reklama

Lipiec 2010

Hej lipcóweczki!
Witam się po zabieganych dwóch tygodniach. Wczoraj skończyliśmy SR, dziś leniwie (M. jeszcze śpi, mnie synek obudził na śniadanko kopniakami) a jutro po pracy M. jedziemy na weekend do moich rodziców. Pewnie ostatni przed porodem :)
louis, "zaciskaj nogi" :) Coby Staś jeszcze posiedział w brzuszku.

Dziewczyny, mam pytanie: od jakiegoś czasu budzę się w nocy ze zdrętwiałymi i bolącymi dłońmi. Zaczęło się od prawej, ale teraz to już obie. Nie są jakieś spuchnięte mega, a bolą mnie wszystkie stawy w dłoni :( Ma tak któraś, czy powinnam się zaniepokoić?
 
reklama
Kama chwilowo nie moge sie tu ubezpieczyc w inny sposob, bo maz tez prywatnie i nie moze wrocic na panstwowke, wtedy by nas podczepil pod siebie. Ja moglabym panstwowo, ale musialabym tu popracowac, a jak przyjechalismy do N to ja juz bylam w ciazy z Kuba itd.
 
Dzień dobry bardzo !!!
Widzę, że porody na tapecie... Ja staram się o tym nie myśleć i proszę dzieciaka, żeby do 38 tc siedział w brzuchu, bo się nie wyrobię. Dopiero będę zamawiać łóżeczko, zanim dojdzie i wywietrzę i w ogóle :-D
Porodu chyba się nie boję (ta myśl do mnie nie dociera) boję się wywołania. Moja mama pierwszy poród miała wywoływany. Mam nadzieję, że mnie to nie czeka :-D

Kama widzę, że dołączasz do Anetki - możecie sobie już główkę maluszka pomacać :-D
Vanilka - ja świąt też z reguły nie lubię - tzn. takich kościelnych... Sklepy muszą być otwarte !!! :-D Poza tym, mnie też się wtedy strasznie nudzi... ta pustka na ulicach mnie dobija...
Cynamonka - właśnie wczoraj do mnie doszło, że wyślę dzieciaka na medycynę. Ładnie trzepią kokosy... Trzeba zagwarantować sobie jakąś spokojną starość :-D
 
Ostatnia edycja:
witajcie nieliczne lipcóweczki:-)

ja już po śniadanku, dzisiaj dla odmiany ból z mojej wrednej rwy przemieścił się na lewą stronę- skręty i schylanie się wykluczone, ale przynajmniej moge chodzić w miarę normalnie- zawsze coś:-) rozmyślamy, co by tu zrobić- może jakaś wycieczka hmmm? po południu siostra D chce wpaść, co skłąnia mnie do wybycia z domu:-D
 
reklama
M dojechał w nocy do domu, tzn. do jego rodziców i o 3 nad ranem pisał mi sesemesa, że wózek lepiej wygląda niż w sklepie :-D

za oknem szaro i zimo, więc czekam sobie na tego mojego małża, ale dopiero po 17 do mnie przyjedzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry