reklama

Listopad 2009

Hej dziewczyny :)

U nas dzisiaj byla Klaudzia :) pogoda dopisala, bylysmy w parku;) jak pojechala to zaczelo niezle padać :) Oliverek super chlopak:tak: zostawil na raczce Kuby odcisk swojej szczeki:-D ale niech Kuba wie jak to boli :)

dziunka no to gratulacje;) super decyzja :D
a co do tego, ze sie Wam nie uda za pierwszym razem, czy ze dlugo to znowu potrwa to nigdy nic nie wiadomo :) znam takich co starali sie ponad dwa lata a drugie zaczeli szybko bo niby dlugo tez to potrwa a tu niespodzianka i 14 msc roznicy miedzy dziecmi:-D

Martolinka fajnie, ze sie koncert udał :)

Ale sie objadlam teraz, nie ma jak na noc pojeść:wściekła/y:

U nas tez sie wyrzucalo tyle owocow i warzyw ze szkoda gadac:/
teraz kupujemy mniej i wszysto ładnie schodzi:tak:
a co do obiadow ja gotuje codziennie, zdarza mi sie ze dzien wczesniej wieczorem zrobie jakas zupke dla kuby na drugi dzien ale rzadko chce mi sie wieczorami haha :)
 
reklama
No mi teraz szkoda czasu na gotowanie bo fajna pogoda. Wole z młodym brykać po dworze. jak bedzie zimno i wiecej czasu bedziemy spedzac w domu to moze coś zaczne czesciej pichcić. Chociaz takie na dwa dni to wygodne. Zawsze mam czas na coś innego....
 
ja generalnie mam taki zwyczaj, ze gotuję duże ilości tak żeby przynajmniej na jeden dzien zamrozić, a kolejnego dnia gotuje znowu i znów połowe mroże tak żeby codziennie cos innego było, a jak pojawia sie jakas komplikacja i nie mam czasu ugotować to wyciagam gotowe obiady z zamrażalnika. Ostatnio troche się leniłam i niewiele mam pomrożeone, musze nadrobbic zaległosci, bo we wrześniu na pewno zapasy sie przydadzą
 
Kilolek fajny sposob z tymi obiadami :))

martolinka łałłłłłłłłł to Ci Antek dał popalić, nie ma co ...

U mnie dzisiaj drzwi sie w domu nie zamykaly od rana, co za dzień. najpierw mama, potem brat, potem kolezanka, potem druga, potem pani dyrektor we wlasnej osobie-odwiedzila Pawelka i przy okazji wprowadzilysmy male zmiany w planie, potem hihihihi juz wiecej nikogo nie bylo, a tylko brat wieczorkiem przyjechal po mame

Dziunka do oważynch świat należy :)))
 
Witajcie,
młody w nocy goraczkował , teraz już nie , ale musimy sie wybrac po zapas środków przeciwgoraczkowych .Troche z rana pomarudził, ale juz jest lepiej.
Gdzie ten piekny słoneczny tydzien sierpnia co? u nas dzis znowu pewnie burza bedzie.

Zycze Wam miłego dnia kobietki!!!!!!!
 
u nas zapowiada się ładna pogoda,zaraz śmigamy na placyk szkoda się kisić w domu.reszta rzeczy może poczekać.jutro nad jeziorko jedziemy i zastanwiam się co zabrać do żarcia żeby wydawać tylko na lody itp.pomysły jakieś ??? jadę pksem więc dużo nie wezmę o ile mnie zabierze w ogóle kierowca..ale wózek mam skladany to jakby co wrzucę do bagażnika hihi

Martolinka a od czego ta gorączka Antka ??
 
zapowiada się ciepełko a może i upał ,najbardziej jutro i w sobotę :-) więc za jakies 30 min wyruszamy...

czytam Twój suwaczek i się zaraz poryczę ,głupia no :-)
 
Ja nie lubie miec wypchanej lodówy. Do chleba ser , 2 rodzaje wedlin , serek kanpkowy i kupuje jak reszte zjemy. Szkoda pieniedzy na wywalanie jedzenia. Kot resztek przeciez nie zje

To tak jak ja, a poza tym inni głodują więc nie można sobie pozwolić na wywalanie:baffled:
Za to moja babcia twierdzi że jak w lodówce jest mało to chodzimy głodni:-D ale przeżyła wojnę więc to takie skrzywienie...



Asia o 22 obudziła się z bólem brzucha, nie płakała, ale się wyginała na lewo i prawo, do tyłu, stękała, w końcu dałam czopek i spała do rana, a rano twarda, czarna kupa. Wczorajsze menu w przedszkolu m.in. płatki czekoladowe, nutella, ryż - więc nie ma co się dziwić...

Ale o dziwo od 19:00 do 06:30 nie siusiała ani razu, prześcieradło suchutkie i dopiero zrobiła na nocnik. Szok, a wieczór wcześniej wszystko obsikane.
 
reklama
szybciutko tak tylko bo już uciakamy na placyk

Kilolek gadałam z Lagajka i chce się z NAmi spotkać po weekendzie musimy się zgrać którego dnia :-) ma dziś zajrzeć do Nas na forum...ok uciekam się smażyć :-DAna a Ty dasz radę ???Jak Gonia ??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry