reklama

Listopad 2009

my tez dzisiaj zaliczylismy spacerek 15 minutowy :)
Na razie tak powoli, bo mam stracha, ale nic sie nie dzieje
My chrzest chyba bedziemy mieli na pierwsze swieto :) tak jak chcielismy na poczatku, ale jak maly by sie urodzil teraz, albo na dniach to tez bym sie troche baa, ze za malutki
 
reklama
witajcie.
ja od polnocy ze skurczami praktycznie co 2 min:szok:. Bylam w szpitalu ale ze rozwarcie 2 cm to odeslali mnie do domu.Zrobili masaz szyjki co bylo traumatycznym przezyciem :szok::szok: i kaza czekac na dluzsze skurcze. wiec czekam ale mam juz dosyc tak boli:szok:
 
witajcie.
ja od polnocy ze skurczami praktycznie co 2 min:szok:. Bylam w szpitalu ale ze rozwarcie 2 cm to odeslali mnie do domu.Zrobili masaz szyjki co bylo traumatycznym przezyciem :szok::szok: i kaza czekac na dluzsze skurcze. wiec czekam ale mam juz dosyc tak boli:szok:
ja nie śpię od 4 skurcze mam już co 7 minut i czekam co dalej , mąż już chciał jechać do szpitala ale chyba wstrzymam się jeszcze kilka minut
oby to było dzisiaj :tak:
 
Widze, ze sie cos rozkreca jednak na koniec listopada ;-) Trzymajcie sie dziewczyny i ...oby to bylo dzis :tak:
U mnie sie nic nie dzieje, ale moze sie zaraz zestresuje wyprawa do szpitala i sie ruszy... jednak ;-)
Pozdrawiam!
 
a ja chcialabym sie pochwalic ze juz mamy zaklepana msze i chrzest :) 26grudnia :)

U nas w kosciele chrzest jest 25 grudnia. Tak bardzo chcialam sie w ta date wpasowac, ale tesciowa wraca z Norwegi dopiero 29 i chyba wtedy zrobimy chrzest bez mszy. Troche nie wiem jak bedzie sie przedstawiac nasza sytuacja finansowa... najwyzej przelozy sie na styczen.

Witam Mamuśki :-/)

Klaudzia odpoczywaj, a rodzinka, jednym uchem wpuść, drugim wypuść, nie ma co energii marnować, a z chwilowym (na pewno) brakiem pokarmu, nie martw się. Ja w szpitalu kompletnie nie radziłam sobie z dostawianiem, przez ten stres mleczka mało było, pomogła mi herbatka laktacyjna i upór. Położne nawet sugerowały, że mogą małą dokarmić z butelki, ale jakoś dałyśmy radę. Po karmieniu smaruj sobie sutki maścią, taką dla kobiet karmiących.

Kasiula ja też już działam w kwestii chrztu, najchętniej chrzciłabym też w grudniu, ale nie chcę ryzykować podróży 360m km z miesiecznym dzieckiem, a wolę chrzcić w rodzinnych stronach, bo z organizacją łatwiej, tak to tylko my przyjedziemy, a jakbyśmy mieli chrzcić w Poznaniu, to byłby problem z lokum dla 10 osób:eek::eek::eek::eek::eek: Dlatego też u mnie chrzciny dopiero na Wielkanoc, troszkę późno mi się wydaje, chociaż mija znajoma chrzciła, jak mały miał pół roku...................

A i muszę się pochwalić, ze Elizka, wczoraj, pierwszy raz mykała swoją furą na spacerze :-):-):-):-):-)

Miłej niedzieli życzę:tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:

Jak ja chcilam Julie- miala 3 miesiace to byla najmlodsza :tak: Bylo 12 dzieci i niektore juz chodzace, takze nie przejmuj sie :tak:

Pozdrawiam ciezarowki i trzymajcie sie na porodowkach :tak:
 
ja wczoraj też miałam pare skurczy ale przeszło :)) dziewczyny powodzenia i za mnie też trzymajcie kciuki. Mam nadzieje że nie będą nas długo trzymali w szpitalu i od razu zaczną wywoływać żebyśmy na weekend już były w domku :))
pozdrawiam
 
reklama
a czemu nie wypali na swieta? takie niemowle nakarmisz i pojdzie spac bedzie spalo cala msze a tak jak mowisz rodzina odrazu bedzie wiec i swieta i chrzciny odrazu :)
zanim urodze i wypuszczą nas do domu, a poza tym to może być już śnieg i zimno a u nas w kościele nie grzeją i mi jest tam zimno a co dopiero takiemu maleństwu 3 tygodniowemu. Wudawało mi się że lepiej jak będzie miało już te 6 tygodni :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry