kama jaki fajny avatarek ;-)
ashika o z tymi gwarancjami to sie uśmiałam jak ostatnio oglądałam meble kuchenne to pani powiedziała, że mają dożywotnią gwarancję. No może mebli nie zamierzam wymieniać co dwa lata, no ale do końca życia hmmmm. Ty dźwigałaś płytki, kochana chcesz lanie??? Ty musisz więcej "delegować" słowami nie znoszącymi sprzeciwu mówiąc zrób to i to, bo jak się za to wezmę to może być ostatnia rzecz którą zrobię. A to co opisujesz to jest raczej grzyb jak nic, chyba że masz nieszczelne i słabe kominy wentylacyjne, ale to nie sądzę
louise ja do placków ziemniaczanych daje zwykłą mąkę i u mnie w domu się nie dodawało cebuli, bo jedliśmy z cukrem, ale mój M lubi z cebulą, ale dodaje jedną małą, której nie wyczuwam sypiąc cukier. A co do porad olać, olać, olać, albo włożyć słuchawki do uszu. Jak kiedyś M coś powiedział jak mam zrobić powiedziałam mu, albo ja robię, albo ty - zgadnij którą wersję wybrał????
kasiente bardzo przykre, tym bardziej, że już jesteśmy za połówką ciąży
atabe ja wolałabym gazową, ale tam jednak to nie będzie możliwe, a szkoda
oczekiwanie gratuluje dobrych wieści dot. pozwolenia. My kupiliśmy już gotowy dom (bliźniak), który był wzorowany na projekcie "Dom w Lubczyku" (tylko było trochę zmian w projekcie, okna no i to bliźniak
Piszecie o gorącej czekoladzie, mam chęć, ale jakiej firmy jest dobra, nie chcę cappucino, chcę czekoladę. Jakoś mi się tak smutno zrobiło, tym co napisała kasiente, jakoś mi się wydawało, że teraz jest już bezpieczniej.