reklama

Listopad 2009

No to fajnie ze się wszystko udało!:-)

Asia ląduje u nas o 4 rano (wcześniej o 2, a jeszcze wcześniej spała z nami całą noc) a czasem się zdarza że wcale - i wtedy właśnie się nie wysypiam. Budzę się co chwilę i sprawdzam czy z młodą wszystko ok... Dopiero nad ranem jak jesteśmy razem zasypiamy wszyscy najmocniejszym snem:tak:
 
reklama
Tomi juz od dawna spal sam u siebie, teraz jak bylam z nim u dziadkow, to spalam z nim... masakra, skopana bylam, mlody spal glownie w poprzek, dopiero tutaj sie wyspalam jak wrocilam :) z tym ze mlodemu zostalo, ze z rana jak sie budzi, to przychodzi i musi polezec ze mna jeszcze z godzinke, czasami jeszcze usnie. Podziwiam cie Dziunka, ze moglas tak spac :-)
 
Lotka ja sobie nie wyobrażałam innego spania :-) dla mnie to po prostu jest naturalne że matka śpi z noworodkiem/niemowlęciem - głównie chyba ze względu na karmienie piersią. A też był to sposób na właśnie wyspanie się - nie musiałam wstawać, karmić np. na fotelu i odkładać do łóżeczka. Za wygodna jestem:-p Poza tym strach o dziecko, że nie ma go przy mnie.
Julia spała ze mną do półtora roku - a całkowicie butelkowa od 6-go miesiąca. I wspominam to BARDZO miło:tak:

To chyba od dziecka też zależy, Asia absolutnie się nie rozkopuje, nie kopie, nie kręci (za wyjątkiem tego okresu lunatykowania), a wtula się we mnie, gmera we włosach. Julia też tego nie robiła do czasu jak dostała własne szerokie łóżko, a teraz śpi na dużej kanapie. I teraz za chiny nie można się z nią wyspać:-D


Matkoooo co za nudy, Asia śpi od godziny już na noc, Julka u kuzynki na krótkich wakacjach....


edit: niezła ze mnie kwoka:-D
 
Wow, mam sukcesss, moje panny od prawie pół godziny śpią... ale mam dłuuugi wieczór...:-D
Co do spania razem... z Hanką spaliśmy do lutego tego roku, Gośka od razu dostała swoje łóżeczko, najpierw podsypiała z nami, ale... wolała sama spać, więc spała,,, teraz tylko śpimy z nimi kiedy w nocy się kręcą , nie przychodzą do nas ( co mnie dziwi, zastanawia itp ) u dziadków też staramy się by miały swoje miejsce, czyli Gonia ma łóżeczko turystyczne, a teraz u dziadków jednych łóżeczko drewniane, druga ma kanapę.. u drugich dziadków jest wersalka i my mamy materac - tutaj Hanka śpi niestety z nami. Oczywiście w nocy na każde jęknięcie się zrywam, ale ... nie zrywam się na przekręcanie z boku na bok, inny sen to już jest. Nawet te 4 godziny ciurkiem przespane mają inną jakość niż 7 ze zrywaniem.
Martolinka - to super, że spotkanio-wyjazd się udał.
Dziunka - po zabiegu mówię Ci jeszcze zatęsknisz do braku @.;-):-D
 
u mnie Kuba najpierw brany był rano do łóżka jak mój szedł do pracy ale potem z biegiem czasu spał z nami coraz częściej ,chociaż karmiłam go butelką i z reguły na fotelu , a teraz to jest tak że jak się przebudzi w nocy np o 2,3,4 to ląduje u nas w łóżku i śpimy do rana razem ,ale zdarza mu się że spokojnie śpi do 8-9 u siebie więc jak się obudzi to biorę go do siebie na krótkie przytulanki :))
dziunka też tak mam że jak się nie budzi to lecę zobaczyć czy wszystko ok ;) a przy okazji załatwiam kibelek ;)
anawawka to gratuluje :)) ,niech śpią jak najlepiej :))
martolinka super że wam się weekend udał :)
 
Ja tez sie witam!!!!

No usypianie dzieci w nowym miejscu to nie lada wyczyn :P
Wrocilismy do domu i synek sie przytulil do taty po kapaniu i zasneli razem - to byl moment

Wypad byl naprawde super!!! Moje "baterie" zostaly podladowane i mam nadzieje ze na dlugo :P
 
ANAWAWKA Oby! Bo jak nie to będziesz płacić alimenty:-p:laugh2:

A tak sobie wczoraj w necie grzebałam i ten brak okresu u większości to testy negatywne do nawet 10-11 tygodnia ciąży...jest tego multum, mam nadzieję że nie jestem tym przypadkiem. NA PEWNO NIE JESTEM. Z chęcią poszłabym na betę ale to trochę kosztuje:baffled: To jest chore że nie można dostać się normalnie do lekarza nawet jakby się było w ciąży! Z Asią jak zaszłam umówiły mi wizytę dopiero trzy miesiące później:szok: gdyby nie moja kuzynka która chciała odwołać swoją wizytę akurat kilka dni po moim teście to inaczej bym musiała czekać.



Asia zasnęła szybko bo już ok. 18:30 ale co z tego jak do 2 w nocy lataliśmy do niej na zmianę, gadała, ba! śpiewała przez sen i to jak:szok: jak się niania załączała to mieliśmy wrażenie że u niej jest jakaś postać z horroru:-D półminutowe, minutowe monologi:szok: Zęby?


edit: balsam na moją duszę "(...) bowiem uważa się, że po zakończeniu karmienia przez pół roku może dochodzić do zaburzeń cyklu."
 
Ostatnia edycja:
dzień dobry :-)

my już na nogach i niedługo idziemy na placyk bo KILOLEK przyjeżdza z MICHASIEM I KUBUSIEM HURAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

tak tak wpadłam się pochwalić :-)
 
reklama
no to ja się na szybko pochwalę, ze jade do CLeo!!!!! hahaha
no spakowani, gotowi, zaraz wyruszamy.

Dziunka w 11-12 tyg nie wykrywane testem ciąze to prawidllowe?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry