Widze ze temat wakacyjny a u mnie glowne wakacje juz za mna

No ale nic,najwazniejsze ze cudnie bylo

Widialabym sie na takich wakacjach 3 razy w roku he he.
Co do wakacji nad baltykiem to niestety sie nie wypowiem bo bylam raz i to jeszcze za czasow kiedy nie mialam dziecka wiec inne rzeczy bralo sie pod uwage.
Opinie, owszem ,warto czytac ale juz dawno przekonalam sie ze zawsze znajda sie tacy ktorzy cos skrytykuja a niekoniecznie musi sie to pokrywac z tym jak tam naprawde jest.Kazdy ma wlasne wymagania i oczekiwania.Poza tym zawsze moze napisac je konkurencja probujac zniechecic potencjalnych klientow

Pamietam ze duzym minusem dla tych ktorzy bywali w naszym hotelu W nowym jorku bylo to ze pokoje i lazienka sa male.Jak dla mnie byly w sam raz, niczego mi wiecej do szczescia nie brakowalo szczegolnie ze jadac do ny na ogol nie przesiaduje sie w hotelu.
Ostatnio wybierajac miejsce pobytu nasze mialo bardzo pozytywne opinie ale zawsze znalazl sie ktos kto cos wytknal;juz nawet nie pamietam co ale w kazdym razie nie pokrylo sie to z tym co sama doswiadczylam.O ile pamietam ktos wytknal np malo urozmaicone jedzenie w restauracji a ja, wegetarianka (zawsze mniejszy wybor) moglam tam zjesc bardzo dobre potrawy a obsluga byla przemila i chetna do improwizacji.Ktos inny narzekal ze czasem jest zimna woda (to mi akurat zapadlo w pamiec i troche sie przejelam).to osrodek ekologiczny i woda nagrzewana jest sloncem a jak sie skonczy to trzeba poczekac na nastepna ciepla

Przez dwa tygodnie pobytu raz tylko z kranu nie leciala juz naprawde ciepla woda co w kraju tak goracym nie jest az tak wielkim dramatem.Akurat na kapiel malej padlo i umylam ja w chlodnej lacznie z glowa.
Jak mowilam moje glowne wakacje w tym roku juz sie odbyly.pozostaly krotsze weekendowe wyjazdy i jeszcze ponad 2 tyg w sierpniu kiedy to wybierzemy sie do Polski ale nie nazwalabym tego wakacjami.To dla mnie wizyta rodzinna przede wszystkim.zawsze mam dylamaty no ale rodzicow odwiedzic tez trzeba.Gdybym mogla to wybieralabym raczej miejsca gdzie dobra pogoda bylaby pewna bo nic mi tak nie psuje humoru jak zimno, szaro i buro...
Tymczasem zarezerwowalam lot na weekend do kraju.Troche skopany i juz podrozal ale teraz to juz nic nie poradze...pozostaje sie cieszyc z tych paru chwil ktore spedze z rodzina i miec nadzieje ze bedzie ladnie!
mala byla dzis pierwszy raz na tutejszym basenie.Podobno pluskala sie bardzo chetnie i szalala zjezdzajac ze slizgawki.wpadala przy tym albo w ramiona taty albo do wody czy tez pod wode (moze dobrze ze mnie nie bylo...).chyba jej to nie zrazalo skoro wspinala sie ponownie...Co nas (mnie i znajoma) zdziwilo to to ze jej kuzynka (zazwyczaj ta co szaleje w wannie) bardzo sie bala,plakala,za chiny wejsc nie chciala i nie zamierzala zalozyc skrzydelek.dzieci sa nieprzewidywalne.
Za tydzien pewnie powtorka z rozrywki.
czy wasze dzieci tez tak nadaja przed snem?Ja jak swoja poloze do lozka to oprocz momentow kiedy jest naparwde padnieta i zasypia od razu,snuje te swoje historie 1Przypomina sie jej wszystko i wszyscy

fajnie czasem podsluchac pod drzwiami