_louise_
Fanka BB :)
Rusalka no to super ze wakacje sie uadly. zazdroszcze odpoczynku i opelenizny (ja blada az fioletowa ale solarka poszla w odstawke na czas ciazy) i przede wszystkim sloneczka, ktore poprawia humor, co nam przyszlym mamusiom jest teraz b potrzebne :-):-):-)
emih nie smutaj sie :-) zadowolona minka coreczki po przyjsciu z przedszkola na pewno Cie uspokoi. wiem ze ciezko choc na troche rozstac sie z dzieckiem jak caly czas bylyscie razem ale wlasnie powoli trzeba sie przyzwyczajac, narazie mozesz czasem jej wolne zrobic ;-):-) . potem zerowka i szkola...pomysl jak maja te mamusie, ktore caly czas siedzialy w domu z dziecmi a tu nagle szkola sie zaczela. zreszta do popoludnia juz blisko-szybko zleci-glowa do gory
perla no musze powiedziec ze figurke po porodzie mialas super
obym ja tez tak wygladala ale z moim tempem tycia szczerze w to watpie :-)
madzik ja tez mam lazanki ale jutro z kapusta i grzybami-juz mi slinka cieknie
mysza wspolczuje. ale go rozumiem bo sama przez to przechodzilam 2 tyg temu i w sumie dalej przechodze-to naprawde ciezko rzucic ten wredny nalog. ale w koncu i tak bedzie musial no bo przeciez przy dziecku nie bedzie palil nie? u mnie bylo super bo razem rzucilismy od 1 stycznia wiec sie nawzajem wspieralismy na poczatku ale tez troche nerwow bez powodu bylo i jest dalej. moj Misiek nawet seby mi nie bylo smutno to tez tym razem bez plastrow i drazetek rzucil wiec oboje ciepimy tak samo

(prawie bo on jak nie moze wytrzymac to sobie piko wypije chociaz...)
ja w sobote malo ze nie poszlam na basen to w koncu postanowilismy jechac do lidla po jakies smakolyki. po drodze podjechalismy na basen i zajrzelismy przez szybe komentujac ze fajnie sobie plywaja...
jestesmy straszni. ale obczailismy nowy basen i juz w tym tyg na pewno idziemy. za to zakupilam ciasto i ta pepsi co tak bardzo mi sie chcialo i soczek i piwo dla miska. wiec zamiast tracenia kalorii bylo uzupelnianie...wrrrrrrrr
emih nie smutaj sie :-) zadowolona minka coreczki po przyjsciu z przedszkola na pewno Cie uspokoi. wiem ze ciezko choc na troche rozstac sie z dzieckiem jak caly czas bylyscie razem ale wlasnie powoli trzeba sie przyzwyczajac, narazie mozesz czasem jej wolne zrobic ;-):-) . potem zerowka i szkola...pomysl jak maja te mamusie, ktore caly czas siedzialy w domu z dziecmi a tu nagle szkola sie zaczela. zreszta do popoludnia juz blisko-szybko zleci-glowa do gory
perla no musze powiedziec ze figurke po porodzie mialas super
obym ja tez tak wygladala ale z moim tempem tycia szczerze w to watpie :-)madzik ja tez mam lazanki ale jutro z kapusta i grzybami-juz mi slinka cieknie
mysza wspolczuje. ale go rozumiem bo sama przez to przechodzilam 2 tyg temu i w sumie dalej przechodze-to naprawde ciezko rzucic ten wredny nalog. ale w koncu i tak bedzie musial no bo przeciez przy dziecku nie bedzie palil nie? u mnie bylo super bo razem rzucilismy od 1 stycznia wiec sie nawzajem wspieralismy na poczatku ale tez troche nerwow bez powodu bylo i jest dalej. moj Misiek nawet seby mi nie bylo smutno to tez tym razem bez plastrow i drazetek rzucil wiec oboje ciepimy tak samo


(prawie bo on jak nie moze wytrzymac to sobie piko wypije chociaz...)ja w sobote malo ze nie poszlam na basen to w koncu postanowilismy jechac do lidla po jakies smakolyki. po drodze podjechalismy na basen i zajrzelismy przez szybe komentujac ze fajnie sobie plywaja...
jestesmy straszni. ale obczailismy nowy basen i juz w tym tyg na pewno idziemy. za to zakupilam ciasto i ta pepsi co tak bardzo mi sie chcialo i soczek i piwo dla miska. wiec zamiast tracenia kalorii bylo uzupelnianie...wrrrrrrrr
, a przy pierwszej ciąży jak czuł ruchy to już było dużo lepiej, więc myślę, że teraz jak też będzie już czuł i widział przez brzuszek to się bardziej zainteresuje, wtedy często i długo wpatrywaliśmy się w "obcego" 
