Z jednej strony pewnie, że chciałabym żeby mnie mdłości ominęły, ale z drugiej wygląda to tak, że pewnego dnia po miesiącu starań zrobiłam test, ku mojej ogromnej radości pokazała się druga kreska, pod koniec piątego tygodnia poszłam do gina i zobaczyłam na usg pęcherzyk, było widać troszkę dzidziusia, ale dosłownie to była taka milimetrowa biała plamka i od tej pory oczywiście nie mogę się doczekać kolejnej wizyty, a brak jakichkolwiek objawów wcale mnie w tym momencie nie cieszy.