• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
Witam sie z rana. N do pracy na 6.00 a ja juz zasnac nie moge :-(:wściekła/y: Z checia bym jeszcze pospala. Zaraz musze ogarnac 4 ściany , wstawic cos na obiad i wolne :-)

Kasiula trzymam kciuki
Marta gratulacje 5
 
Hej ... w nocy pokłóciłam sie z moim :[ mały wstał na mleko o 3 a ten do łazienki wstawac drzwi nie zamknał jasno w całej chacie do tego kaszle i kaszle .... mogłby chociaz drzwi zamknac... mały sie rozbudził miał gdzies spanie ... wkurzylam sie i kazałam mu usypiac... no uspał zabrał poduszke i poszedł ... aj :[ nerwów brak ! Pawełek raz w nocy wstawał !! i odrazu wyspana jestem :) super na 13.40 na komisje ;/ yh
 
haha dzieki :) powiedzcie mi lepiej co macie na szkraba co kazda szafke otwiera i szuflade i rozsuwa szafy :o nie mam pojecia jak to wszystko zabezpieczyc :o teraz stoji przy balkonie i proboje zaluzje złapac bo jest podciagnieta :D haha

NIC :) Wszystkie zabezpieczenia pozdejmowala, ja po prostu oproznilam szuflady rzeczy niebezpiecznych, ciuchy niech sobie rowala. Z szaf rowniez poznikalo wszystko co mogloby byc potencjalnie niebezpieczne. Rolety mala tez probuje zlapac :) martwi mnie jedynie to ze w jednym miejscu w mieszkaniu lapie za kabel od glosnika, boje sie ze pomimo jego moznego zamontowania w ktoryms momencie po prostu spadnie jej na glowe.
 
ja też nie mam zabezpieczeń... Tylko muszę kupić jedno bo mnie już wykańcza ciągle zamykanie szafeczki pod tv w której mamy jakies papiery, dokumenty i jakieś róźne drobne częśc . A Patoś namiętnie otwiera chociaz mówie NIE a on swoje.
 
Hej

U mnie tylko jedna szafka i szuflady w niej zabezpieczone-u rodziców. U rodziców jest jeszcze pełno segmentów gdzie są szuflady i Oliwier im wywala, gaciory, skarpetki itd. Trzeba pilnować zeby sobie rączek nie poprzycinał. Kolejną kreatywną rzeczą jest w segmencie u dziadka na dole są porozlewane do butelek wina i Oliwier te butelki namietnie wyjmuje (czasami przytłukuje paluchy butelką), tutla, przewala. Kolejnym hitem jest wielki słoik miodu, który też jest turlany po podłodze. U nas szafek jakoś nie otwiera chyba nie odpowiada mu rączka ale u dziadków rozwala na całego ;D Maż też gdzieś wysłuchał ze trzeba pozwalać dziecku czasami poszperać w szafkach więc rozwalamy u dziadków ;D
Mnie kręgosłup nadal boli strasznie ;/
 
reklama
U nas dzis słońce jak cudownie. My tez nie mamy zabezpieczeń teraz szuflady przestały interesować. JAsiek tylko się podnosi o wszystko co możliwe i cieszy się z samego fatu że stoi. Boje się o kanty przy ławie, a zabezpieczeńie na robi nie pasuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry