• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

Moja na szczęscie ma w nosie telewizję. Rzadko oglądamy a jeśli już coś leci to ona jakby jej nie zauważa.

Oj, a moja ma ulubione programy i bajki, zna wiele postaci i potrafi przyleciec z drugiego pokoju jak slyszy, ze sie zaczyna jakas fajna bajka:) Poza tym rano to jedyny sposob, zebym sobie sniadanie zrobila, bo posiedzi w foteliku chwile:) No i niektore bajki przezywa, smieje sie w glos, robi papa, brawo itd. hehehe.
 
reklama
haha dzieki :) powiedzcie mi lepiej co macie na szkraba co kazda szafke otwiera i szuflade i rozsuwa szafy :o nie mam pojecia jak to wszystko zabezpieczyc :o teraz stoji przy balkonie i proboje zaluzje złapac bo jest podciagnieta :D haha

Kasiula sa takie zabezpieczenia do szafek ZABEZPIECZENIE SZAFEK BABYONO - porównaj ceny, sprawdź opinie i recenzje W każdym sklepie z rzeczami dla dzieci znajdziesz ;-)
Allegro:http://allegro.pl/listing.php/search?category=82601&sg=0&string=zabezpieczenia+szuflad&change_view=1
 
Ostatnia edycja:
Kaska codziennie mnie zawstydzasz............posprzątane, ugotowane dwa dania....a ja w piżamie, mały śpi , nie jadłam sniadania, znowu trzeba poodkurzać....znowu, znowu...znowu ;/

mnie też:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

mala oglada CBeebies, jemy sniadanko.

ja Igiego próbowałam z mc- temu zainteresować jakąś bajką ale on miał to w 4 literach natomiast teraz zatrzyma się na chwilę żeby zobaczyć... reklamę:-D:-D

W Ikei sa takie zabezpieczenia rozne, np. od wewnatrz szafki czy szuflady.

są oglądałam z tym że mi np nie pasuje że te szafki wysuwane mogą się trochę otwierać no i dzieć może palce przybić... :-(

GIE-OŚKA szczęśliwej podróży i odpocznij za wszystkie czasy :-):-) i za wszystkie koleżanki haha :-)
 
haha dzieki :) powiedzcie mi lepiej co macie na szkraba co kazda szafke otwiera i szuflade i rozsuwa szafy :o nie mam pojecia jak to wszystko zabezpieczyc :o teraz stoji przy balkonie i proboje zaluzje złapac bo jest podciagnieta :D haha

Ja nie mam nic. W dolnych szafkach wszystko to co może porozwalać, nic niebezpiecznego. W kuchni w uchyty od szuflad wkładam wielką drewnianą łychę i na razie zdaje rezultat. W pokojach otwiera szafki ale może z trzy razy paluchy przytrzasnęła, radzi sobie już świetnie. Ma swoje ulubione, pewnie niedługo się znudzą.
Problem mam z piekarnikiem. Wstaje przy nim i ciągnie za uchwyt lecąc do tyłu. Otwiera się dość ciężko/wolno więc zdążę zareagować, ale ponieważ nie pozwalam to tym bardziej kusi....
 
Ja nie mam nic. W dolnych szafkach wszystko to co może porozwalać, nic niebezpiecznego. W kuchni w uchyty od szuflad wkładam wielką drewnianą łychę i na razie zdaje rezultat. W pokojach otwiera szafki ale może z trzy razy paluchy przytrzasnęła, radzi sobie już świetnie. Ma swoje ulubione, pewnie niedługo się znudzą.
Problem mam z piekarnikiem. Wstaje przy nim i ciągnie za uchwyt lecąc do tyłu. Otwiera się dość ciężko/wolno więc zdążę zareagować, ale ponieważ nie pozwalam to tym bardziej kusi....
u mnie Paweł to cwaniak staje przy piekarniku jedna trzyma sie a druga otwiera szuflady nawet te najwyzsze i wyciaga wszytsko !! pod zlewem tak samo staje obok i druga otwiera szafke hehe lopatki nie działają bo on bawi sie nimi i wyciaga mam taka łyzke do makaronu to zabezpieczylam dwie dolne szuflady ale to nic nie daje bo Paweł se otwiera dwie na raz :D
 
u mnie Paweł to cwaniak staje przy piekarniku jedna trzyma sie a druga otwiera szuflady nawet te najwyzsze i wyciaga wszytsko !! pod zlewem tak samo staje obok i druga otwiera szafke hehe lopatki nie działają bo on bawi sie nimi i wyciaga mam taka łyzke do makaronu to zabezpieczylam dwie dolne szuflady ale to nic nie daje bo Paweł se otwiera dwie na raz :D

Haha no to masz :D U mnie ta łycha starcza na trzy szuflady, mała przeważnie odpuszcza, choć jak był u nas raczkujący Marcel, koleżanki synek to bez problemu z łyżką sobie poradził :)
 
Gie-oska, nie mogę wysłać prywatnej wiadomości, prawdopobnie skrzynka jest zapachana. Proszę o kontakt na gg 3297050.

Może któraś z Mam Listopadówek 2009 ma kontakt z Gie-oską? jeśli tak, to proszę o przekazanie wiadomości, żeby się ze mną skontaktowała przez gg :sorry2:
 
reklama
alez senny dzisiaj dzien! Ja w przerwie międyz praca. po lekcjac, ale na 16 mam rade. Nei chce mi się iśc. Szkoda mi Michasia, bo teraz śpi i jak nie wstanie w pol godziny to nie zje cyca, a oodbabci nic dzis nie chcial, wie cpewno dalej urządzi strajk glodowy.
Laski jade na egzamin- trzymac kciuki
to moj ostatni a czuje sie jakby pierwszy
powodzenia!

Kasiula to ty dobra jesteś jak w 30 min ogarniasz wszystko i obiad robisz :0
Ja w 30 min to obiad i kuchnię ogarnąć tylko mogę! Reszta w międzyczasie! Zorganizowana babka z Ciebie!

My dziś na pierwszą lekcję na basen jedziemy. Trochę się stresuję jak poradzę sobie z ubraniem Olafa i siebie i w ogóle. Nawet nie wiem jak tam to zorganizowane jest.Niby mogę nosidło wziąć ze sobą, ale ja Olafa nie dam rady przenieść w nosidle na basen. Za ciężko już dla mnie. Zresztą od dawna nosidło w samochodzie jeżdzi, a ja w chuście do samochodu zanosze synka albo na rączkach, no nie wiem. Macie jakieś doświadczenie? Etna chyba Ty jeżdzisz na basen?
Ja biorę do pomocy mężą :D nawet jak choziliśmy z 1 szkrabem to i tak na moment ubierania po kapieli mąż brał w kasie darmowy bilet na 15 minut (takie bilety dają rodzicom, zeby dzieci szybko ubrały i wysżly) a na samym poczatku jak nie bylo jjesczez tych biletów to niestety normalnie płacił za siebie wejściówkę, bo wejśc to nie problem, problemem jest się wytrzeć i ubrac po. jak juz musiałąm isc sama to kolenem dzieicaka na lawce w przebieralni przytrzymywalam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry