reklama

Lipiec 2010

Rusalka no to super ze wakacje sie uadly. zazdroszcze odpoczynku i opelenizny (ja blada az fioletowa ale solarka poszla w odstawke na czas ciazy) i przede wszystkim sloneczka, ktore poprawia humor, co nam przyszlym mamusiom jest teraz b potrzebne :-):-):-)
emih nie smutaj sie :-) zadowolona minka coreczki po przyjsciu z przedszkola na pewno Cie uspokoi. wiem ze ciezko choc na troche rozstac sie z dzieckiem jak caly czas bylyscie razem ale wlasnie powoli trzeba sie przyzwyczajac, narazie mozesz czasem jej wolne zrobic ;-):-) . potem zerowka i szkola...pomysl jak maja te mamusie, ktore caly czas siedzialy w domu z dziecmi a tu nagle szkola sie zaczela. zreszta do popoludnia juz blisko-szybko zleci-glowa do gory
perla no musze powiedziec ze figurke po porodzie mialas super :tak: obym ja tez tak wygladala ale z moim tempem tycia szczerze w to watpie :-)
madzik ja tez mam lazanki ale jutro z kapusta i grzybami-juz mi slinka cieknie
mysza wspolczuje. ale go rozumiem bo sama przez to przechodzilam 2 tyg temu i w sumie dalej przechodze-to naprawde ciezko rzucic ten wredny nalog. ale w koncu i tak bedzie musial no bo przeciez przy dziecku nie bedzie palil nie? u mnie bylo super bo razem rzucilismy od 1 stycznia wiec sie nawzajem wspieralismy na poczatku ale tez troche nerwow bez powodu bylo i jest dalej. moj Misiek nawet seby mi nie bylo smutno to tez tym razem bez plastrow i drazetek rzucil wiec oboje ciepimy tak samo :-D:-D:-D (prawie bo on jak nie moze wytrzymac to sobie piko wypije chociaz...)



ja w sobote malo ze nie poszlam na basen to w koncu postanowilismy jechac do lidla po jakies smakolyki. po drodze podjechalismy na basen i zajrzelismy przez szybe komentujac ze fajnie sobie plywaja...:happy2: jestesmy straszni. ale obczailismy nowy basen i juz w tym tyg na pewno idziemy. za to zakupilam ciasto i ta pepsi co tak bardzo mi sie chcialo i soczek i piwo dla miska. wiec zamiast tracenia kalorii bylo uzupelnianie...wrrrrrrrr
 
reklama
Witam poniedziałkowo.
Angelie pozwalam mojemu M wtrącać się do zmywania;-)Zgoda już u was?

Ashika to twój jak mój, na USG i po wniebowzięty a na codzień to też nie lgnie do brzunia, może jak już będie widać malucha pod skórą bardziej się zainteresuje;-)

kasiente, R.usałka witajcie po powrocie:happy2:Rusałka opalenizny to ja Ci bardzo zazdroszczę, musisz wyglądać kwitnąco:tak:

Vanilka co to są angielskie mielone?":-)A porodu. ja nie mogę się już doczekać , oczywiście w odpowiednim czasie (odpukać)bo pozwija się człowiek parę godzin ale potem słoneczko swoje zobaczy:happy2:

madzik no to teraz kilogramki już będą sobie szły do przodu:tak:

perla pięknie wyglądacie na zdjęciu, jak z reklamy;-)

geperty to fajny prezent Ci sprawił muż:tak:Ja też tak z małą Emi wędrowałam po domu tyle że w foteliku samochodowym:happy2:

kama i co robiłaś nocą jak dzień przespałaś?:tak:

agatha z tymi sklepami to racja, jeździłam na zakupy dalej do marketu bo z wózkiem nie było tam problemu a jak Emi była starsza to nosidło się sprawdziło a chusta może być praktyczna w tym pierwszym etapie. A z ruchami też tak mam, że przerwy są 1-2 dni,pzredwczoraj miałam banie po prawej i wierciła się zdrowo a do dzisiaj nic:-(

gregorka ja biorę elevit i dalej folik na zalecenie lekarza ale jaka dawka jest w elevicie nie wiem bo nie mam ulotki -kupiłam 1/2 op. na raz bo na całą mi nie starczyło:baffled:

maruśka do dobre wieści z tą promocją nam obwieściłaś, chwała Ci za to:-)

To biorę się teraz za dzień dzisiejszy:tak:
 
Powiedzcie dziewczyny szczerze, czy to źle, że zastanawiam się nad cesarkskim cięciem? Boje sie proodu anturalnego, a cc wydaje mi się jakieś takie mniej straszne. Tylko proszę o szczere wypowiedzi :) :zawstydzona/y:
Tu nie ma odpowiedzi dobrej i złej to kwestia przekonań, może powinnaś porozmawia z kimś kto rodził naturalnie i i miał też cc. Moja bratowa tak miała i po jej opowieściach dotyczących samopoczucia i w ogóle, powiedziała, że naturalny poród lepszy byłby dla niej. Także musisz sobie dobrze to poukładać.
supcio ja mam bardzo podobnie, a nawet schudłam, nie czuję ruchów, nie mam co miesiąc USG i mam macicę w mocnym tyłozgięciu (tak,że nawet nie można było zrobić USG w 12 tc przez brzuch tylko dopochwowo). Tyłozgięcie ma 1/4 kobiet a jak masz lekkie, to już w ogóle nie masz się czym martwić. Ja mam przepisany duphaston bo mam bardzo twardą szyjkę i mocne tyłozgięcie
louise ja mam gownie zparcia, a ostatnio miałam jelitówkę buuuu

Dziewczyny jadę do pracy na spotkanie, dziś wyjątkowo. także lecę
 
Witam poniedziałkowo.
Angelie pozwalam mojemu M wtrącać się do zmywania;-)Zgoda już u was?

Ashika to twój jak mój, na USG i po wniebowzięty a na codzień to też nie lgnie do brzunia, może jak już będie widać malucha pod skórą bardziej się zainteresuje;-)

kasiente, R.usałka witajcie po powrocie:happy2:Rusałka opalenizny to ja Ci bardzo zazdroszczę, musisz wyglądać kwitnąco:tak:

Vanilka co to są angielskie mielone?":-)A porodu. ja nie mogę się już doczekać , oczywiście w odpowiednim czasie (odpukać)bo pozwija się człowiek parę godzin ale potem słoneczko swoje zobaczy:happy2:

madzik no to teraz kilogramki już będą sobie szły do przodu:tak:

perla pięknie wyglądacie na zdjęciu, jak z reklamy;-)

geperty to fajny prezent Ci sprawił muż:tak:Ja też tak z małą Emi wędrowałam po domu tyle że w foteliku samochodowym:happy2:

kama i co robiłaś nocą jak dzień przespałaś?:tak:

agatha z tymi sklepami to racja, jeździłam na zakupy dalej do marketu bo z wózkiem nie było tam problemu a jak Emi była starsza to nosidło się sprawdziło a chusta może być praktyczna w tym pierwszym etapie. A z ruchami też tak mam, że przerwy są 1-2 dni,pzredwczoraj miałam banie po prawej i wierciła się zdrowo a do dzisiaj nic:-(

gregorka ja biorę elevit i dalej folik na zalecenie lekarza ale jaka dawka jest w elevicie nie wiem bo nie mam ulotki -kupiłam 1/2 op. na raz bo na całą mi nie starczyło:baffled:

maruśka do dobre wieści z tą promocją nam obwieściłaś, chwała Ci za to:-)

To biorę się teraz za dzień dzisiejszy:tak:

Angielskie mieso mielone :happy2:takie jak w polsce tylko chodzi mi o angielskie .

Ja tam na swojego m nie bede narzekac bo naprawde dobry chlop z niego .
Czasem ma jazdy jak kazdy normalny chlop ,czy upije sie czy cos tam innego ..ale dobrze sie dogadujemy .Ktory inny by ze mna wytrzymal jak nie moj Marcin :-D
 
witam dziewczyny!!!
ja na chwilke i tylko napisze co zalatwilam dzisiaj a raczej nie zalatwilam:(
nie uwierzycie ale jak zasnelam o 22 to spalam do 9.
u lekarza bylam ale nie otrzymalam zadnej diagnozy,zadnego lekarstwa i zadnego l4.
wiec pan doktor powiedzial ze nic mi nie pomorze ze mam sie skontaktowac z moja ginka.
 
Witam poniedziałkowo, poczytałam jakie tematy dziś na tapecie i się wypowiem:

- mój M. zbyt wylewny i romantyczny nie jest, więc jak raz na tydzień spyta co u dzidzi to już jestem szczęśliwa :sorry2:, a przy pierwszej ciąży jak czuł ruchy to już było dużo lepiej, więc myślę, że teraz jak też będzie już czuł i widział przez brzuszek to się bardziej zainteresuje, wtedy często i długo wpatrywaliśmy się w "obcego" :-p

- ja też mam mocne tyłozgięcie i nie miałam kłopotów w pierwszej ciąży, ostatnie usg (tydzień temu) miałam mieszane trochę przez powłoki, ale większość przezpochwowo, a w związku z przypadłością, żadnych leków nie muszę brać :no:

- też słyszałam o tym, że nosidełka nie są wskazane, ale ja używałam naprawdę sporadycznie i jak zakładałam to góra na pół godzinki, zresztą chyba jestem za wygodna na noszenie, wolę wziąć wózek niż katować kręgosłup, choć uważam, że w samolocie chusta może być super rozwiązaniem, aha a młodego nosiłam w nosidełku jak już był sztywny i dobrze trzymał główkę :tak:

- porodu przez cc nie miałam, ale na pewno chcę rodzić sn, nie ma co oszukiwać, że to nie boli, ale w momencie gdy dzieciątko jest już na świecie wszystko odchodzi i położenie kilkusekundowego dziecka na gołą pierś matki jest warte tego bólu, przez pierwsze miesiące zarzekałam się, że więcej dzieci nie będę już miała, bo nie przeżyję kolejny raz porodu, ale było minęło i nie mogę się doczekać ponownie tej chwili, zresztą nie wszystkie kobiety rodzą w bólach, a ja pocieszam się, że drugi raz będzie łatwiejszy
 
Geperty, nic dodać, nic ując na temat porodu SN

Moj M też do wylewnych nie należy, ale musimy mieć świadomość, że dla faceta to mimo wszystko ciężkie do zrozumienia, że gdzieś tam w brzuchu jest mieszkaniec.

Jak brzuch wywali i będzie kopać to będzie bardziej namacalne, ale faceci po prostu potrzebuja więcej czasu, nawet po urodzeniu ta miłość ojcowska nie przychodzi z dnia na dzień, to nie to co u nas.

Agata
 
reklama
Geperty, nic dodać, nic ując na temat porodu SN

Moj M też do wylewnych nie należy, ale musimy mieć świadomość, że dla faceta to mimo wszystko ciężkie do zrozumienia, że gdzieś tam w brzuchu jest mieszkaniec.

Jak brzuch wywali i będzie kopać to będzie bardziej namacalne, ale faceci po prostu potrzebuja więcej czasu, nawet po urodzeniu ta miłość ojcowska nie przychodzi z dnia na dzień, to nie to co u nas.

Agata
hmm... tu sie nie zgodze z miloscia ojcowaska .
Ja widzialam od pierwszych chwil jak moj maz przezywal narodziny dziecka i od pierwszych chwil praktycznie opiekowal sie dzieckiem i mna.
Chodzil do pracy na ranki ,a po kilka razy w nocy budzil sie i bral synka do wybujania z kolki i tak przez 4 miesiace .
Tak wiec nie kazdy chlop jest taki jak piszesz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry