Corin
Mama Trójki :)
Hej dziewczyny, przepraszam ze sie nie odniose do waszych postow ale nie mam sily czytac. Nie wiem co sie dzieje. Do poludnia jeszcze bylo ok, ale od ok 14 jakby ktos kartke obrucil, jakby mi ktos dzieckompodmienil. Cicha Ewa, spokojna Ewa zamienila sie w wulkan rozpaczy.
Caly czas krzyczy, nie chce lezec w lezaczku, nie chce chustawki, nie chce taty ani rodzenstwa.
Tylko mama, tylko na rekach u mamy. Na dodatek mi sie odezwala stara kontuzja w nadgarstku i nie umie nawet lyzeczki utrzymac w rece, a ta mala glizda m,nie terroryzuje. Teraz lezy w łzeczku i ryczy, bo osmielilam sie ja odlozyc. Nosze ja juz od 20, a ona ani mysli spac.
Czy to skok?
Caly czas krzyczy, nie chce lezec w lezaczku, nie chce chustawki, nie chce taty ani rodzenstwa.
Tylko mama, tylko na rekach u mamy. Na dodatek mi sie odezwala stara kontuzja w nadgarstku i nie umie nawet lyzeczki utrzymac w rece, a ta mala glizda m,nie terroryzuje. Teraz lezy w łzeczku i ryczy, bo osmielilam sie ja odlozyc. Nosze ja juz od 20, a ona ani mysli spac.
Czy to skok?
Ostatnia edycja:

