marzena.ch
szczęśliwa mama Amelki :)
U nas moze nie piździawa bo w ciagu dnia nawet nawet - jak na taką pore roku, no ale oczywiście chłodno tzn w ciągu dnia ok 4stC a wieczorem i rano ok 0 ale nie to jest istotą mojej wypowiedzi..
Wiecie co - wczoraj to mi ręce opadły....
Przeniosłam sie na góre do gościnnego z powodu tego przeziebienia no i w pewnym momencie jakos tak chłodno mi sie zrobiło - myśle - hmmm pewnie zaraz zacznie sie grzac... Ustalilam z Ł ze za ok 45min kąpiemy i nastawiłam piec odrazu zeby nie czekac... Mysle, spoko - 30-45 min i bedzie OK
Minał wyznaczony czas - a mi dalej zimno.... łapie za kaloryfery - a te LODOWATEa na piecu świeci sie lampka ze piec zablokowany. No to spróbowałam recznie bez timera - tez nie działa... Nie możlliwe zeby juz sie skonczył olej bo tankowaliśmy cały zbiornik przed Bożym Narodzeniem.
Ł poszedł sprawdzic, wział kluczyk do kłódki ( kłódka na zbiornik!) ale juz nie było czego otwierac tzn kłódka wyparowała, uchwyt do niej przeciety a w zbiorniku oleju brak!!!!!!!!!!!!!!!!
BRAK MI SŁÓW!!!! Zapierniczyli nam olej!!!!!!
Teraz z rana na gwałt musimy zamawiac że nei wspomne ze sporo tego było sporo kosztowało no i wogóle...
Przenieslismy sie z małą do living roomu bo tam przynajmniej kominek ale w reszcie domu teraz ok 13st C mamy - dokladnie nie wiem bo jeszcze nie sprawdzałam...
Mówie wam, ludzie wsytdu nei mają![]()

daj spokuj, to naprawde świnią trzeba być ... w głowie sie nie mieści jak tak można ... współczuje ....
i dobrze ze ten kominek was uratował bo z maleństwem w tej pizgawicy to nie bardzo... napewno był to ktoś niezrównowarzony psychicznie bo normalni ludzie to chyba tak nie robią
masakra ...



Była chyb ajedna czy dwie z Niemiec ale to juz daaawnooo temu


a teściowa to starsza osoba i pewnie kolezanki jej naopowiaqdały i kobita ide przejeła ale myślę że zmieni zdanie bo chciałaby żebyśmy się pogodzili ze szwagierka bo tak ogólnie to ja się z nią nie odzywam juz rok czasu ale to dłuższa historia... natomiast zgadzam się zeby została chrzestną Amelki bo to najbliższa rodzina męża no i trzeba kiedyś zawiesić broń w końcu rodziną jesteśmy jakby nie patrzeć a z mojej strony będzie brat:-)


