Marta a mąło masz barów w Sopocie hehehehhe (żart
)
Dziunka a w przedszkolu widzisz jak robią jedzenie? Oczywiscie ze nie
Olinkowi kupuję codziennie (no to juz jakies 7 razy) z czego niecodziennie mi On to je, taki typ 
Ja na wyjeździe mialam opory, balam sie o wodę na jakiej robią zupy, balam sie dac pierozków z jagód ale nic Olinkowi nie było. Tylko ze tam robili na potęge a tutaj robią domowe jedzonko bo mają catering. To lenistwo powakacyjne mnie dopadło, pewnie zacznę gotowac, tylko wkurza mnie to niemilosiernie ze ja sie nagotuję a Oli nie zje i wszytsko jest wywalane. Gdybym miala dziecko jedzące wszystko gotowalabym ciągle i wszystko bo ja lubię gotowac, piec itd. Ale ja juz napieklam sie ciasteczek, drozdzowek, zupek, drugich dan i to nie takich prostych a Olis nie jadł wiec troszkę sie zniesmaczyłam
A mąż nie musi miec ugotowanego, zawsze mama cos przyniesie albo sobie sam zrobi, tez ma ręce 
Dziunka a w przedszkolu widzisz jak robią jedzenie? Oczywiscie ze nie
Ja na wyjeździe mialam opory, balam sie o wodę na jakiej robią zupy, balam sie dac pierozków z jagód ale nic Olinkowi nie było. Tylko ze tam robili na potęge a tutaj robią domowe jedzonko bo mają catering. To lenistwo powakacyjne mnie dopadło, pewnie zacznę gotowac, tylko wkurza mnie to niemilosiernie ze ja sie nagotuję a Oli nie zje i wszytsko jest wywalane. Gdybym miala dziecko jedzące wszystko gotowalabym ciągle i wszystko bo ja lubię gotowac, piec itd. Ale ja juz napieklam sie ciasteczek, drozdzowek, zupek, drugich dan i to nie takich prostych a Olis nie jadł wiec troszkę sie zniesmaczyłam
muszę ja teścia zagonić też do roboty ;-)Kobitki jak mi sie dzis nic nie chce... wstyd mi za swoje lenistwo..
