jedyneczka
Fan(ka)
emih jak córcia lubi przedszkole to połowa sukcesu bo Emi poszła w wieku 3 lat i nie przepadała za nim, było mi więc bardzo smutno , były płacze z obu stron (oczywiście ja cichaczem). Teskniłam za nią strasznie ale później jej radość mnie uspokoiła
Choć przyznam że jak np. teraz, jest kilka dni ze mną w domu, jest mi bardzo przyjemnie, taki powrót do przeszłości
Nie smutaj,pewnie niunia opowie Ci mnóstwo ciekawych rzeczy po powrocie
A bóle krzyżowe też miałam nieprzyjemność poznać
Supcio ja tylko o naturalnym porodzie mogę Ci powiedzieć.Bolało, pewnie, ale do przeżycia a już sam poród nie bolał mnie wcale za to taka ulga że można działać. Tylko jak ordynator mnie badał bo Emi rodziła się z rączką przy główce to myślałam że rurki łóżka odgryze
No i po 2 godz. wyprysznicowałam się, wzięłam Emi i dalej już było supcio.Jeden minus - 2 tyg. bolało przy siedzeniu i siusiu przez nacięcie ale nie tragedia. Nie miałam znieczulenia i tym raz też nie chcę - chyba że tym razem nie będzie tak znośnie więc się nie zarzekam:-)
A tyłozgięcie też mam od urodzenia bardzo duże i nie miałam z tego powodu problemów z pierwszą ciążą i teraz też dzięki bogu nie mam ponieważ się wyprostowała więc nic się nie martw.Zresztą gin. też pewnie nie mówiła Ci że to nie jest groźne?Jutro masz usg to się uspokoisz
Vanilka ależ masz sny ha ha
ja myślałam że angielskie mielone to jakaś gotowa mieszanka mielonego z przyprawami specjalnymi, ale jestem ciemna masa:-)
madzik - łazanki, jeszcze bez robienia, bajer
keejt gratulacje, na dniach się upewnisz czy to maluszek
własni
oczekiwanie a może to złe samopoczucie to z nerwów przez twojego M? Może on ma też jakieś obawy i lęki i stąd to zachowanie?Może właśnie dotarła do niego odpowiedzialność za rodzinę i się przeraził
Oby twój M szybko doszedł do siebie i był dla Ciebie wsparciem i oazą spokoju. Będzie dobrze, uszka do góry
louise to może być fissan faktycznie jak w takiej saunie poubierana byłaś, niech znika pałatajstwo jak najszybciej;-)Ja miałam też mały problem wczoraj i musiałam buraczków pojeść
malewa - słuszna kara dla M
Choć przyznam że jak np. teraz, jest kilka dni ze mną w domu, jest mi bardzo przyjemnie, taki powrót do przeszłości
Nie smutaj,pewnie niunia opowie Ci mnóstwo ciekawych rzeczy po powrocie
A bóle krzyżowe też miałam nieprzyjemność poznać

Supcio ja tylko o naturalnym porodzie mogę Ci powiedzieć.Bolało, pewnie, ale do przeżycia a już sam poród nie bolał mnie wcale za to taka ulga że można działać. Tylko jak ordynator mnie badał bo Emi rodziła się z rączką przy główce to myślałam że rurki łóżka odgryze
No i po 2 godz. wyprysznicowałam się, wzięłam Emi i dalej już było supcio.Jeden minus - 2 tyg. bolało przy siedzeniu i siusiu przez nacięcie ale nie tragedia. Nie miałam znieczulenia i tym raz też nie chcę - chyba że tym razem nie będzie tak znośnie więc się nie zarzekam:-)A tyłozgięcie też mam od urodzenia bardzo duże i nie miałam z tego powodu problemów z pierwszą ciążą i teraz też dzięki bogu nie mam ponieważ się wyprostowała więc nic się nie martw.Zresztą gin. też pewnie nie mówiła Ci że to nie jest groźne?Jutro masz usg to się uspokoisz

Vanilka ależ masz sny ha ha
ja myślałam że angielskie mielone to jakaś gotowa mieszanka mielonego z przyprawami specjalnymi, ale jestem ciemna masa:-)madzik - łazanki, jeszcze bez robienia, bajer

keejt gratulacje, na dniach się upewnisz czy to maluszek

własni
oczekiwanie a może to złe samopoczucie to z nerwów przez twojego M? Może on ma też jakieś obawy i lęki i stąd to zachowanie?Może właśnie dotarła do niego odpowiedzialność za rodzinę i się przeraził
Oby twój M szybko doszedł do siebie i był dla Ciebie wsparciem i oazą spokoju. Będzie dobrze, uszka do góry
louise to może być fissan faktycznie jak w takiej saunie poubierana byłaś, niech znika pałatajstwo jak najszybciej;-)Ja miałam też mały problem wczoraj i musiałam buraczków pojeść

malewa - słuszna kara dla M


.