reklama

Lipiec 2010

witam:-)
za mna za to ciezka noc- moja starsza niunia miala temp. byla marudna-spala z nami, a ja w koncu poszlam w nogi(nie wypuscila mnie do innego pokoju) Tu w UK panuje teraz jakis wirus...i boje sie o nia , jak i o mnie, a dokladniej o dzidziusia w brzuszku...
I wlasnie myslalam, ze tylko mi tak caly czas zimno...To chyba obok sennosci byl pierwszy objaw, ze cos sie dzieje z moim organizmem...telepalam sie, 3 bluzy, kaloryfery na maxa...a tej nocy odwrotnie- napady dusznosci, goraca...
Czuje sie b. dobrze, tylko wieczorem pobolewalo mnie podbrzusze i krzyz...Przy Klaudii tez tak bylo- dopiero co dowiedzialam sie o ciazy, a tu bole krzyza..rwa kulszowa- gin mi wowczas powioedzial, ze dzidzius najprawdopodobnie uciska na nerw-uroki ciazy...no i mam powtorke z rozrywki..
aaa -powiedzcie mi, czy znacie swoj organizm na tyle by domyslac sie, gdy mieliscie owulacje-(bo ja doskonale wiedzialam kiedy mam - poznej usg, testy owul- moje slowa potwierdzily- Wczesniej z Duska czulam gdzie jest- z ktorego jajnika, ze tak powiem ona byla z prawego, a teraz czesciej odzywa sie "ktos" po lewej stronie ( i tu czytalam, ze ponoc z prawej to dziewczynka, z lewego- chlopiec...i mam przeczucie, ze tym razem bedzie synek;-)- zobaczymy
Moja corcia sobie wkrecila, ze nie chce siostry...i poki co tlumaczenia, ze narazie to dzidzius- sama nie wiem kto nam sie urodzi- na nic daja- wkrecila sobie Gracjana i koniec:-D

To sie rozpisalam:-D
 
reklama
mammi - mdlosci nie zazdroszcze- cierpialam z Duska cale 2 m-ce...mi pomagaly sucharuy, takie herbatniki petitki - zjedzone zaraz po przebudzeniu..zanim wstalam z lozka- obowiazkowo lezaly kolo mnie...ale to tylko dawalo ulge na kilka godzin...Czeste a male posilki- jak dopuszczalam do uczucia ssania- to dochodzily wymioty...
 
Dobry :-D:-D.

Ale mi się dobrze spało wyspałam się jestem wypoczęta, zjadłam śniadanko, ach jak mi dobrze domowa wędlinka jednak jest super mniam mniam........
To co wy planujecie na dzisiejszy dzień drogie dziewczyny :-D:-D?
j

ja jeszcze bez sniadanka..na nic nie mam ochoty...:sorry2:na nic smaka...:sorry2: tylko kawa-mniam:sorry:

ja chce wyskoczyc na zakupy...pozniej obiadek, do kosciola...moze jakis filmik...glownie niedzielka z rodzinka:tak:
 
Hej

Wstałam właśnie.Oj pospaliśmy sobie:-) Piję teraz kawkę - no właśnie dziewczyny jak z tą kawą w ciąży? Można czy nie? Rozpuszczalna, duuużo mleka..Moje koleżanki, które zaszły w ciążę, mówiły, że jednym z pierwszych jej objawów był wstręt do kawy..A mi nadal smakuje....Ale staram się nie przesadzać z ilością- jedna rano wystarczy. Po kawce zaraz łyknę kwas foliowy...Z tym kwasem to też- jak się staraliśmy od kwietnia, to brałam cały czas, ale nic nie wychodziło, więc się wkurzyłam i przestałam...a teraz biorę od drugiego tygodnia:-(Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...
No i jeszcze jedno pytanie- jak długo starałyście się o dzidzię? My niby od kwietnia, ale tak na dobre od lipca (zamieszkaliśmy razem). I żeby było śmieszniej, ja panikując, że nie wychodzi , namówiłam moje Kochanie na spermiogram...Wyniki wyszły marne (tylko 35 % o ruchu postępowym wolnym, reszta albo w miejscu, albo wcale, szybkich brak; ilość też nie powalająca...), a tu się okazuje, że jak robił badanie, ja już miałam w brzuszku fasolę....:-)


 
Ostatnia edycja:
i ja sie witam w niedzielne popoludnie:)
nastukalyscie kilka stron i zaraz zabiore sie za nadrabianie.
wiatam wszystkie lipcowe mamuski:-)
widze ze przybywa nas w szybkim tempie i to mnie bardzo cieszy.
u mnie w sumie nic ciekawego,mdlosci sie zdarzaja ale bardzo zadko i wiecie co mi pomaga owocowe tik taki:tak:
tylko te bole podbrzusza mnie jeszcze mecza
a i moje humorki dla otoczenia tez juz powoli sa uciazliwe:sorry2:ale co tam:-)
zmykam pomeczyc obiadek bo apetytu nie mam wogole:no:
 
Hej

Wstałam właśnie.Oj pospaliśmy sobie:-) Piję teraz kawkę - no właśnie dziewczyny jak z tą kawą w ciąży? Można czy nie? Rozpuszczalna, duuużo mleka..Moje koleżanki, które zaszły w ciążę, mówiły, że jednym z pierwszych jej objawów był wstręt do kawy..A mi nadal smakuje....Ale staram się nie przesadzać z ilością- jedna rano wystarczy. Po kawce zaraz łyknę kwas foliowy...Z tym kwasem to też- jak się staraliśmy od kwietnia, to brałam cały czas, ale nic nie wychodziło, więc się wkurzyłam i przestałam...a teraz biorę od drugiego tygodnia:-(Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...
No i jeszcze jedno pytanie- jak długo starałyście się o dzidzię? My niby od kwietnia, ale tak na dobre od lipca (zamieszkaliśmy razem). I żeby było śmieszniej, ja panikując, że nie wychodzi , namówiłam moje Kochanie na spermiogram...Wyniki wyszły marne (tylko 35 % o ruchu postępowym wolnym, reszta albo w miejscu, albo wcale, szybkich brak; ilość też nie powalająca...), a tu się okazuje, że jak robił badanie, ja już miałam w brzuszku fasolę....:-)


ja od czasu do czasu tez sie kawki napije a kwasu tez nie bralam caly czas dopiero jak ujrzalam na tescie 2 kreseczki to znowu zaczelam lykac:tak:
no to fajnie wyszlo z tym mezulkiem,najwazniejsze ze sie udalo
 
Hej dziewczyny:-)
Błagam pomóżcie! Dopadło mnie jakieś przeziębienie:wściekła/y: głowa mi pęka i nos zatkany, ogólnie czuję, ze opadam z wszystkich sił... Znacie jakieś specyfiki, które mogą mi pomóc,a nie zszkodzą bąbelkowi??? Nawet nie podnosze się z łóżka, nic mi się nie chce i sama jestem cały dzień:eek:
 
Dzień dobry :-)
Mammi, ja niestety codziennie od kilku lat wstaje ok 6.oo (teraz 7!) ale to i tak lepiej bo moja córa pierwszy rok życia wstawała o 4.30-5.00- to była dopiero masakra :szok: Nie zazdroszczę pracy w niedzielę, choć właściwie to przy mdłościach żadnej nie zazdroszczę- ja narazie takowych nie miewam. W poprzedniej ciązy przez chwilę gdy miałam- jadłam na czczo banana :-)

Mi za to od wczoraj przeraźliwie zimno choć w domku 24C...
to m tak samo , wstaje o6 albo przed, bo strasznie mnie mdli musze cos zjesc, a pozniej klade sie znowu spac, tylko najlepsze jest to ze o tej 6 to jestem normalnie taka wyspana jak bym z 2 dni spała :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry