kilolek
podwójna listopadowa mama
Ale mialam dzis poranek...zeszlam z mala na dol no krzatam sie po kuchni zmywam itp i tak cos cicho sie zrobilo, co przewaznie oznacza, ze mala broi bylam w kuchni wiec ide zobaczy do pokoju co robi...nie ma jej, patrze do polki z butami nie ma patrze a ona na schodach w polowie drogi na gore....to, ze umie po schodach to wiem...mamy bramke tylko ja zapomnialam zamknac
no i lece ja zlappac...na szczescie nic sie nie stalo, ale co jakby spadla
na dole sa jeszcze kafelki...strach pomyslec, przestraszylam sie i zla bylam na siebie strasznie, ze zapomnialam o bramce, normalnie mala jest ostatnio nie do opanowania....ciagle jak nie otwiera szafki to otwiera smietnik jak nie to sciaga buty z polki albo telefon i tak w kolo.....
moi notorycznie siedzą w kuchni (wolno im grzbac w jednej szafce) wyciagają wszytskie gary na środek kuchni i Kuba bebni na garach a Michaś siedzi w szafce i śpiewaoj kilolku współczuje ci yh ale z Ciebie prawdziwa MATKA POLKA wiec se poradzisz
u mnie tak samo !!! w kuchni staje przy jednej szafce i łapie uchwyt drugiej i se swobodnie otwiera !! szafe przesuwana tez juz wycfanił jak otwierac :[ musze jakiegos kijka skołować bo normalnie nie idzie wytrzymac z tym łobuzem Katrenki ile Amelcia wazy teraz?
albo ściagaja wszytskie ksiązki z półek, albo pranie z suuszarki... najlepsze jak ide posiedzieć na kibelku, nie minom 2 sek. juz są przy mnie: Kuba na moich kolanach z książka i krzyczy żeby mu czytać, a młody pod klozet się wczolguje i szarpie za stojak od wanienki, ktory w tym momencie zaczyna rytmicznie walić mnie w głowę :-
martolinka, właśnie tak to u mnie jest, ze zakres obowiązków jest baaaardzo szeroki. Kilka lat temu np jak bylo święto szkoły - 80-lecie, wielka biba, pieczone, prosie, masa gości... a ja miałam dyżur przy ekspresie do kawy
A jeszcze trafiła mi się do sali "współlokatorka" - taka aktywistka po 50-tce - oburzona, ze ja nie chcę jutro w nocy sali przyjść malować

Ostatnia edycja:
to, ze umie po schodach to wiem...mamy bramke tylko ja zapomnialam zamknac
no i lece ja zlappac...na szczescie nic sie nie stalo, ale co jakby spadla
Zakładam rampersa, gołe szpyrki i na to śpiworek welurkowy. Gorzej jak młoda chce rano wstać