balkan
Fanka BB :)
Cześć Dziewczyny!
ale się rozpisałyście!!!
Maqnio, jak jeszcze raz napiszesz o sobie - zła matka - zapakuję się z Mateuszem w samochód i oboje skopiemy Ci 4 litery... dobrze, że znalazłaś lekarza, który poprowadzi Rózię....
Renusia, śliczne dziewczyny jesteście!!!
Ja bucików nie kupuję, bo nie sądzę, żeby Mateusz w te zimę zaczął chodzić....
A u nas dziś jedna z najgorszych nocy od początku - najpierw problem z zaśnięciem - Marek go usypiał 2 razy, a potem w nocy się budził o 12, 2 i 5.... za to wczoraj w ciągu dnia był jak aniołek.... Na zmianę bawił się i zasypiał - ale cały dzień się z nim bawiliśmy na zmianę ja i mąż....
Konwalianka, u mnie niestety też się niewiele z gardłem poprawiło - dalej boli, do tego doszedł kaszel i ból głowy..... dobrze, że dziś niedziela, to Marek jest w domu - mam nadzieję, że do jutra przejdzie... a dziś mam teściów na obiedzie - ale na szczęscie to teściowa obiad przywozi, bo inaczej bym odwołała....
a dziś taka piękna pogoda!!! tylko troszkę zimno....
ale się rozpisałyście!!!
Maqnio, jak jeszcze raz napiszesz o sobie - zła matka - zapakuję się z Mateuszem w samochód i oboje skopiemy Ci 4 litery... dobrze, że znalazłaś lekarza, który poprowadzi Rózię....
Renusia, śliczne dziewczyny jesteście!!!
Ja bucików nie kupuję, bo nie sądzę, żeby Mateusz w te zimę zaczął chodzić....
A u nas dziś jedna z najgorszych nocy od początku - najpierw problem z zaśnięciem - Marek go usypiał 2 razy, a potem w nocy się budził o 12, 2 i 5.... za to wczoraj w ciągu dnia był jak aniołek.... Na zmianę bawił się i zasypiał - ale cały dzień się z nim bawiliśmy na zmianę ja i mąż....
Konwalianka, u mnie niestety też się niewiele z gardłem poprawiło - dalej boli, do tego doszedł kaszel i ból głowy..... dobrze, że dziś niedziela, to Marek jest w domu - mam nadzieję, że do jutra przejdzie... a dziś mam teściów na obiedzie - ale na szczęscie to teściowa obiad przywozi, bo inaczej bym odwołała....
a dziś taka piękna pogoda!!! tylko troszkę zimno....


) taki natluszczajacy dodatek w kazdym razie.



Mały ciągle się rzuca, ciężko go ubrać, po prostu ciągła walka... Rączki dalej nie są swobodne, jak mu się coś wsadzi w rączki to chwilę potrzyma ale generalnie ma ciągle piąstki zaciśnięte i boksuje zabawki zamiast próbować je dotykać... Generalnie jest ciągle tak dziwnie pobudzony, jakby coś mu nie pozwalało się wyluzować... Czasem ma momenty, że jest spokojny i wyluzowany, ale to rzadkość... No i to spanie... nie budzi się bo jest głodny tylko dlatego, że coś mu nie pasuje... Sama nie wiem, może udam się na jakiś kurs masażu relaksacyjnego...? Postanowiłam iść do lekarza i stanowczo powiedzieć, że coś jest nie tak i to nie są moje urojenia, tylko ma mi pomóc ustalić o co chodzi... Jak to piszę to cały czas ryczę, nie mam już normalnie siły, przerasta mnie to wszystko...
. I ja teraz jestem taka zmęczona, że od godziny Krzyś z tatą na spacerze, a ja nie robię nic ;-)