reklama

Lipiec 2010

Hejka! :-)
chciałam wstać o 9 no i wstałam o 10, teraz coś zjem, może porpasuję, trochę ogarnę kuchnie,potem jade do pacjentki i tak mi zleci:-)

o nie.....temat porodu, już mi tętno podskoczyło:szok: ale dobrze ze piszecie, przynajmniej więcej informacji zaciągne od Was:-)
 
reklama
witam :happy2:
już tak trochę Was podczytałam i przedyskutuję sprawę położnej z moją ginką. Ona pracuje na Karowej, ale chyba nie ma specjalizacji. No ale wypytać o szpital i położne zawsze można.
Ja mam takie samo zdanie jak tweenie.
Skoro ktoś jest przez szpital zatrudniony i ma dyżur- to ma zasrany obowiązek poród przyjąć - najlepiej jak potrafi. To tak jakbym ja w pracy obsługiwała Gościa hotelowego i powiedziała mu że ma mi dodatkowo zapłacić, bo inaczej go nie zamelduję :baffled: Paranoja jakaś.
Szczególnie mi się nie uśmiecha dopłacać - bo na Karowej to wydatek 1200 zł.
Dodatkowe znieczulenie - 400 zł.

znajomi płacili na Kasprzaka 1500 położnej. A za znieczulenie 700 :wściekła/y: Przecież to worek pieniędzy trzeba mieć
Rozmawiałam z moją położną na wizycie i ona stwierdziła, że nie ma sensu opłacać prywatnej położnej
 
powiem wam ze ja do 1 porodu to byłam bardziej wyluzowana bo jeszcze nie znałam tego bólu i po urodzeniu synka juz w zasadzie byłam tak zmeczona a zarazem podekscytowana ze ja urodziłam i jakos tak mi szybko ta pamiec o tym porodzie zanikła bo to matrix był dla nie ,ale drugi to do dzis ten bój pamietam i wiadomo ze polozne sa jak dupa od srania zeby pomóc ale realia sa takie ze same kobiety i ich rodziny nauczyły je brac dodatkowa kase zeby były lepiej obsłuzone i to mnie wkur..a najbardziej a pózniej takie jak ja np gdzie kazda złotówke ogladam 5 razy bo akurat przy chorym dziecku naokragło cos sie dzieje ileki i badania itd,i co mam teraz wziac kredyt czy odmówic leczenia miesiecznego synkowi,bo akurat poród itd to wydatek rzedu paru tys.masakra jakas
 
Witam się i ja:-) Dzięki dziewczyny za życzonka zdrówka dla Piotrusia:tak::tak::tak: Dzisiaj nocka super-mały całą przespał, jeszcze wieczorem miał gorączkę ale w nocy już nie i od rana też już dobrze więc mam nadzieje, że już po wszystkim...co prawda jakby gorączka wróciła to na pewno jadę do lekarza bo wczoraj w TV mówili o zapaleniach płuc u dzieci, które objawiają się tylko gorączką-bez kaszlu i kataru, moja ciocia która pracuje w szpitalu na pediatrii też mi o tym mówiła, więc wolę dmuchać na zimne.
Widzę, że temat porodów się zaczął. Jeżeli chodzi o OXY to powtórzę po Mammi jak tylko przyspiesza poród to jak najbardziej...ale jak mam wywoływać...to masakra. Ja miałam OXY na przyspieszenie akcji i powiem wam , że z perspektywy czasu sądzę, że mój poród był w miarę łagodny(pomijam fakt rodzenia na sucho), bo tak na prawdę prawdziwy poród z mega skurczami i bólem trwał u mnie jedynie 3 godziny a gdybym rodziła z wodami płodowymi to by się odbyło jeszcze szybciej. Więc teraz się martwię tak na prawdę żeby zdążyć do szpitala bo ponoć drugi poród szybszy...moja mama urodziła w 2 godziny od pierwszych skurczy:baffled: Ja tak jak dzamena nie myślę o wynajmowaniu położnej bo mnie po prostu na to nie stać, a że mam bardzo dobre doświadczenia jeżeli chodzi o położne w szpitalu i mój lekarz pracuje w tym szpitalu więc jakoś porodu się już nie boje... no może troszeczkę:-p
 
witam Lipcóweczki :)

skoro już przy porodach jesteśmy - czy któraś z Was wykupuje (czy wynajmuje, jeden pies) położną do porodu? Ostatnio się nad tym zagadnieniem poważnie zastanawiam. Mój lekarz prowadzący nie pracuje w szpitalu, w którym będzie rodził, M na salę porodową nie idzie, bo sobie tego nie życzę i tak teraz myślę, co z tym fantem zrobić. Póki co, najbardziej odstrasza mnie fakt, że taka przyjemność to wydatek rzędu 1500zł...

ja zdecydowałam się na położną, mam jedną poleconą przez znajomą, która właśnie rodziła. chłopak nie deklaruje się na poród do końca (boi się, że zemdleje :-), więc wsparcie się przyda. zależy mi na nie nacinaniu krocza i położna, która jest ciągle z Tobą i pomaga urodzić pomoże też chronić krocze.
no i cena - 300 zł - jak dla mnie rewelacja!
 
Witam dziewczynki :)))
Widzę że temat o porodzie-ja będe miała cesarkę i też się trochę boję,ale co zrobić-jeszcze tak o tym nie myślę.
Vanilka to pochwal się pozniej zdjęciami tunik Twoich ulubionych hihi-no ja też za nimi nie przepdam ,ale tylko w to się teraz mieszczę z tym wielkim brzuchem :)
Ja dzisiaj jadę z M na zakupy do makro---bleeee -nie lubię tam jeżdzić ,ale może upoluję jakiś podkoszulek i stanik :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry