Witam niedzielnie popołudniowo. Moja Milcia dołączyła do urwisów. Cóż czemu ma być wiecznie grzeczna

Pobudka o 24 przeciągnęła się do 2 a potem o 4.20 juz poranek powitała. Zasnęła koło 9 i ja z nią. Pospałyśmy do 12 ale z 2 przerwami na jedzenie.

Jestem teraz w miarę wyspana ale dzien rozbity.
O 4, kiedy wyjrzałam przez okno na dachu pobliskiego liceum był szron. Od razu jakoś zimowo się zrobiło. Przymrozek pozbawił drzew ich pięknych złotych liści. Teraz juz słoneczko przyświeca i wybieramy sie na spacerek. Kurczak zrumieniony czeka w piekarniku bo dopiero jesteśmy po śniadaniu.
Pol dzis ma odwołane zajęcia. Idziemy razem na niedzielny spacerek. W końcu mu wyłuskam wszystkie żale


Alex idz kochana do lekarza i koniecznie to sprawdz. Nie daj sie zbyć. na masaż możesz iść ale wątpię żeby pomógł na takie niepokoje. Ja robię Milci ten co mnie uczyła terapeutka i jakoś ją wkurza a nie uspokaja.
Renusia a więc dołaczyłaś od razu do grupy"nieprzespane nocki"
balkan nie wyjdziesz na bezbożnicę,teraz skupiska ludzi są niebezpieczne dla maluchów, zwłaszcza po szczepieniach. My z Milcią chodzimy w poniedziałki do takiej kaplicy gdzie jest zaledwie kilka osób. mam nadzieję, że Bóg się z tego powodu nie obrazi...
Teśka haha, uśmiałam się. Pewnie to nie wina księdza

ale kto wie

ważne, zę juz spokój
mailuj może ktoś cię przelicytuję, ja nie moge bo mamy już 3
psotko witaj, ja tez zastanawiam sie nad witaminkami, może nie pozwolą mi wyłysieć.

No i pomyślałam o blogu ale na razie pssssssssssssst
Wydrusia Lilunia piękna
Corin I jak ewunia dziś tez rączkowa?Ja tez miałam nadprodukcję ale sie wyrównało
Dodi ja się właśnie próbuję oduczyć tego siedzenia po nocach bo jak przyjdzie mi wrócić do pracy to będę zasypiac z kółkiem
Wisieńka spadaj mi stąd ale już, na spacer won


