kilolek
podwójna listopadowa mama
Martus cieszę się, ze wszystko ok i przesyłam cąlusy :d
a ja się za pierwszym razem nie bałam a za drugim już tak, a jesli się uda po raz trzeci obawiam się, ze będę umierała ze strachu :/pierwszego się nie bałam to i drugiego się też nie boję ,mam tylko nadzieje że niunia będzie mniejsza i szybciej i mniej problemowo wyjdzie,bo Kuba to nie chciał za żadne skarby wyjść ;-)
,bo Kuba to nie chciał za żadne skarby wyjść ;-)
poszłam do żłobka i się po prostu zapytałam, powiedziałam jak sprawa wygląda i Pani powiedziała że może zostać, inne dzieci tez mają katar. W razie czego będzie dzwonić.