jolie
Tymkowa mama
Dzień dobry.
Dziękujemy za życzonka, a i my składamy życzenia Hani - nawet nie wiedziałam, że 5 były.
Kathe współczuję sytuacji z mężem, ale doświadczenie Lilki napawa mnie optymizmem, więc nie poddawaj się!!!
Hmm, przytulanki, u nas to chyba mi ich bardziej brakuje, ale to dlatego, że brakuje mi bliskości męża samej w sobie, a to dlatego, że Damian śpi w innym pokoju, bo "Jemu za jasno, za ciepło i za głośno (nie przeszło mi chrapanie po ciąży :-()" i doszliśmy do wniosku, że lepiej, żeby się wysypiał w innym pokoju niż męczył z nami (ja przynajmniej mam wygodniejsze łóżko
180x200 i śpię sama, bo Tymek w kołysce śpi). Po nocy na chwilę rano przychodzi do nas przed pracą, później albo zajmuje się Tymkiem a ja idę sie umyć i robię sobie sniadanie, albo On mi robi śniadanie. Cały dzień czekam aż wróci z pracy, a po pracy ma do zrobienia jakieś projekty muzyczne. Wieczorem kąpiel Tymka, ja dostaję albo robię sobie kolację i o 21 jestem padnięta, więc dla mnie jako żony mój D. prawie wcale czasu nie ma. Czasem zanim pójdę spać, idę do Niego do pokoju trochę się przytulić, ale momentalnie zasypiam
. Żyję tylko nadzieją, że wkrótce się to unormuje, bo na szczęście Damian chce aby to się rozwiązało tylko do tego potrzebujemy mojego dobrego humoru, bo inaczej ze mną nie da się pogadać.
Asix co do oliwki, ja teraz stosuję Nivea, bo fajnie się rozprowadza na ciałku, wcześniej używałam Bambino, ale jak dla mnie jest za bardzo jak olej. A tak mi się wydaje, że jak coś uczula w jednym miejscu, bardziej delikatnym, to z czasem w innych miejscach też może się pojawić uczulenie.
Jagoda u Tymka też zaczęła się wysuszać główka, i też się zastanawiam czy nie przejdzie to w ciemieniuchę. Chyba dziś na noc naoliwię Mu główkę.
Misia kontrolowane klapsy, poprzedzone ostrzeżeniem, jak najbardziej, klapsy wywołane bezsilnością - nie. Ale teraz łatwo mi mówić, jak mój synek nie robi mi na złość i nie drze się bez powodu.
No, no... Nasza Klasa bije rekordy popularności ;-)
U nas dziś śliczne słońce, zapowiada się przyjemny dzień. A ja się umówiłam z teściową, że we wtorki i czwartki będzie zabierać Tymka na spacery :-) Odnośnie teściowej, to ostatnio trochę się uspokoili i nie przychodzą do nas codziennie. A w piątek spałam sobie popołudniu razem z synkiem i nie słyszałam jak pukają i stali pod drzwiami kilka minut, dopóki Damian nie wrócił z pracy. Może wyciągną jakieś wnioski

Dziękujemy za życzonka, a i my składamy życzenia Hani - nawet nie wiedziałam, że 5 były.
Kathe współczuję sytuacji z mężem, ale doświadczenie Lilki napawa mnie optymizmem, więc nie poddawaj się!!!
Hmm, przytulanki, u nas to chyba mi ich bardziej brakuje, ale to dlatego, że brakuje mi bliskości męża samej w sobie, a to dlatego, że Damian śpi w innym pokoju, bo "Jemu za jasno, za ciepło i za głośno (nie przeszło mi chrapanie po ciąży :-()" i doszliśmy do wniosku, że lepiej, żeby się wysypiał w innym pokoju niż męczył z nami (ja przynajmniej mam wygodniejsze łóżko
180x200 i śpię sama, bo Tymek w kołysce śpi). Po nocy na chwilę rano przychodzi do nas przed pracą, później albo zajmuje się Tymkiem a ja idę sie umyć i robię sobie sniadanie, albo On mi robi śniadanie. Cały dzień czekam aż wróci z pracy, a po pracy ma do zrobienia jakieś projekty muzyczne. Wieczorem kąpiel Tymka, ja dostaję albo robię sobie kolację i o 21 jestem padnięta, więc dla mnie jako żony mój D. prawie wcale czasu nie ma. Czasem zanim pójdę spać, idę do Niego do pokoju trochę się przytulić, ale momentalnie zasypiam
. Żyję tylko nadzieją, że wkrótce się to unormuje, bo na szczęście Damian chce aby to się rozwiązało tylko do tego potrzebujemy mojego dobrego humoru, bo inaczej ze mną nie da się pogadać.Asix co do oliwki, ja teraz stosuję Nivea, bo fajnie się rozprowadza na ciałku, wcześniej używałam Bambino, ale jak dla mnie jest za bardzo jak olej. A tak mi się wydaje, że jak coś uczula w jednym miejscu, bardziej delikatnym, to z czasem w innych miejscach też może się pojawić uczulenie.
Jagoda u Tymka też zaczęła się wysuszać główka, i też się zastanawiam czy nie przejdzie to w ciemieniuchę. Chyba dziś na noc naoliwię Mu główkę.
Misia kontrolowane klapsy, poprzedzone ostrzeżeniem, jak najbardziej, klapsy wywołane bezsilnością - nie. Ale teraz łatwo mi mówić, jak mój synek nie robi mi na złość i nie drze się bez powodu.
No, no... Nasza Klasa bije rekordy popularności ;-)
U nas dziś śliczne słońce, zapowiada się przyjemny dzień. A ja się umówiłam z teściową, że we wtorki i czwartki będzie zabierać Tymka na spacery :-) Odnośnie teściowej, to ostatnio trochę się uspokoili i nie przychodzą do nas codziennie. A w piątek spałam sobie popołudniu razem z synkiem i nie słyszałam jak pukają i stali pod drzwiami kilka minut, dopóki Damian nie wrócił z pracy. Może wyciągną jakieś wnioski





moj byl tak wyrozumialy ze nawet nie probowal, bo myslal ze ja niechce i ze jestem strasznie zmeczona a mi teraz jakos tego, tej bliskosci bardziej brakuje az sie jednej nocy rozplakalam ze juz mnie niechce
mam nadzieje ze jak przestane karmic to mi sie unormuje 

