• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2009

Martolinka ale zazdroszczę..:-)

Kilolek jak mały?

Dziewczyny jak jest z Waszymi fotelikami samochodowymi? My mieliśmy przypięty na miejscu za kierowcą. Niestety Kacper ma chorobę lokomocyjną i nie chce jeżdzić przepieliśmy na środkowe siedzenie . Niestety nie jest stabilny.Nie pamiętam jak było wcześniej.Czy tak ma być czy nie? Bo na mój rozum raczej nie. Jak go ruszę to się wygina to w lewo to w prawo.
 
Ostatnia edycja:
reklama
martolinka ale macie fajnie, tak z rana plaza, zazdroszcze:tak:

Ale luz, babcia z dziadkiem z Kuba na spacerze juz druga godzine:-)
domek szybko wysprzatalam a teraz laba:-D

anawawka wiem, ze pewnie jakby za blisko mieszkali to bym po jakims czasie narzekala:zawstydzona/y: no ale jest jak jest, jestesmy tu sami zdani tylko na siebie i Kuba ma tylko nas. Widac, ze ich przyjazd dobrze mu zrobil:) ciekawe co bedzie jak za kilka dni wyjada, na pewno sie od nowa przyzwyczai ze jest tylko mamusia i tatus i "koledzy" raz za czas:-)
 
Pola masz rację.Super mieć tak od czasu do czasu kogoś kto nam pomoże, wyręczy, da trochę luzu.
My mamy niestety podobnie. Moja mama mieszka 90km od nas a teściowie ponad 300.Mąż jest z Krakowa. Marzę o tym żeby czasami się wyrwać.Nawet do lekarza spokojnie pojechać.
Dlatego korzystaj póki możesz.:-)
 
Gosia- musi być stabilny, przylegać do siedzenia i nie ruszać się. Niby na środku najbezpieczniej, ale nie wszystkie samochody mają odpowiedni pas na środku, poza tym nie wszystkie foteliki pasują do wszystkich aut.
W tej chwili Wasz fotelik nie zdaje egzaminu.
 
gosiulek korzystam, korzystam jak najbardziej hehe:-D Ostatnie dwa wieczory wyszlam z mezem po kolacji na spacer, az sie dziwnie czulismy bez Kubusia:szok: myslalam ze tylko ja mam takie odczucie ale maz powiedzial to samo:tak:
Tesciowa jak przylatywala to ani razu z Nim nie wyszla na spacer(teraz to predko nas nie odwiedzi na pewno:wściekła/y::wściekła/y:), moja mama byla jak byl malutki, przyleciala do nas jak wychodzilam z Nim ze szpitala i byla 10 dni:-) ale wtedy to nawet nie myslalam o jakims wychodzeniu z mezem:-D raz na zakupy skoczylismy tylko razem. A jak jestem w Polsce to latam do kolezanek i rodzice sa z Nim:) ale musze sie przyznac, ze jestem juz tak przyzwyczajona, ze jest ze mna 24 godziny na dobe, ze normalnie tesknie po 3 godzinach:zawstydzona/y::zawstydzona/y: jak wracam albo On wraca ze spacerku z Nimi to Go caluje jak glupia:zawstydzona/y:
A jesli chodzi o fotelik samochodowy to my mamy przypiety za kierowca i zdaje egzamin:tak:
 
aha ;) jest stabilny, nie narzekam ;)
a jesli chodzi o miejsce to ja przypielam za kierowca bo zawsze slyszalam, ze bezpieczniej w razie wypadku, ze niby kierowca ma ten odruch ze broni swojej strony.
Ale pewnie jak ja bym sama jezdzila z Mlodym to bym miala za pasazerem, zeby Go widziec.
 
reklama
Polaa no właśnie badania wykazały ze jednak najbezpieczniej jest na środku, bo większość uderzeń jest bocznych. No ale jak pisałam- nie wsyztskie auta są tak przystosowane.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry