reklama

Listopad 2009

Filipku dużo zdrowka dla ciebie, trzymam mocno kciuki za ciebie

Dziunka ale ci sie przytrafilo, tez ci zycze duzo zdrowia i musi byc dobrze!!!!!!!!



Uffff jak dobrze, że z Filipkiem wszystko juz dobrze.

A u nas psocenie Jaśka nadal trwa i wymuszanie. Już mężowi zapowiedziałam, że ma ignorować. ale Jasiek chodzi na dół do dziadków i tam pozwalają mu na wszystko juz nie wiem jak mam im tłumaczyć żeby nie dawali mu wszystkiego i zwracali uwagę jak robi coś źle, ale to jak grochem o ściane bo on przecież taki malutki.
skad ja to znam....
moja tejsciowa tez na poczatku na wszystko malemu pozwalala, ale jak dal jej w kosc solidnie to juz mu nie pozwalaja. Dzwonila raz do mnie do pracy ze nakrzyczala na pawelka bo cos chcial zrobic nie pamietam co a on sie tak jej rozplakal ze nie mogl sie uspokoic i powiedziala ze juz na wszystko mu pozwoli, ale to pomoglo teraz uczy sie mu odmawiac, pomimo placzu i lamentu. Ja jestem twarda, mowie nie - maly placze, odchodzi on zakazanego miejsca i ryczy, wtedy go wolam tule, caluje i mowie ze juz wszystko dobrze, ze tamtego nie mozna bylo. I czekam az przestana plynac łzy jak u krokodyla. I staram sie jego uwage skupic na czyms innym.
 
reklama
Tak sobie nadrabiam zaleglosci z bb, i co widze.......
po suwaczku odkrylam, ze jeszcze jedna listopadowa mama spodziewa sie kolejnego dzieciaczka :)
weri - gratulacje!
 
gratulacje!

Dziewczyny, mam prośbę. Staram się wszędzie zaglądac ale nie zawsze mi się udaje a ostatnio jakiś wysyp spamowy nastał. Jak coś sie takiego pojawi dawajcie mi znać, ok?
 
mój mi dzisiaj w dzien tak dał popalić, ze az mi się pisac nie chce o tym. Jak go wreszcie uspiłam to nie moglam filiżanki do ust podnieść tak mi się ręce z wysilku trzesły
 
Kilolku mi tez nerwy dzis pusciły, nawet napisałam tutaj na forum ale skasowałam posta bo weszlam na watek mam ktore straciły dzieci i popłakałam się jak dziecko, do tej pory flikam i wiesz co.....pomimo ze Olis dał mi dzis popalic zaluję ze juz spi bo wycałowałabym go bardzo mocno i dziękuję Bogu ze jest. Nawet jak to piszę teraz płaczę ale to ze mam jego, ze ciąża, poród tak wspaniale się odbyły to cud!!! I juz nie narzekam :)
chociaz nerwy mi dzis pusciły, przed wczoraj az zaklęłam sobie siarczyscie, a dzis tylko tuliłam, mowilam ze mamusia cię kocha a gul mi skakał ze szok! Niestety musialam byc uległa bo zawrzeszczałby mi się Oli, a to ciasto na ciasteczka surowe a to drabina i o to wszystko takie wrzaski ze............uch :)

Kocham Cię mój Syneczku!!!!!!!!!!!!!
 
Dziewczyny czy wasze dzieciaczki też mają teraz taką fazę "mamowa", ze tylko mama i mama?
Ala od paru dni się do mnie modli - to znaczy wszystko mama musi, i z mamą i do mamy. Jeszcze dno niedawna jak słyszała klucz w zamku to leciała do taty, a teraz leci, ale w połowie drogi zawraca i wraca do mnie :)
 
hehehehe Alutka rulez muszę ją kiedys poznać, myslę ze za nascie lat bedzie o niej głosno :) taka pannica mądra wyrośnie, da sobie radę :)
OLis znacznie więcej mowi tata niz mama. Rano "tata", w poludnie "tata", usypiamy "tata" itd. Dzis w sypialni siedział z nami wyjął smoka i mówi "mama" - to tak słodko brzmi ze aż brawo zabilam :) no ale Olis to przytulas mamusi i z rąk mi nie schodzi. Nawet jak babcia przyjdzie z dołu wygania ją czasami, lub wrzeszczy z niezadowolenia ;/
 
reklama
Moj tez mi daje tak popalić czasami, ze w myslach klne a potem mam wyrzuty:( krzykne na Niego tez czasami a potem becze z tego powodu;(
ale dziekuje Bogu, ze Go mam calego i zdrowego bo kilka dni temu kolezanka mi napisala, ze jej kuzynka pochowala roczna corke:( w glowie mi sie to nie miesci:-(
a moja kuzynka ma kolezanke, ktorej dziecko zmarlo jak mialo dwa miesiace i dziewczyna wystawia na nk jego zdjecia w trumience:( i zdjecia pustego pokoju itp.
Cos sie dziewczynie w glowie porobilo ale sie nie dziwie:( serce sie kroi jak sie czyta i slyszy o takich rzeczach.

Kuba dzisiaj caly dzien sie wszystkiego wstydzil:) smiesznie to wygladalo bo co do Niego cos powiedzialam to sie obracal i glowa w dol:-) i oczka mruzyl do tego :) i nie chce mowic mama tylko tata i tata! mowie do Niego: " Kubusiu powiedz mama" a On : "ne, tata"
w ogole jak bylam z Nim sama w Polsce to jak zasypial to mowil tata a jak zobaczyl tate na lotnisku to radosc byla ogromna - TATA TATA TATA:) Mam nadzieje, ze przyjdzie okres jak bedzie w kolko mowil mama:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry