• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
dzień dobry:-)
stukam się kawką:cool:
...och... a ja juz mam stracha...:-( jutro na 11ta ma wizyte u ginekologa... mam byc wczesniej, coby przed wizyta pielegniarka podlaczyla mnie pod KTG, na ok. pol godzinki... i z wydrukiem KTG o 11-tej wizyta... boje sie...:sick::sick::sick:

mam miec tez dokladne USG:tak::tak: i posprawdzanie ilosci wod, ulozenia maluszka, wielkosci i wszystkie potrzebne parametry... boje sie tylko, zeby nie zabrali mnie do szpitala... ostatnio mam takie silne skurcze i ciagle pobolewa mnie brzuch, pachwiny, lono...:-(:-( ojoj... choc chcialabym juz urodzic:-):-):-)
Kochana,nie denerwuj się napewno wszystko będzie cacy:tak:
trzymam kciuki:happy:
koniecznie daj znać po wizycie,bużka

Lilka...cieszę się ze czujesz się lepiej no i że pomoc do Mili przybyła;-)
teraz troszkę odpoczniesz przed finiszem

ja jutro na 10tą do gina idę
juz się doczekać nie mogę,bo jutro napewno będzie podglądał Marcelinka:-D
takze zobaczę mojego synusia:-D:-D:-D
 
Witam na kaweczce:-)

Kajunia o rajku ale miałaś przeżycia ja bym wyzabijala te baby...ale super ze jestescie w domku i wszystko jest cudownie:-) tylko tak dalej:-)

Anulka czekamy na relcje po wizycie:-)

Mirka u mnie tez mrozik w nocy był:-)

Lilka ale masz fajnie ze niania przybyła;-) :-) to teraz odpoczywaj!:-)

Pati udanego jutrzejszego podglądania:-) już niedlugo popodglądasz go na rączkach:-) hhehe

buźka mamcie:-)
 
Witam
Tez sie stukam kawka.
U nas deszczowo,a chcialam skoczyc do nowo otwartego sklepu dzieciecego :dry:
Chyba nic z tego :no:

Babcia pojechala do mojego brata,tak wiec dzis sami z Anatolem rzadzimy w chacie.
Rosolek jest z wczoraj tak wiec nie ma co sie wysilac z obiadem.

Kajuniu wspolczuje przezyc w szpitalu. :shocked2:
Na szczescie chlopcy Ci wszystko wynagrodzili :tak:

Pati milego plotkowania z mamuska;-)
Aniulko czekamy na relacje z wizyty :tak:
 
Pati wiesz co cos czuje ze dziś mam plany na lenistwo:-) heheh

wiem że musze troche porpasowac ale czy mi sie uda...:-)
do mnie mamuśka przyjeżdzą jutro wiec mi się nie chce dzis do niej jechać:-)

musze skoczyć do firmy niestety :-( bo mamy miec dostawę towaru a ostatnio nam taką faję przysłali że normalnie szok...wiec musze to dziś przypilnowac..a tak mi się nie chce wychodzic z domku:-( buuuu

u mnie też świeci słoneczko ale okropnie zimno narazie przynajmniej...
 
Witam Kochane...

Dzieki za slowa otuchy... cala noc snilo mi sie, ze porod tuz tuz... na koniec, ze zobaczylam pasemka krwi na bieliznie i ze to chyba byl czop... i jechalam do szpitala... no i sie obudzilam...

takze jakos tak podswiadomie przezywam ta wizyte... choc w sumie chcialabym juz urodzic:-D:-D:-D

uciekam... coby sie nie spoznic na KTG i wizyte, pa,pa:tak::tak::tak:
 
ej laski! witam się i od razu mówię że jestem w szoku! :szok:

pierwszy szok wywołał u mnie mój syn, wchodzę rano do pokoju "Wigorów", patrze a tam SAJGON! Wiktor wypieprzył wszystko co było na półeczce nad łóżeczkiem Igora, patyczki do uszu, mydło, paklanki i chusteczki z opakowań... wszystko dosłownie fruwało, okazało się że on wlazł do łóżeczka po krzesełku :szok:
mówię Wam tak się wkurzyłam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:ale umyłam gary i już mi lepiej :dry:przecież nie zamorduje gnojka... :confused:

drugi szok zaliczyłam jak zadzwoniła do mnie ginka i pyta się mnie jak się czuje, no to ja jej na to, że jakoś daję radę, że wczoraj łyknęłam fenoterol bo tak mi sie spinał bebech, żeby dotrwać do tej cesarki w poniedziałek. A ona na to że po pierwsze mam do niej przyjść do gabinetu jeszcze dziś, bo chce sprawdzic czy te bóle i skurcze to nie przypadkiem rozwarcie i wtedy jeszcze dzisiaj mnie wciśnie do szpitala a po drugie to podobno to co się dzieje w szpitalu to ludzkie pojęcie przechodzi... WSZYSTKIE RODZĄ, NIE MA MIEJSC!!! :szok: mam przyjść na planowaną cesarkę już w czwartek, a w piątek już będę cięta najpóźniej...
JEJKU SZOK PO PROSTU!!! :szok::szok::szok:


Idę zszokowana wypić kofi
a po południu czyli po wiycie zdam relacje co z moją cesarką będzie :laugh2:
oooops muszę suwaczek podmienić :blink:
 
reklama
ej laski! witam się i od razu mówię że jestem w szoku! :szok:

pierwszy szok wywołał u mnie mój syn, wchodzę rano do pokoju "Wigorów", patrze a tam SAJGON! Wiktor wypieprzył wszystko co było na półeczce nad łóżeczkiem Igora, patyczki do uszu, mydło, paklanki i chusteczki z opakowań... wszystko dosłownie fruwało, okazało się że on wlazł do łóżeczka po krzesełku :szok:
mówię Wam tak się wkurzyłam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:ale umyłam gary i już mi lepiej :dry:przecież nie zamorduje gnojka... :confused:

drugi szok zaliczyłam jak zadzwoniła do mnie ginka i pyta się mnie jak się czuje, no to ja jej na to, że jakoś daję radę, że wczoraj łyknęłam fenoterol bo tak mi sie spinał bebech, żeby dotrwać do tej cesarki w poniedziałek. A ona na to że po pierwsze mam do niej przyjść do gabinetu jeszcze dziś, bo chce sprawdzic czy te bóle i skurcze to nie przypadkiem rozwarcie i wtedy jeszcze dzisiaj mnie wciśnie do szpitala a po drugie to podobno to co się dzieje w szpitalu to ludzkie pojęcie przechodzi... WSZYSTKIE RODZĄ, NIE MA MIEJSC!!! :szok: mam przyjść na planowaną cesarkę już w czwartek, a w piątek już będę cięta najpóźniej...
JEJKU SZOK PO PROSTU!!! :szok::szok::szok:


Idę zszokowana wypić kofi
a po południu czyli po wiycie zdam relacje co z moją cesarką będzie :laugh2:
oooops muszę suwaczek podmienić :blink:
wow.....................co z tymi szpitalami ??????!!!!!!!!!!!!!!!!
zaczynam sie martwic
chociaz austryjacka sluzba zdrowia jest jednak nie do porownania z polska
poza tym oni sie panicznie boja ze ich sie do sadu poda

mam nadzieje ze moj porod przebiegnie w miare normalnie bez jakis dramtow personalnych
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry