reklama

Listopad 2009

reklama
Dziewczyny a widziałyście tą stronkę?

Czego nie powiedziano mi przed porodem ;) w Babiniec Cafe - Forum Kobiet


Post napisany przez dziewczyny po porodzie pod tytułem:

"Czego nie powiedziano mi przed porodem ;)"
:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:
ja wole nie czytać... panika mi niepotrzebna. a, że ostatnio mój zdrowy rozsądek wraz z rozumem wyszli i nie wrócili do tej pory, to ja straciłam zimną krew i już nie potrafię rozróżnić co jest naciągane a co nie.... więc nie czytuję takich rzeczy, coby w spokoju synka urodzić... :zawstydzona/y:
o kurcze bocian mi z suwaka zwial......:-D:-D:-D
hahahahah....
 
ja wole nie czytać... panika mi niepotrzebna. a, że ostatnio mój zdrowy rozsądek wraz z rozumem wyszli i nie wrócili do tej pory, to ja straciłam zimną krew i już nie potrafię rozróżnić co jest naciągane a co nie.... więc nie czytuję takich rzeczy, coby w spokoju synka urodzić... :zawstydzona/y:

hahahahah....

racja nei czytajcie tego :P bo kazda inna baba!! :) wiec nie ma reguły o :) u nas bedzie chwila i po krzyku :)):-p:-p
 
ja wole nie czytać... panika mi niepotrzebna. a, że ostatnio mój zdrowy rozsądek wraz z rozumem wyszli i nie wrócili do tej pory, to ja straciłam zimną krew i już nie potrafię rozróżnić co jest naciągane a co nie.... więc nie czytuję takich rzeczy, coby w spokoju synka urodzić... :zawstydzona/y:

hahahahah....

Mój cały mózg na piwo poszedł w 3 miesiącu i jeszcze nie wrócił;-)
Ale na pierwszej stronie nie wyczytałam niczego, czego bym nie przeczytała na bb, lub w szkole rodzenia nie powiedzieli, więc generalnie trochę się pośmiałam, ale wolałam nie ryzykować, że dalej nie będzie już tak lajtowo więc dałam spokój z czytaniem..
 
Dziunka, zakładam tylko, że podali Ci żeby przyspieszyć a nie wywołać??

tak, tak. Wiem, ze jesli chodzi o wywolanie to dluzej moze to trwac.
Teraz powiem Wam numer. Mama opowiadala, ze jak teraz w kwietniu lezala na patologii (przed cesarka, ale w koncu tydzien lezala) byla w pokoju z dziewczyna, pierworodka, ktora byla po terminie - ale nie wiem dokladnie ile - i codziennie rano z mezem przebierali sie na porodowke, zabierali swoje torby i szli rodzic, a potem po np 2 godzinach wracali wkurzeni i dalej w ciazy. Na nia nic nie dzialalo, ani oksytocyna, ani smarowanie szyjki jakims zelem, no po prostu nic :szok: I tak caly tydzien codziennie sie wybierali i mama zdazyla miec cesarke, i nie wie czy ta w koncu urodzila. Tylko dziwie sie lekarzom ze szybciej cesarki nie zrobili :szok: Takze wiem ze z tym wywolywaniem to jest kiepsko :eek:
 
racja nei czytajcie tego :P bo kazda inna baba!! :) wiec nie ma reguły o :) u nas bedzie chwila i po krzyku :)):-p:-p
oj Kasia, zebyś tego w złą godzinę nie powiedziała :P
Mój cały mózg na piwo poszedł w 3 miesiącu i jeszcze nie wrócił;-)
Ale na pierwszej stronie nie wyczytałam niczego, czego bym nie przeczytała na bb, lub w szkole rodzenia nie powiedzieli, więc generalnie trochę się pośmiałam, ale wolałam nie ryzykować, że dalej nie będzie już tak lajtowo więc dałam spokój z czytaniem..
zabieram się za sprzątanie... jak znajdę później chwilkę to może poczytam (czyli nie poczytam:-p)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry