• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

martolinka co do położnych zgadzam się z tobą w 100%.

Ja miałam to szczęście, że trafiłam na super kobiete i nic jej nie zapłaciłam. Siedział przy mnie praktycznie cały czas, masowała, układała tak żeby było mi wygodnie a po porodzie jak leżałam już na sali chyba na drugi dzień idąc korytarzem zobaczyła mnie w pokoju, byłam w szoku bo weszła zapytała się czy wszystko dobrze jak się czuję. Najlepsze było to, że w sumie to tylko ona się mną zajmowała, jak było 10 cm rozwarcia zadzwoniła po lekarza ten łaskawie przyszedł i mówi to co rodzimy:szok: a ja sobie myśle chłopie ja już tu 2h leże i rodzę.

u mnie dziś placki ziemniaczane, a dla panicza zupka buraczkowa.

:-):-):-)
 
reklama
Agrafka, Etna zdrówka dla dzieciaczków ;))

Pathnka oczywiscie kciuki zaciśnięte:tak: czekamy na wieści :))

A nie wiecie co u Lotki? :)
Jakos teraz miala testować ;) chyba wczoraj bo coś pisała, że maja rocznice:tak:
A własnie, Lotka Wszystkiego Naaj z okazji rocznicy ;) (ślubu?:))

dziekuje za pamiec :-)
faktycznie, mialam testowac, ale sie powstrzymalismy i poczekam do @ czyli jak sie nie zjawi to test 01.09.

Ostatnio malo mam czasu na neta, chodze z mlodym na dlugie spacery, siedzimy w piaskownicy, odwiedzamy rodzinke :-) pewnie na wieczor Was cos wiecej podczytam :-)

nasze stosunki małżeńskie ostatnio nie mogą się zgrać w czasie z momentem owulacji w związku z czym z przyczyn obiektywnych nie doszło jeszcze do zaplodnienia z czego zapewne jest kontent starszy potomek

;)

hahahhaha super kilolku! :-)

milego popoludnia!!!
 
i po spotkanku z Aną.Teraz nawet pogadałyśmy trochę co nie:-D
Gonia ślicznie się bawiła,nawet była spokojniejsza niż Igi tym razem który co chwila mi zwiewał.Ale Anę t nawet ten spokój cieszy...do czasu kiedy Hania przyszła z tatą to obie dawały czadu.Nie dało rady poplotkować przez dłuższy czas.A tata się dwoił i troił żeby Nas wszystkich uchwycić na fotce...czekam na efekty

Po Goni nie widać że miała operację,dobrze się czuję.Ana jak to wiadomo każda mama po takim zabiegu bardzio jej pilnuje żeby w zabawie zbytnio nie szalała.Nawet mi pokazały bliznę.Ale najwżniejsze że z małym serduszkiem już w porząsiu:-)

Ciekawe co u Kilolka....????

edit


ps.Igi padł w wozku ,zjadł po drodze 2 bakusie w saszetkach,w domu cmoknął cysia i podchrapuje.kurde zmarzłam dziś.


co do położnych i rodzenia
dzięki Bogu nie musiałam rodzić w Warszawie...miałam 3 położne tylko dla siebie bo akurat nikt juz nie rodził:-Di tak naprawdę to wlasnie w wielkich szpitalach sie chyba oplaca oplacić bo tu w stolicy to istna fabryka porodów.oczywiście że połozne powinny byc dla kżego takie same ale wiadomo jak jest. mi tam nie potrzeba ani poprawiaia poduszki ani nic takiego mialam D od tego,zreszta ja nawet nie lezalam chyba ze na podłodze:-Dbrakowało mi ZNIECZULENIA tylko!!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam ponownie,
chwilkę mnie nie było a już tyle natworzyłyście :-D
Lotka - czekam na wynik testowanka...
Cleo - moja zasnęła na 20 min. w samochodzie, a teraz dalej rządzi... wieczorem zgram zdjęcia i je wstawię;-)

Co do szpitali, położnych itp.. miałam to szczęście, że moje kobitki były super, przy Hani się namęczyłam , bo bóle krzyżowe mnie męczyły , ale były studentki , które masowały mi plecy, a przy Gosi nawet się nie namęczyłam, szybko poszło... za to teraz odpracowuję z nawiązką :-D
Już Gonia atakuje, że chce piosenkę i tyle mojego...
 
mały jeszcze śpi.ja zrobłam obiad i najadłam się jak beka:-Dsalatka pycha wyszła mniam miam :-)

mój wstanie i będzie też pewnie okupował kompa i tylkoo rzuci hasło :-D"kakak"

Ana Gonia nie do zdarcia jest :-)moze za to Ci wczesniej uśnie dziś
 
co do położnych i rodzenia
dzięki Bogu nie musiałam rodzić w Warszawie...miałam 3 położne tylko dla siebie bo akurat nikt juz nie rodził:-Di tak naprawdę to wlasnie w wielkich szpitalach sie chyba oplaca oplacić bo tu w stolicy to istna fabryka porodów.oczywiście że połozne powinny byc dla kżego takie same ale wiadomo jak jest. mi tam nie potrzeba ani poprawiaia poduszki ani nic takiego mialam D od tego,zreszta ja nawet nie lezalam chyba ze na podłodze:-Dbrakowało mi ZNIECZULENIA tylko!!!!
widzisz miałas D do pomocy a ja byłam sama przez całe 3 dni i nie miał mi kto nawet tej poduszki po cieciu poprawić:tak:

JULIA DOSTAŁA SIĘ DO KLASY PŁYWACKIEJ! Jupiiii:-D


brrrawo!!!!!!!!:tak:

Wrocilismy ze spaceru.. młody rajstopy i kurtka a mi dosłownie rece marzły
 
ja dziś zmarzłam też.małego ubrałam jak na lato i w bluze ale raz go w nią ubierałam raz rozbieralam.za to ja w sukience i dupa mi wymarzła zdeka.

Martolinka poród to poród.Ja 2 dni po byłam już w stolicy prosto ze szpitala.Zostałam sama ,zdana na siebie i swoją intuicję.W kroku bolalo,krew się lała,nie mialam kiedy jesć,nawal pokarmu,mały ryczący sikający co chwila kupa, wtedy mi było POMOCY potrzeba :-(
 
Ala wisi na cycu caly dzień. nie miala temperatury od 6 rano, a teraz znowu o 17 skoczylo do 38.25.
Do tego mowi że "pipka piece" i nie wiem czy tak sobie gada czy na prawde piecze ja, nic tam szczegolnie czerwonego nie widze.. eh...
 
reklama
Cleo wiesz mi głownie chodzi o to co sie dzieje w szpitalach a w domu to juz prywatne sprawy kazdego z nas.. Ja byłam w sobote w domu a M w poniedziałek do roboty juz wiec tez nie lekko. Ale nie o tym była mowa..

Agrafka zadnego podraznienia nic nie widac?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry