze mam pytanko do dziewczyn ktore karmiły. Czy to normalne że po miesiącu karmienia mam nawał?? Tak mnie piersi bolą, mam twarde i takie guzki mi się porobiły ... :(

_____________________________________________________________________________________________

Kamlotka to miłego wyjazdu do mamy :))
 
Kurcze, ja nie pamiętam czy miałam nawałpo miesiącu, ale wiem że się powtórzył, chyba nawet ze dwa razy. Miałam też takie guzki i bolało, musiałam masować i ściągać, wkładałam w stanik kapustę lekko pogniecioną i schłodzoną w lodówce i jak się nagrzała to zmiana na następną, kapusta naprawde pomaga i oczywiście bardzo mało piłam. Pamiętam że był taki upał że szok, miałąm małą butelkę wody w lodóce i piłam czasami po małym łyczku a ta woda smakowała mi jak niewiadomo jaki pyszny napój. No ale u mnie to było naprawdę już tragicznie. Tak samo pamiętam że Lekarz w szpitalu przy obchodzie mówił "tylko dużo pijcie" a jak dla mnie to bzdura, ja piłam mało, koleżanka tak normalnie i już przed wypisem miała ful mleka, a ja ciągle mało, ale wystarczało ale nawałi tak miałąm ale przynajmniej pózniej, na szczęście nie w szpitalu, mogłam z nim walczyć w domu

Twój mąż na pewno będzie chodził z chłopakami na mini biwaki i będą się bawić w inne "męskie" zabawy :-) Myślę że teraz to jest inaczej bo są za mali, Jasio nie mówi i nie powie Tatusiowi co chciałby robić, w co sie pobawić, pózniej sam zobaczy jak to fajnie mieć synków, co nie znaczy że już tego nie wie.:dry::dry: No właśnie, jeśli mogę zapytać, to jakim jest Tatusiem?
 
Co do piersi i kapusty... moja znajoma położna mówiła, że taki sam efekt daje tetra zamoczona w wodzie z ALTACETem i wsadzona do zamrażarki. Jak zaczyna już krzepnąć, trzba wyciągnąć, strzepnąć i położyć na piersi - PO KARMIENIU! Jeżeli guzki są to przed karmieniem dobrze by było rozgrzać piersi, żeby kanaliki się poszerzyły i wszelkie zastoje powinny puścić. Po karmieniu zimny okład.

Co do systematycznych posiłków - też mam z tym problem ostatnio. Dużo daje robienie celowych zakupów. Tj. w niedzielę wieczorem planujesz obiadki na cały tydzień, w poniedziałek robisz odpowiednie zakupy, żeby nie było, że czegoś Ci brakuje do danej potrawy. Mięso mrozisz - możesz od razu pokroić w zależności od potrawy (gulasz, kotlety, bitki...). Schab możesz pomrozić już rozbity a nawet spanierowany (tylko wtedy musisz ułożyć kotlety na jakiejś tacy - jak już będą zamrożone możesz pochować do woreczków).
 
Dzięki :) spróbuje dzisiaj z tą kapustą i zobczymy bo moje piersi zaraz eksplodują ... Hmm no i nie będe tyle piła ! ;)

A jakim jest tatą.... może trudno w to uwierzyć ale jest naprawde cudownym ojcem. Tylko on zajmuje się Jasiem(kapie, karm, przewija, chodzi na spacery, kąpią się w basenie) i widać że oboje są zadowoleni :) a Olka nie rusza heh bo nie wie jak ma się nim zajmować :D a ja karmie piersią więc mleka mu nie da :) ale taki układ mi pasuje.

Ufff upalnie dzisiaj ..

___________________________________________________________________________________

Ewa a co z warzywami, pieczywem, szynką? Bo ja teraz raczej nie bede miala jak wyjść z domu przy dwójce maluchów :( n
 
reklama
Warzywa w lodówce dosyć długo wytrzymają, wędliny i chleb tez można mrozić. Chleb bardzo szybko się rozmraża i jak np zabraknie mi na kanapki do pracy na poniedziałek dla M, to wyjmuje tyle kawałków ile chce, oczywiście krojonego. Co do warzyw to można też użyć gotowych mrożonek. Z tym że na to wszystko trzeba mieć sporą zamrażarkę :rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry