dziunka24
Mama J&J
Dziunka a pamietasz jak stałyscie z Julia i Asia pod drzwiami u nas w bloku. Domofon nie zadzialał. Musiałm zejść na dół. Młody spął więc stwierdziłąm , ze nie bede go budzic. A jakby mu sie cos stało przez ten czas. To tez byla bezmslosc. Ta kobieta zostawiął dzieci przed szkołą , gdzie była odebrać swoje kolejne dziecko. Dzieci zapiete w foteliku , byc moze spały. Ona wyszla na pare minut , ale widac wystraczyło.
Ja jej absolutnie nie usprawiedliwiam. Tylko stram się to zrozumieć , wytłumaczyc sobie.
edit.
a tu taki nasze "polskie piekiełko" Dzieci płonęły żywcem w aucie zostawionym przez matkę - Opinie - Wiadomości - WP.PL
mam tylko nadzieję , ze ona nie paliła w tym aucie i nie to było przyczyną pożaru
Ponoć paliła

Naprawcie w końcu te domofony;-)

jak moja bratanica byla w szpitalu po oparzeniu i zmieniali opatrunki to lekarz powiedzial do mojej bratowej,ze jak przez nia sie dziecko oparzylo to niech teraz patrzy jak cierpi!
Straszne!!!!
jakiś czas temu byłam naocznym świadkiem jak w samochodzie w którym była dwójka małych dzieci wybuchł pożar
było to też pod szkoła, matka poszła odebrać swoje dziecko ze szkoły i zostawiła maluchy same
zamknęła je w samochodzie i zablokowała wszystkie drzwi
jak samochód zaczął się palić nie można było otworzyć ich i mój eks wywalił tylną szybę i ich wyciągnął a dwóch pozostałych panów gasiło auto gaśnicą
wtedy był odruch że trzeba dzieci ratować ale później pomyślałam sobie a gdyby to auto wybuchło to przecież zginęli by Ci co ratowali dzieciaczki
matka jak wróciła ze szkoły dzieci siedziały na trawniku i płakały przerażone a auto było całe pokryte pianą
pamiętam twarz tej kobiety i wierzcie mi ona w tym momencie przeżyła szok
:-
Dziś nie jestem zadowolona ze swojego zachowania ;/
Co za skrucha

u nas dzis sie przebila gorna dwojeczka:-)
Gratuluję :-)
Zaraz wybieramy się na mega super plac zabaw, tylko muszę dziecko ubrać i nakarmić, dopiero co się obudziło
Nic nie mogę w domu robić jak ona śpi tak długo
Asia ma jazdę i włazi od wczoraj na wszystko co się da
Wczoraj stała na trzecim schodku u mojej mamy, wchodziła pod moją asekuracją ale sama. Szok. Tym bardziej że ani ja ani teściowa nie mamy schodów więc gdzie się nauczyła to nie wiem.
.Jej jeszcze po kwiaty muszę iść i do koleżanki po torebkę. Nooo.... to miłego dnia. Do juterka 