reklama

Lipiec 2010

reklama
dzisiaj pracuje, jutro ma wolne, a potem zasuwa 3 dni z rzędu... chyba tu pierdo...ca dostanę... poza tym się dowiedział, że szefowa kuchni z drugiej zmiany strasznie na niego szefowi nadaje... po czym się dowiaduję od jej przyjaciółki, że się podko****e w moim M i w ogóle tak nieciekawie się zrobiło... noszzzz kuźwa... jak kogoś "lubisz", to po kiego na niego donosisz... chyba w sierpniu będzie szukał innej pracy...
 
heloł:-)

no to dziś mamy leniwy świateczny dzień, szkoda ze sklepy pozamykane nie myszko?:happy2:
też juszcze musimy karnisz kupić i jakieś pudełka wiklinowe chciałam na takie drobne rzeczy dla małego jak waciki,patyczki itp
no nic moze sie wezme za porządki w meblosciance i szkło pomyje, jutro przyjedzie mama to pomyje mi okna

tak mnie ten lekarz zestresował szybszym porodem że kurcze trza sie sprężyć, jeszcze ta torba do szpitala nie spakowana:sorry2:

myszka masz racje,mozemy se posmyrać głowke małego z kama hihi, wkońcu mamy ten sam termin ciąży :)))

louise jeszcze nic nie dała znac od wczoraj?

miłego dnia:-)
 
Heloł, wieści od louise i to dobre bo nadal są w dwupaczku:tak: powstrzymali troche skurcze tylko śluz podbarwiony jeszcze jest, podają kroplówki i sterydy. Ale ważne że działają w tym szpitalu i skutek jest. Teraz tak sobie pomyślałam że kurka dziwne że gin po wyjęciu krążka, stwierdzeniu jakiegokolwiek rozwarcia i informacji od louise o tym śluzie z krwią i skurczach częstszych kazał czekać do 22 żeby dzwonić do niego a potem nie odesłał od razu do szpitala tylko następnego dnia jak tu kurka każda godzina ważna i wszędzie trąbią że takie objawy powinny natychmiast skłonić do jazdy do szpitala:dry:ale może nie mam racji w końcu nie jestem lekarzem:sorry:

Poczytam zaraz bo niedawno wstałam:tak:
 
hej laki!:-p

święto święto a mój M w pracy- standard :eek: wczoraj mu powiedziałam, ze wszyscy będą mnie brali za samotną matkę z dzieckiem bo go nigdy nie ma....

może któraś przyjedzie i umyje mi głowę?:-D

za oknem padaka na całego...zresztą patrząc na mieszkanie to w środku też mam padakę i zero chęci do roboty!
louisie trzymam kciuki!!!! trzymajcie się dzielnie!!
mruczka a teraz bierzesz jakieś leki??
 
louise trzymajcie sie cieplo i jak najdluzej w dwupaku!!!
aneta ja tam smyrac nie mam zamiaru:-Dmoze urodzimy w tym samym dniu;-)
atabe moja lepetyna tez do umycia a w mieszkaniu taka rozpierducha ze nie wiem kto tego balaganu tyle narobil:szok:

kurde zapomnialam ze dzisiaj u nas w lidlu termometry do ucha byly
 
procesja pod oknami szpitala przechodzi, ołtarz jakiś stoi obok, więc pierwszy raz mam okazję uczestniczyć w procesji, wisząc sobie z okna...
wysłałam eska do louisy, napisałam, jak mocno trzymamy za nią kciuki!
 
Stasiek tylko ćwiczy cierpliwość mamy :-D Pewno jeszcze posiedzi ;-)
U mnie czysto, bo M sprzątał chatę żeby odreagować moje humorki :-D Obiecał też, że usiądzie jutro i przemyśli sprawę remontu przedpokoju... Mam nadzieję, że na myśleniu się nie skończy :-D
Ja nadal w piżamie... Od momentu, kiedy doszło do mnie, że sklepy off, to ja też jestem off :-) będę siedzieć i się nudzić...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry