Polaa - fajnie, że podjęliście już decyzję..
Agrafka - u mnie podobnie, jak mnie nie widzi, może tulić się do taty, a jak tylko mnie zobaczy leci i na ręce a jak jej nie wezmę to taki lament jakbym ją katowała..., za to starsza do mnie podleci odhaczy się , a do taty przyjdzie pogłaszcze, pocałuje,,, ehh te dzieci...
Ula - jak mam dość swych typków spod ciemnej gwiazdy wchodzę na ten wątek, o którym wspomniałaś i dokładnie jak Ty dziękuję Bogu, że te nasze dzieci takie są.. choć ma się je ochotę powiesić na balkonie za nóżkę do skruszenia ;-)
Ja znów zombie. Gośka miała dziś złą noc, rzucała się , płakała cholewcia wi co jej... gorączki nie ma, znów stawiam zęby wrrrrrrrrrrrrrr