reklama

Listopad 2009

My już po wycieczce,było fajnie,bo nie za gorąco..mała się wybiegała,zjedliśmy lody i w ogóle było miło:-).Teraz mała się kąpie, tatuś czuwa, a ja się byczę przy kompie:-)..
Dziunka, co do wizji drugiego porodu..powiem Ci szczerze, że nie przeraża mnie sam poród,bo już wiem, z czym się "to je", boję się tylko szycia- bo to zapamiętałam z pierwszego porodu..to i późniejsza niemoc siedzenia na tyłku:-D..
 
reklama
Zdecydowałabym się na 100% ale nie miałam możliwości:-( a czemu już milkniesz?;-)

Kochana bo mogę sobie tylko teoretyzować;-)

Młody juz spi a ja naprawde dzis wypoczełam;-)z racji dnia pełnego wrażeń byliśmy dziś w domku. Za to wczoraj pojechalismy na cały dzień do Krynicy.. młody wyszalał się w morzu a my leniuchowaliśmy chyba w ten ostatni dzień lata
 
Martolinka - dobrze, że wszystko ok ;-) i fajnie, że już widziałaś fasolinkę. Mam nadzieję, że po odpoczynku przejdzie Ci.
Dziunka - mam nadzieję, że katar przejdzie szybko Asi.
Moje po wsi wariują. A ja bym chciała już mieć wolne od.... dzieci:-D:-D
 
Oj, Anawawka,to jeszcze trochę poczekasz......jakieś 18 lat:-):-D

Marycha już śpi, a my jemy kolację pomidora z mozzarellą,mniam...:-) W telewizorni tradycyjnie nic nie leci.."Nie kłam kochanie" widziałam już ze trzy razy - wystarczy..
 
Martolinka jak mi powiedzialas ze z fasolka wszystkko ok i z Toba to od razu przestala mnie bolec glowa. Bartek sie nawet pytał co sie stało, ze tak mi sie humorek poprawil. Wszystko dobrze jak dzieci są zdrowe nic innego się nie liczy
 
Hej dziewczyny :)

Martolinka bardzo się cieszę, że z Toba i Maleństwem wszystko w porządku:tak:
nie mogło być inaczej;-) No i na pewno jesteś przeszczęśliwa, że usłyszałaś serduszko :)

maxwell no to fajnie, że wycieczka się udała;-)
a ja właśnie ogladam "Nie kłam Kochanie", raz to tylko oglądałam :)) hehe...

a ja siedze sama:-( maz pojechal na 19 do pracy, Kubus niedawno zasnal:tak: i wieelka nuda:/ ale zeby do piatku rano bo wtedy Moj zaczyna dlugi weekend:-)
kurde chcialabym chodzic spac wczas, zeby mi szybciej lecialo ale sie nie da :(
probowalam juz chodzic do lozka kolo 22, 23 i nic,przeleze dwie godziny i tyle;)
najwczesniej chodze spać kolo 1 w nocy, wkurza mnie to już trochę:/
Maz mi powtarza cały czas, że sie przyzwyczaje jak bede chodzila spac wczesniej ale czuje, ze nie:no: a rano nieprzytomna :(
moj jak idzie spac to czasami doslownie 10 sekund i nie ma Go:( chcialabym tak, ja chyba wieczorami za duzo mysle:/
 
AniaSm - to pogodę mamy na przemian, jak u nas leje,to u Was słońce i odwrotnie..u nas znów się robi słonecznie. Po obiedzie wybieramy się na małą wycieczkę na jakiś zamek w pobliżu;-)..a gdzie obiecane zdjęcie brzuszka??
Powiedz, a jak Kubuś? Orientuje się,że będzie miał siostrzyczkę? Bo moja Marycha nie bardzo..

Edit:
Super,że wszystko Martolinka ok!!Pewnie dźwigać też nie możesz?..
zdjęcie zaraz wkleje ale od razu mówię że zrobiłam specjalnie dla was
jeśli chodzi o Kubę to też mam wrażenie że niewiele z tego rozumie albo po prostu go to nie rusza ;-),staram się jednak co jakiś czas żeby dotykał brzuszka i czuł kopniaki , no i mówię mu że będzie starszym bratem i takie tam , mam nadzieje że dotrze to do niego ;-)
Maxwell, Ania, Marta jak tam wizja drugiego porodu jak już wiecie "czym to się je"? :)
My po spacerze, placu zabaw i zakupach, Asia właśnie ma atak histerii niewiadomo o co:confused:
pierwszego się nie bałam to i drugiego się też nie boję ,mam tylko nadzieje że niunia będzie mniejsza i szybciej i mniej problemowo wyjdzie :tak:,bo Kuba to nie chciał za żadne skarby wyjść ;-)
Moje po wsi wariują. A ja bym chciała już mieć wolne od.... dzieci:-D:-D
hahahah :-D:-D:-D:-D:-D nieprędko moja droga nieprędko ;-);-);-)
 
Wszystko dobrze jak dzieci są zdrowe nic innego się nie liczy
Co fakt, to fakt..:tak::-)
Hej dziewczyny :)

Martolinka bardzo się cieszę, że z Toba i Maleństwem wszystko w porządku:tak:
nie mogło być inaczej;-) No i na pewno jesteś przeszczęśliwa, że usłyszałaś serduszko :)

maxwell no to fajnie, że wycieczka się udała;-)
a ja właśnie ogladam "Nie kłam Kochanie", raz to tylko oglądałam :)) hehe...

a ja siedze sama:-( maz pojechal na 19 do pracy, Kubus niedawno zasnal:tak: i wieelka nuda:/ ale zeby do piatku rano bo wtedy Moj zaczyna dlugi weekend:-)
kurde chcialabym chodzic spac wczas, zeby mi szybciej lecialo ale sie nie da :(
probowalam juz chodzic do lozka kolo 22, 23 i nic,przeleze dwie godziny i tyle;)
najwczesniej chodze spać kolo 1 w nocy, wkurza mnie to już trochę:/
Maz mi powtarza cały czas, że sie przyzwyczaje jak bede chodzila spac wczesniej ale czuje, ze nie:no: a rano nieprzytomna :(
moj jak idzie spac to czasami doslownie 10 sekund i nie ma Go:( chcialabym tak, ja chyba wieczorami za duzo mysle:/
Polaa, współczuję..kurcze,ja się jednak cieszę,że mój pracuje w stałych godzinach i od 17.00 mam go w domu..

Oki,zmykam spać,dobranoc dziewczynki!!
 
maxwell moj tez mniej wiecej pracuje w stalych tylko w nocy, niby jestem juz do tego przyzwyczajona i czasami chce miec wieczor tylko dla siebie :tak: ale czasami mi Go brakuje:(
po prostu sie nudze:/
 
reklama
Ojj jak ja bym chciała się ponudzić...;-) niestety nie da się, Gonia dopiero co zasnęła, starsza jeszcze się tłucze.. a ja na oczy ledwo patrzę ze zmęczenia. Jeszcze mój nie chce przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości, jest uparty jak osioł i ... nie umiem go urobić. wrrr
Trzymajta się kobitki, miłej nocki;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry