reklama

Listopad 2009

reklama
cześć mamuśki
Mam potwornego doła i nie mogę wymazać z pamięci tego co się dzisiaj stało. Na moim osiedlu, sąsiad który mieszka obok mojego brata zabił swoją córeczkę :((( nic tego się nie spodziewał, bo zajmował się dziećmi przykładnie i wszyscy jesteśmy w szoku. Dziewczynka miała 3 latka. Miała kilka ran kłutych, prawdopodobnie nożem. Starszy synek ma 5 lat i jest w przedszkolu a żona w pracy :(( ciekawe jak się dowie, współczuje jej. Zrobił to ok 13 i sam zadzwonił na policję :(( masakra... nic więcej nie wiadomo , policjanci i lekarze sądowi są w mieszkaniu :(
jak można tak robić... to nie wytłumaczalne... brak mi słów... biedna Emilka...

:szok::szok::szok::szok: w ciezkim szoku jestem
[*]
 
Dziewczyny
Czy przechodziłyscie może zabieg usuwania zylaków? Albo moze ktos znajomy...?
Czeka mnie to 24.03 no i zastanawiam sie jak wyglada dochodzenie do siebie w kwestii chodzenia... :sorry2:
tzn conieco lekarz mi powiedzial ale wiadomo ze w zyciu róznie bywa..

aha - chodzi o zabieg usuwania (wycinania) zyly a nie ostrzykiwania
moja siostra miala, w uk, na swieta, na raty, ale chyba nie to,co ty. ona miala niby jakos laserowo zamykane. i za pierwszym razem zrobili 3/4 i zyla sie zamknela :baffled:, kazali przyjechac drugi raz, zjesc (ze stresu ona nic nie zjadla) i jeszcze walnac drinka przed samym zabiegiem :tak::-D
i znowu zaczeli, zrobili czesc i sie zyla zamknela.:baffled:probowal lekarz 4 razy i stwierdzil,ze trzeba bedzie wyslac na operacje,ale sprobowal ostatni raz i jakos sie udalo.
a wygadalo to tak,ze dostala znieczulenie miejscowe, potem nacinali kawalek i wprowadzali laser, kilka cm wyzej to samo, chyba z 6-8 razy w ten sposob. niby nie bolalo,bo znieczulenie,ale bardzo nieprzyjemne.

acha, chodzila od razu,jakies tabletki-cocodamol dostala i ponczochy pooperacyjne i bandaz elastyczny
 
mary no ona wlasnie w spacerowce, lezaco, polsiedzaco i co tylko ale zapomnij, jak jej sie wlaczy to koniec! jak tylko wezmiesz na rece to ok...mala niedobra terrorystka!!!!!!!!!!!! poprosilam bratowa zeby mi zamowila chuste na allegro i czekam bo w nosidelku uwielbia, ale jak juz mam ja nosic to jednak lepiej w chuscie....

skore smaruje jak tylko zmieniam pampka czyli kilka razy dziennie i jest lepiej chociaz nie schodzi...no ale przynajmniej nie jest taka sucha i czerwona...no iczekam dalej na tego pediatre....

No to juz nie mam pomyslu na ten wózek... :sorry2:

moja siostra miala, w uk, na swieta, na raty, ale chyba nie to,co ty. ona miala niby jakos laserowo zamykane. i za pierwszym razem zrobili 3/4 i zyla sie zamknela :baffled:, kazali przyjechac drugi raz, zjesc (ze stresu ona nic nie zjadla) i jeszcze walnac drinka przed samym zabiegiem :tak::-D
i znowu zaczeli, zrobili czesc i sie zyla zamknela.:baffled:probowal lekarz 4 razy i stwierdzil,ze trzeba bedzie wyslac na operacje,ale sprobowal ostatni raz i jakos sie udalo.
a wygadalo to tak,ze dostala znieczulenie miejscowe, potem nacinali kawalek i wprowadzali laser, kilka cm wyzej to samo, chyba z 6-8 razy w ten sposob. niby nie bolalo,bo znieczulenie,ale bardzo nieprzyjemne.

acha, chodzila od razu,jakies tabletki-cocodamol dostala i ponczochy pooperacyjne i bandaz elastyczny
Tak sie chyba robi kiedy zyly sa jeszcze do odratowania.. Ja mialam do wyboru znieczulenie miejscowe (kilka wkłuć) lub anestezjologa za dodatkowa opłata i narkoze, że wybrałam to drugie...
W sumie kolo poludnia tam przyjde a wieczorem do domu. Zastanawiam sie tylko jak bede pozniej sie czula... dobrze ze w razie czego babcia sie Sonia zajmie... ;-)
 
Czesc dziewczynki.... z moim samopoczuciem roznie....

Maly nie chce jesc, jest marudny a ja przy tym sie niepotrzebnie stresuje i wyladowuje na reszcie domownikow...

Powiedzialam mamie ze mamy zamiar sie niedlugo wyprowadzic no i nie za wesola atmosfera sie zrobila bo.... "ile by niektorzy dali za to zeby miec taki "start" jak my" no i widocznie jak nam tu zle to mamy robic co chcemy :/

ale mamy cudowna pogode i staram sie myslec pozytywnie :-)
 
Czesc dziewczynki.... z moim samopoczuciem roznie....

Maly nie chce jesc, jest marudny a ja przy tym sie niepotrzebnie stresuje i wyladowuje na reszcie domownikow...

Powiedzialam mamie ze mamy zamiar sie niedlugo wyprowadzic no i nie za wesola atmosfera sie zrobila bo.... "ile by niektorzy dali za to zeby miec taki "start" jak my" no i widocznie jak nam tu zle to mamy robic co chcemy :/

ale mamy cudowna pogode i staram sie myslec pozytywnie :-)

klaudzia mama tak mowi bo nie chce zebyscie sie wyprowadzali:) niepotrzebnie tak ostro i dziwnie to okazala;) no nic rozumiem obie strony i was i ja:) bedzie dobrze a moj maly tez dzisiaj marudny byl, i nie mogl zasnac, bylam dzis 2 razy na spacerze zeby choc troche pospal;) nie lam nie tylko ty masz zle kochana:)
 
cześć mamuśki
Mam potwornego doła i nie mogę wymazać z pamięci tego co się dzisiaj stało. Na moim osiedlu, sąsiad który mieszka obok mojego brata zabił swoją córeczkę :((( nic tego się nie spodziewał, bo zajmował się dziećmi przykładnie i wszyscy jesteśmy w szoku. Dziewczynka miała 3 latka. Miała kilka ran kłutych, prawdopodobnie nożem. Starszy synek ma 5 lat i jest w przedszkolu a żona w pracy :(( ciekawe jak się dowie, współczuje jej. Zrobił to ok 13 i sam zadzwonił na policję :(( masakra... nic więcej nie wiadomo , policjanci i lekarze sądowi są w mieszkaniu :(
jak można tak robić... to nie wytłumaczalne... brak mi słów... biedna Emilka...
straszne!
 
Coś musiało się w tzw.czterech ścianach wcześniej dziać. Nikt ot tak , bez przyczynku (czegoś co za taka niedorzeczną przyczyne uzna) nie zabija. Co musiało się wydarzyć w głowie tego człowieka?! Niech Bóg mu wybaczy , bo tylko on chyba będzie potrafił!!
 
reklama
cześć mamuśki
Mam potwornego doła i nie mogę wymazać z pamięci tego co się dzisiaj stało. Na moim osiedlu, sąsiad który mieszka obok mojego brata zabił swoją córeczkę :((( nic tego się nie spodziewał, bo zajmował się dziećmi przykładnie i wszyscy jesteśmy w szoku. Dziewczynka miała 3 latka. Miała kilka ran kłutych, prawdopodobnie nożem. Starszy synek ma 5 lat i jest w przedszkolu a żona w pracy :(( ciekawe jak się dowie, współczuje jej. Zrobił to ok 13 i sam zadzwonił na policję :(( masakra... nic więcej nie wiadomo , policjanci i lekarze sądowi są w mieszkaniu :(
jak można tak robić... to nie wytłumaczalne... brak mi słów... biedna Emilka...

Straszne!! Nie wiem co napisać. Współczuje matce tej dziewczynki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry