• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

Ula położna nie musi być przy Tobie cały czas. Powinna Ci pomóc w oddychania , udzielić wskazówek i instrukcji itp. W tym najważniejszym momencie masz fachowa opiekę niezależnie od tego ile jest rodzących.
Doszło do tego , że gdy poprosiłam położną żeby poprawiła mi poduszkę pokazała na rękę mówiąc , ze bardzo ją boli. Było to na tyle wymowne , że od razu wiedziałam , ze chodzi o kasę.
Nie rozumiem płacenia za coś co Ci się nalezy . Tak jak napisałam napędza to błędne koło . Całe szczęscie dyrekcje gdańskich szpitali się opamiętały.
Ula u Was ciepło? zazdroszcze...
 
reklama
Agrafka i umiesz cos z tych gołebi zrobić?

rosół :) w połączeniu z jakimś kurakiem jeszcze.
Samo mięso jest bardzo dobre, ciemne.

Ula położna nie musi być przy Tobie cały czas. Powinna Ci pomóc w oddychania , udzielić wskazówek i instrukcji itp. W tym najważniejszym momencie masz fachowa opiekę niezależnie od tego ile jest rodzących.
Doszło do tego , że gdy poprosiłam położną żeby poprawiła mi poduszkę pokazała na rękę mówiąc , ze bardzo ją boli. Było to na tyle wymowne , że od razu wiedziałam , ze chodzi o kasę.
Nie rozumiem płacenia za coś co Ci się nalezy . Tak jak napisałam napędza to błędne koło . Całe szczęscie dyrekcje gdańskich szpitali się opamiętały.
Ula u Was ciepło? zazdroszcze...

Ja miałam mieć położną w Wawie, ale mój poród był indukowany i jak już szłam rodzić to stwierdziłam, ze tej położnej wcale nie chcę i zrezygnowałam. Szczerze mówić przy moim porodzie jedyne co położna zrobiła to:
- podłączyła mi kroplówkę i pompę z oksytocyną oraz KTG
- ze 3 razy sprawdziła rozwarcie
- raz zza drzwi zwróciła uwagę , że za szybko oddycham
- powiedziała zebym sobie poszła pod prysznic.

A potem przyszła nowa zmiana i odebrała poród :)

Także gdybym zapłaciła te 1200 zł za położna to czułabym się jak frajerka, bo akurat w moim przypadku położna do żadnych niestandarowych czynności nie była potrzebna.

Natomiast to co Marta piszesz o tej poduszce to jakaś masakra!! W Wawie też są szpitale - te najpolularniejsze w których ten biznes się tak rozkręcił. I to jest skandal po prostu. Ja rodziłam w takim w którym w ogóle tylko 2 położne brały takie "zlecenia" więc nie było aż takie komercji.
 
Agrafka wiesz mam jakąś blokadę psychiczną przed jedzeniem niektórych zwierzat . Gołebia , choc ich nie znoszę, nie zjadłabym. Kurczaki tak , bardzo chetnie. Ale np. u męża w rodzinie na wsi kuraka nie rusze. One zazwyczaj rano są zabijane i potem pieczone. A przez okno widac inne kurki , które sobie jeszcze biegają. To idiotyczne , ale po prostu nie mogę się przełamac;-)
 
Agrafka wiesz mam jakąś blokadę psychiczną przed jedzeniem niektórych zwierzat . Gołebia , choc ich nie znoszę, nie zjadłabym. Kurczaki tak , bardzo chetnie. Ale np. u męża w rodzinie na wsi kuraka nie rusze. One zazwyczaj rano są zabijane i potem pieczone. A przez okno widac inne kurki , które sobie jeszcze biegają. To idiotyczne , ale po prostu nie mogę się przełamac;-)

ja to rozumiem, bo sama z własnej woli nigdy bym gołębia nie kupiła. Mój dziadek je hodował, jakoś nigdy nie pomyśłałam, ze można je jeść :)

Ale teść często je ostaje od jakiegoś hodowcy i często jest na nich rosół więc jakoś się przełamałam. Ale wiele jest rzeczy i zwierząt których bym nie zjadła :)
 
Ja bardzo się cieszę ze mialam swoją polozną. Chciala za porod chyba 800 zł my dalismy jej 900 zł. I tych pieniędzy nie załuję. Do tego mialam na dwie noce pielęgniarkę przy lozku, zeby czuwala przy małym. Oli często się zachłystywał, opił sie chyba wod.

Rano mialam jechac na pierwsze ktg do mojej poloznej (to był termin porodu) okazało sie ze plamię krwią, zadzwonilam do niej. Byla pierwszy dzien po urlopie.
Kiedy przyjechalam nie musialam czekac w kolejce rodzących, nie robili ze mną na poczekalni w bolach ankiety itd itp. Polozna wyszla, zabrala do pokoju, zbadała. Zajęla mi msc na sali ogolnej.
Wybralismy salę prywatną. Ankietę wypełniła ze mną w pokoju, wiedziala o mnie wszystko, od razu pamietala zeby mi dac kroplowkę bo mialam paciorkowca, znala juz moje badnia itd. Nie musialam wszystkiego od Adama i Ewy tłumaczyc.
Była ze mną byla podczas calego porodu, oczywiscie nie non stop ale opiekowala mnie mną caly czas, nie musielismy biegac i jej szukać. Ktg robila mi na stojąco, tak zeby mi bylo wygodnie, mialam cewnik dla noworodków, pokazywala jak cwiczyc, jak oddychac, tak naprawdę gmerala i rozciągala mnie non stop bo rozwarcie było ale Oli był za wysoko, pokazywała jak kucac, jak napinac.
Rozmawialam z dwoma dziewczynami one nie miały takiej opieki.
To były najlepiej wydane przez nas pieniądze. Ja mam takie doswiadczenia, następnym razem tylko z tą polożną.

Ktore placuszki z piersi robisz Marta?
te Kasiuli?
"o ja z piersia tez mam fajny przepis piers kroisz na male kawaleczki do tego 2 jajka 3 lyzki majonezu 3 lyzki wegety ser zolty potarkowany sol pieprz na godz. od lodowki aby sie przejadło i pozniej takie placki ale pycha mniam :) "

czy Dziunkowe?
"Kotlety z piersi kurczaka z papryką

- pierś z kurczaka
- czerwona papryka
- 3 jajka
- 2 łyżki majonezu
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- vegeta


Pierś kroimy w kostkę, obsypujemy vegetą (troszkę, bez przesady, nawet mniej niż wiecej
wink2.gif
), odstawiamy do lodówki na pół godziny, żeby przeszło.
W misce mieszamy jajka, dodajemy majonez i mąkę, mieszamy dokładnie. Następnie dodajemy mięso i paprykę pokrojoną w drobną kostkę. Można posolić jeśli bedzie bez smaku"

 
Ostatnia edycja:
Kiedy przyjechalam nie musialam czekac w kolejce rodzących, nie robili ze mną na poczekalni w bolach ankiety itd itp. Polozna do mnie wyszla, zabrala do pokoju, zbadała. Zajęla mi msc na sali ogolnej do rodzenia, Wybralismy salę prywatną. Ankietę wypełniła ze mną w pokoju, wiedziala o mnie wszystko, od razu pamietala zeby mi dac kroplowkę bo mialam paciorkowca, znala juz moje badnia itd. Nie musialam wszystkiego od Adama i Ewy tłumaczyc.
Była ze mną byla podczas calego porodu, oczywiscie nie non stop ale opiekowala mnie mną caly czas, nie musielismy biegac i jej szukać. Ktg robila mi na stojąco, tak zeby mi bylo wygodnie, mialam cewnik dla noworodków, pokazywala jak cwiczyc, jak oddychac, tak naprawdę gmerala i rozciągala mnie non stop bo rozwarcie było ale Oli był za wysoko, pokazywała jak kucac, jak napinac, cwiczylam z nią non stop.
Rozmawialam z dwoma dziewczynami one nie miały takiej opieki.
To były najlepiej wydane przez nas pieniądze. Ja mam takie doswiadczenia, następnym razem tylko z tą polożną.
[/INDENT]
Ula rozumiem gdyby to była prywatna klinika... Ale to panstwowy szpital , w którym wszyscy powinni być równo traktowani. Dopóki jednak za opiekę będziemy płacić sytuacja w polskich szpitalach bedzie taka a nie inna. Wszystko co napisałaś wyżej powinno być w pakiecie każdej rodzacej , niezależnie od tego , czy ma pieniądze , czy chce płacić , czy moze jest biedna . Uważam , że popierając opłacacnie położnych wspieramy roszczeniowe podejście personelu szpitala .
Co do placków z piersi to zrobiłam je w pieczone w krakersach :tak:
 
W krakersach? nie bądź tajemnicza:) czyli jak? Obtoczylas w jaju i krakersie? Ja chyba Olinkowi zrobię te polędwiczki w piersi obtoczone w cornfleksach tylko ze mam miodowe z orzeszkami hehehhe
z czym podajesz? jakas surówka? pRZEPRASZAM ze tak dopytuję ale brak mi pomysłow. Chociaz na targu kupulam pieknego brokuła i kalafiora wiec moze z tym.

Co do szpitala...ja doskonale rozumiem ze tak nie powinno byc!!! Ze każdy powinien byc traktowany jednakowo, jednak wiem ze sama swiata nie zmienię a porod nie był momentem zebym mogła sobie pozwolic na sprawdzanie jak bedzie kiedy zaplacę a jak bedzie kiedy nie zaplacę. W szpitalach pracują tylko ludzie a ludzie są rozni, niestety :( Ja wolalam zaplacic ale to ja :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
MARTOLINKA co do położnych zgadzam się z Tobą w 100%.

Ja miałam to szczęście, że trafiłam na super kobiete i nic jej nie zapłaciłam. Siedział przy mnie praktycznie cały czas, masowała, układała tak żeby było mi wygodnie a po porodzie jak leżałam już na sali chyba na drugi dzień idąc korytarzem zobaczyła mnie w pokoju, byłam w szoku bo weszła zapytała się czy wszystko dobrze jak się czuję. Najlepsze było to, że w sumie to tylko ona się mną zajmowała, jak było 10 cm rozwarcia zadzwoniła po lekarza ten łaskawie przyszedł i mówi to co rodzimy:szok: a ja sobie myśle chłopie ja już tu 2h leże i rodzę.

U mnie dziś placki ziemniaczane, a dla panicza zupka buraczkowa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry