reklama

Listopad 2009

hej

My na nogach od 5.30, bo Ala obudziła się gorąca z 38, dałam iBum i już ne chciała spać, więc przykleiłam woreczek i czekałyśmy na siki.
Teraz usnęła, jak się obudzi to pójdziemy zanieść. Lekarza odwołałam bo poza temperaturą nic jej nie jest, więc lekarz nic tu nie pomoże póki co.

A co do tego linka od dziunki - ja się z tym nie do końca zgadam. to znaczy częściowo się zgadzam, ze niektóre kobiety infantylnieją generalnie, ale to się przekłada na całe życie a nie tylko na pisanie na forum. Forum dzieciowe to jest miejsce gdzie się posługujemy jakimś takim "branżowym żargonem" że tak powiem :). Tak samo jak na forach informatycznych, samochodowych itp. Dopóki nie zaczyna się tych lekko infantylnych określeń używać na co dzień to nie widzę w tym nic złego.
Jeśli komuś się to nie podoba to nie musi wchodzić na forum, czytać i oglądać suwaczków :)

Ja tam uważam, ze wiedza z BB jest nieoceniona. Ostatnio moja koleżanka (lekarka) szczepiła dziecko na o/ś/r i dopiero przy szczepieniu dowiedziała się, ze może wystąpić silny odczyn i wysoka gorączka po 6-10 dniach. Ja mam wrażenie, ze wiem to od zawsze, nie wiem czy z BB czy gazety :). No - ale ona nie czyta BB ani dzieciowych gazet :)
 
reklama
My też na nogach...
Agrafka - zdrowia Wam życzę.. cholewcia Ty to masz z tą Alą...
Co do języka, każde forum ma inne, jak jest typowo dzieciowe, to trudno zejść ze schematu jaki został przyjęty;-) nie każdy musi czytać, a gdzieś wygadać się musimy, żeby nie truć tyłka innym, ale ... osoba która jest bezdzietna nie rozumie tego, jak ja nie rozumiem jak może się kręcić życie wokół imprez itp;-) Ale to akceptuję i nie wchodzę na takie fora.
 
Witajcie,
jakoś tak jesiennie sie powoli robi. Nie ukrywam , ze mnie to cieszy , bo lubie jesień:tak:
co gotujecie dziś drogie e-mamy? nie mam weny a potomek chciałby pewnie coś skonsumować
 
nasze stosunki małżeńskie ostatnio nie mogą się zgrać w czasie z momentem owulacji w związku z czym z przyczyn obiektywnych nie doszło jeszcze do zaplodnienia z czego zapewne jest kontent starszy potomek

;)

HAHAHAHHAHA:-D dobre :cool2:


dziunka
dredloki REWELACJA!!!! zawsze chciałam mieć dredy ale nikt by mnie z nimi nie zatrudnił...

Ja na dredy na pierwszy raz się nioe odwaze, bo trzeba głowę golić.. ale te dredloki można zdjąć w każdym momencie:tak: Mam spotkanie z babką 10 września, chociaż kusi mnie by pojechać do Krakowa do tej laski bagladyshop
No, ale że mam co robić z pieniędzmi to nie pojadę;-)

Agrafka

Jeśli komuś się to nie podoba to nie musi wchodzić na forum, czytać i oglądać suwaczków :)

Podpisuję się pod tym:tak:


Asia wstała dziś o 5:szok: zaszalała, ale kupa ją męczyła, mało z nocnika nie wypadła, tyle jej było:szok: W nocy męczyły ją wzdęcia i brzydkie bąki i jak się okazuje - w przedszkolu był kapuśniak...
Dziś zupa serowa...masakra.
 
Asia wstała dziś o 5:szok: zaszalała, ale kupa ją męczyła, mało z nocnika nie wypadła, tyle jej było:szok: W nocy męczyły ją wzdęcia i brzydkie bąki i jak się okazuje - w przedszkolu był kapuśniak...
Dziś zupa serowa...masakra.

o rany, ale mają menu hardkorowe :)
u Ali raczej łagodniejsze dania, kapuśniaku chyba nigdy nie było. Oni sami gotują czy zamawiają ?
u Ali jest jedzenie z kateringu dla przedszkoli, raczej takie lekkie rzeczy.
 
My tez juz na nogach, Oli bawi sie z gołą pupką autami a ja wyciągnąc go na targ nie mogę ;/
Dzis piękna przespana noc w swoim lozeczku natchnęla mnie optymizmem. Calutka noc bez jęknięcia.

Marta ja dzis chyba placuszki z piersi zrobię, wczoraj maz mi podsunął pomysł. Osttanio lenię sie z gotowaniem strasznie, meczy mnie to codzienne gotowanie bardzo i albo nic nie robię, albo mamy jemy :) Olinkowi kupuję rosołek w restauracji hotelowej codziennie albo jakąs inną zupkę :) Hotel bardzo dobry i zupki są pyszne. Ja mam dosc gotowania ;/
 
Marta ja dzis chyba placuszki z piersi zrobię, wczoraj maz mi podsunął pomysł. Osttanio lenię sie z gotowaniem strasznie, meczy mnie to codzienne gotowanie bardzo i albo nic nie robię, albo mamy jemy :) Olinkowi kupuję rosołek w restauracji hotelowej codziennie albo jakąs inną zupkę :) Hotel bardzo dobry i zupki są pyszne. Ja mam dosc gotowania ;/
Ula jestem w szoku :)
Bo tak się już przyzwyczaiłam, ze gotujesz codziennie - myślałam, ze naprawdę to lubisz. No ale w sumie nawet jak coś się lubi to można mieć dość.
Ja dla Ali mam dziś mielonego odmrożonego i pomidorową od teścia, a dla nas szaszłyki - też od teścia :)
 
My też czasem kupujemy Muratowe żarełko, np. pierogi pycha, ale Asi ich dań bym nie dała, bo po prostu nie widzę jak je robią. Co innego raz na jakiś czas, ale codziennie?

Agrafka mi się wydaje że oni muszą za tłuste robić. Bo przecież nieraz jadła kapuśniak czy grochowę i nic jej nie było. Mają swoją kuchnię. Muszę podpytać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry