reklama

Listopad 2009

Witamy u nas ciepełko rano jasiek wariował na podwórku teraz spi 2h zaraz pewnie wstanie a ja obiad jeszcze nie gotowy mam bo usiadłam i jak zaczęłam czytać to nie mogłam skończyć. Oczywiście nie pamietam dokładnie co miałam komu odpisać.

MARTOLINKA I GOSIULEK spokojnie kobietki ja test robiłam tydzien po terminie nadejścia @. Jak nie teraz to następnym razem byle bez nerwów. I powodzenia.
MARTOLINKA no twoja dzisiejsza akcja rozbawiła mnie no mine musiałaś mieć super.

ETNA wasza historia straszna grunt, że wszystko dobrze się skonczyło.

ANAWAWKA no nieżle zespól ratowniczy konkretny. A ty głowa do góry, takie historie o śmierci dziecka przygnębiają, ale musisz być dobrej myśli.

KIKOLEK faktycznie jak w klubie golfowym ;) Nic się nie przejmuj kochana.
 
reklama
hej...
nie ogladam tv ,dopiero dzis na wp przeczytałam o tym zatonięciu...boże jedyny...biedne maluszki :-( jak pomyslę jak ginęły ,jak płakały,jaka panika.....

dziewczyny podwójnych kreseczek na testach życzę :-)

Kilolku a Ty jak widzisz musisz obracać się w wyzszych sferach a nie łazić po placach zabaw...też masz pomysły...no i niani nie masz jeszcze...no wiesz co...:-D
 
Martolinka - a mnie się wydaje, że trochę za wcześnie to testowanko ;-)
Maxwell - wczoraj teściowa umyła mi balkon i w nocy lało! ;-)
Polaa - mama przeca nie będzie z Wami spać;-) także w razie co... do dzieła
Kikolek - wybęd pieniądze od swojego i do kosmetyczki, fryzjera ;-):-D:-D , a na serio ja też wyglądam jak kocmołuch na placykach, bo wdrapuje się z moimi, więc nie wyobrażam sobie tego robić w mini;-) z tipsami i podmalowanym okiem :-D:-D także jesteś chyba normalna albo należysz do grona normalnych inaczej jak i ja ;-);-)
Pathanka - zespół ratunkowy teraz szuka nocnika... reszta moich wynurzeń nocnikowych na akrobacjach...;-)
 
hej...
nie ogladam tv ,dopiero dzis na wp przeczytałam o tym zatonięciu...boże jedyny...biedne maluszki :-( jak pomyslę jak ginęły ,jak płakały,jaka panika.....
no straszne, zwłaszcza że nie były przy rodzicach, tylko same w tej sali
a o nianie musze się faktycznie postarać :D i jeszcez żeby jeździła z mną na wakacje tak jak te z placu dzisiaj, luuuuuzik
 
także jesteś chyba normalna albo należysz do grona normalnych inaczej jak i ja ;-);-)
:tak::tak::tak:

Kuba wymyslił sobie, ze będzie się bawił w środku swojego łóżka tzn w skrzyni, zdjął poduchy i wlazł do środka, urządził tam sobie domek, zwierzaczki herbatkę popijały i naggle buch, poduuch spadłai zamknęła go w środku - tak sie darł, ze mlodego obudził :-) wyciagam go a on chlipie, ze się wystraszył, bo okazalo sie, ze w domku jest ciemno :-)
 
anawawka wiadomo, ze mama z nami nie bedzie spala:-) ale bedzie za sciana i tak jakos dziwnie :-D a poza tym moja 9letnia sisotra jak wczoraj dzownilam do Nich to sie mnie spytala czy moze spac ze mna:szok: a ja sie jej pytam a co tak? A Ona na to: " A bo z mama ostatnio nie daje sie wytrzymac":szok::-D
(chodzilo o to, ze jej pokoj kazala posprzatac:tak:) w sumie moj tylko weekend bedzie mial wolny ale stwierdzil, ze moze spac w salonie a Mloda ze mna ;) niezle...
najlepiej by bylo jakby mama spala na dole w salonie, ja w sypialni z mezem, a siostra obok w pokoju hehe, Ona ma twardy sen:-D:-D ale przemyslenia, sorki;-)

wlasnie poszlam do sklepu bo mi sie cola skonczyla:zawstydzona/y:
lecialam jak glupia, niby spia ale sie balam, ze jak sie Mlody przebudzi to maz moze nie uslyszec a nie chcialam Go przebudzac i mowic, ze lece po cole bo by sie zdenerwowal:/ ze bez niej wytrzymac nie moge:-(
ale na szczescie spia dalej twardo a ja sie wywalilam jak male dziecko :( wstyd!! kolano zdarte jak Kubus
 
Pospało się dziecko ufff :) chwila na kawkę.
Kilolek biedactwo Kubuś, ajajaj.
Cleo jakim zatonięciu? Ja też tv nie oglądam, więc jestem zupełnie nie na bieżąco.
Pola współczuję kolanka :*
 
Kilolek, to Ty jeszcze bez niani, no wiesz??:-D Nie no, fajny placyk zabaw masz - elitarny:P
A zabawę Kubuś fajną wymyślił, dobrze, że w łebkę nie oberwał, jak się zamknął w środku..
Polaa, zawsze możecie z mężulem wyrwać się na kilka chwil hm..nie wiem, do łazienki albo do piwnicy;-)..a tak poważnie, jak myśmy nocowali u moich rodziców (ale zawsze tylko jedna noc), to też jakoś nie mogłam sobie wyobrazić żadnych przytulanek..albo jak na wiosnę mieliśmy u siebie teściową ciut ponad dwa tygodnie - tyle postu było..:szok:;-)
Cleo, no fakt, straszna tragedia:-(:-( biedne te dzieci pod pokładem..
 
reklama
maxwell my mielismy tesciowa ponad dwa miesiace:szok: wtedy jeszcze w ciazy bylam, tesciowa jechala sama do miasta, ledwo zamknela drzwi a my do gory:-D :zawstydzona/y:
a ostatnio jak byla na swietach, to na drugi dzien po (ale bylo bardzo cichutko) sie mnie pytala jak maz pojechal do pracy: "Planujecie juz drugie dziecko?":szok: myslalam, ze sie zapadne pod ziemie, wiadomo od razu dziecka nie trzeba planowac:-D ale widocznie cos miala na mysli.
Takze ja juz wole nie ryzykowac ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry