prawidłowo;-)
w weeken powiemy rodzinie M o mojej ciązy bo jeszcze nie wiedza choc tesc dziwnie mi sie prrzygladał jak odmówiłam wypic z nim drinka;-)
On na pewno już wie

moi dziadkowie rozpoznają ciążę jak jeszcze sama o niej nie wiesz
Agrafka a nie mówisz w domu o bolącej pipci? Albo kogoś nie bolała? Bo Aśka często udaje i papuguje po Julce, po mnie. Ostatnio Julia uderzyła się w te okolice tak bardzo, ze majtki miała we krwi:-( płacz był nieziemski, potem ją umyłam i oglądałam. Za kilka godzin patrzę a Asia kładzie się na kanapę z udawanym płaczem i pokazuje na pipkę, mówi "Pipa ała, ała" i musiałam poudawać że jej tam oglądam;-)
Mówiłam właśnie Marcie że wróżę Asi wspaniałą karierę aktorską;-) młoda tak wyuczyła udawany płacz, że do niedawna się nabierałam. Mruży oczy i szlocha i potrafi tak kilkanaście minut i nierzadko kończy się prawdziwym płaczem albo ... śmiechem

jęczy, szlocha, teraz tak samo, usypiałam młodą (w końcu z nią zasnęłam, gdyby nie Marta dalej bym spała

), szykuję ją do przeniesienia i nagle ta zaczyna szlochać. Dopiero jak stanowczo powiedziałam że ma być cicho i spać od razu zasnęła dalej
W pt mam wizytę u lekarza, idę się zaszczepić, a przy okazji poproszę o jakieś skierowanie na morfologię. Chodzę lekko wykończona, senna, do tego krew mi ostatnio z nosa leciała. A w ciąży nie jestem

chyba że razem z Martą przechodzę
