reklama

Listopad 2009

Mama gdyby Olis nawet probował jakies dziecko uderzyc ostro bym zareagowała, zapadłabym się pod ziemię gdyby zareagował tak jak tamten dzieciak. Ja mam nadzieje ze Olis nigdy nie będzie agresywny.
Tez mam sąsiadkę, moja psiapsióła z czasów podstawówki - pedagog zresztą......a dzieci ma okropne, przez długi czas mówiły do niej na ty po imieniu, ale nie w tym rzecz, starszy wiecznie agresywny, pamietam jak opiekowalam się wspomnianą dzis 2 letnią Leną i wychodzilam z sasiadką i jej troszkę starszym dzieckiem na spacer, taki cholera byl niedobry, jeździł specjalnie na nią rowerkiem, popychał cuda na kiju a kolezanka zwrocila albo i nie jemu uwagę a jak zwrocila to tak niechlujnie ze dzieciak mial ją gdzies, a ja myslalam ze mu flaki wypruję, no ale nie chcialam robic awantury. Skonczylo się tak ze kolejne dni chodzilam na spacery sama, a teraz nie chodze do kolezanki bo ma takie niedobre dzieci ze patrzec na to nie mogę.
Ja mam nadzieje ze OLis nigdy taki nie będzie.
Ja zauwazylam chodząc z Olim na kulki ze juz małe dzieci potrafią byc takie wredne ze szok. Bylam z Olim na kulki i byla starsza dziewczynka, miala moze 4-5 lat, takim wrednym wzrokiem się patrzyla na mnie i Olinka, a kiedy zatrzymalam wzrok z jej wzrokiem patrzyla się tak wrednie bez mrugnięcia oka i zrobila brzydką minę do mnie. RANY........... skąd u takich małych dzieci taki jad?
 
reklama
Dziewczyny ja nie chciałam zabierać głosu w tej dyskusji, ale chciałam Wam powiedzieć że dzieci nie są okropne, straszne i niedobre.
Kazde dziecko jest dobre, jeśli jest kochane przez rodziców, akceptowane, doceniane. I tylko i wyłącznie rodzice odpowiadają za to jak zachowują się ich dzieci.

Dlatego ważne jest WYCHOWANIE ale nie pchanie w dupkę piórek czy na odwrót - wieczne ganienie dziecka.

Acha i czasem warto spojrzeć na swoje dziecko OBIEKTYWNIE.
Bo to że w domu jest cudowne nie znaczy ze poza nim też takie jest.


edit: przeczytałam teraz Ula Twój post i aż się uśmiałam. A po co się na tą małą gapiłaś?;-):-D
 
Ostatnia edycja:
Dziunka nikt tu nie mówi o dzieciach złych , czy niedobrych ,ale o takich które w "zły" sposób sie zachowują. Z rozmysłem , mimo próśb robią krzywdę innym , mniejszym dzieciom. Kwestia wychowania oczywiście spoczywa na rodzicach , ale gdy ten nie reaguje to nie będę stać obojętnie. Nie pozwolę żeby ktoś robił krzywdę mojemu dziecku , ale myślę tez , że przyjdzie czas ,gdy Antkowi trzeba będzie tłumaczyć " Synku nie bij , bo to boli". Każde dziecko chyba przechodzi taki etap zanim nauczy sie granic , a przede wszystkim radzić sobie ze swoimi emocjami:)
 
A propo radzenia sobie z emocjami. Jak Wasze dzieci reagują gdy im coś nie wychodzi? Mój Konrad rzuca wtedy zabawkami. Jak np. klocek mu gdzieś nie chce wejść to nim rzuca.
 
Asia woła o pomoc. Albo przychodzi do mnie zebym właśnie pomogła.

Za to Julia na odwrót - rzuca wszystkim, wrzeszczy, wydaje z siebie dziwne ryki :D po prostu denerwuje się i szybko zniechęca. Ma tak od zawsze.
 
AZA u nas to samo jak uklada klocki, ladnie mu to idzie, lubi sie tym bawic i w ogole a jak jeden nie chce wejsc czy cos to afera na caly dom, rzuca nim w drugi kat pokoju i do wieczora go omija hehe;)
 
reklama
To oki bo już myślałam, że tylko mój taki nerwusik :)))

Ja dzis robie gyroska z ziemniaczki i ogóreczkiem a po obiedzie mykam do Biedrony po składniki na sałatke :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry