gosiulek73
mama K&K&A
Agrafka ja miałam podobny problem.To mi było ciężko odstawić Kacpra od cycka. To ja bałam się etgo momentu. Niestety przyszedł dzień kiedy dostałam silne antybiotyki i musiałam.Wystarczyły dwa dni. Wcześnie zrezygnowailiśmy z cycka w nocy bo już miałam dosyć ciagłego budzenia.Poprzestaliśmy na ranku i wieczorku. Jak dostałam leki to mu długo tłumaczyłam,tzn. często że już nie będzie dostawał i wiecie co.Następnego ranka ponieważ moje cycki chciały eksplodować powiedziałam że dostanie ale tylko troszeczkę. Nie było sprzeciwu większego. Następnego ranka pokazałam mu kapustę i powiedziałam że cycuś jest chory. Trochę pomarudził, pokwękał.Mąż mu tłumaczył.Powiedziałam że może się przytulić. Oczywiście to zrobił i do teraz jak mu smutno to się przytula a jaka radość jest jak go widzi



Ilona powodzenia