dziunka24
Mama J&J
Ania robil bardzo duzozuzylam w ciagu ostatnich dwoch dni tyle pampersow co normalnie starcza mi gdzies na 10 dni
sama woda sie z Niego lala, tylko kolory rozne
wprowadzilam dietke
juz 14 a od rana tylko jedna na szczescie. Wlasnie teraz jeszcze sprawdzalam, zeby czasem nie spal w tym.
dziunka wspolczujebiedne te nasze dzieci...
a w ogole dzisiaj mija 3 lata jak mieszkam w Anglii i jak poznalam mojego
Mowie dzisiaj do Niego" znamy sie 3 lata a nasze dziecko ma juz prawie dwa"
a On do mnie:" No szybko sie uwinelismy" a po chwili" Boze juz tyle z Toba wytrzymalem"
ale kwiaty dostalam haha, wiec moze nie jest tak zle![]()
Gratuluję rocznicy

a czemu nie chciał? My z Oliskiem mowimy na niego wujek Leszekheheheh i zdjęcia nam robił, i pokazywał swojej zonie. Podczas ciązy spędzilismy u niego wiele godzin, chodzilismy rodzinnie. Dziś namawiał mnie na coreczkę bo mowił ze juz sie stęsknił heheheh chociaz podczas ciąży mowił ze jak urodzę musi wziąć sobie urlop ;p Akurat byłam jego ostatnią pacjentka. czekał na mnie bo juz skonczyły mu się babki, wiec sobie pogawędzilsimy o zyciu
edit...moj rosó narazie rosołu nie przypomina ;/ ech....myslę ze nawet posolenie nic nie da ;/
Rodzice robią pyszny z czerwonym mięchem i kurą wiec chyba muszę isc po nauki ;/
a mi pozostaje wrzucic kostkę rosołową![]()
A dajesz BARDZO dużo włoszczyzny? Ja robię dzięki Martolince na skrzydełkach i jest PYCHA. No i rosół musi gotować się na maleńkim ogniu, tylko pyrkać przez conajmniej 1,5 godziny
szybciej go lepiej nawet nie próbować;-)boże !!!!!!!!!!
własnie koło mojego okna pibull zagryzł małego piska z którym wyszły 2 dziewczynki.własciciel jakby nigdy nic poszedl dalej zostawiając je z ledwo zywym zakrwawionym pieskiem.widziała to moja bratowa.słyszałam jakieś piski ale czesto psy szzczekają i ppopiskują...i to chyba ten koleś co go kiedyś widziałam kolo piaskownicy osiedlowej.pies srał a on udawal ze nie widzi. w dodatku biegł w naszą stronę ja szybko do D żeby Igiego na rece wzial a sama sie schowałam.a koles zebym sie nie bala bo on ma takie male dziecko tez w domu...MASAKRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Straszne i bez wyobraźni, choć niedawno byłam świadkiem kłótni w poczekalni u weterynarza bo babka weszła w środek najróżniejszych zwierząt z amstaffem bez kagańca, bo on, cytuję "ŁAGODNY"
Może być łagodny nawet jak baranek ale nigdy nic nie wiadomo, poza tym inne zwierzę moze go zaatakować i masakra gotowa.Witam laseczki
już sie za Wami steskniłam, ale jeszczesie nie odnajduje w roli "matki pracującej"
powoli wchodze na obroty, ale troche rozleniwily mnie te wakacje.
mwstawanie po 6 tez mnie jeszcze meczy, no i szybciej chodze spac.
Wczoraj poszlam wczesniej spac i dlatego dzisiaj jeszcze w miare wyspana jestem.
Ale marudze hihihihi juz jestem cicho
Jesli chodzi o katar to juz Wam mówie:
najpierw dalam wapno w syropie (pani w aptece kazała dawac do zageszczenia kataru)
do noska psikalam wode morska
mam ulatwioną sprawe bo Pawel juz dmucha nosek (ale w nocy jak mu sie zatykal to tez mi plakal)
klatke piersiowa, plecy i stopy smarowalam 3 razy dziennie mascią rozgrzewajaca "Pulmex Baby"
jak katar sie zagescil 3 doba polecialam do tej apteki i mowie ze juz wapno odstawilam i dalej katar tylko gesty i zielony. Pani w aptece powiedziala że to dobry objaw i katar ma sie ku koncowi. teraz mam zmienic wode morska na "hipertoniczna" i podac syrop "Lipomal" (na przeziebienia, goraczke i kaszel) no i co? dwa trzy kolejne dni i Pawel zdrowy)) bez kataru szoook
Tylko ten katar to tez od zebow "5", ale zawsze sie źle konczylo - teraz poszlo znacznie lepiej
Martolinka super wiesci!!! i tylko takie niech juz beda do rozwiazania. Teraz to tylko czekac na wiesci czy to dziewczynka? hihihihi
Zapomniałam o tym pulmexie baby!!! Ale głupia jestem

Martolinka cieszę się razem z Tobą, ze jestes zadowolona z lekarza;-) oby tak dalej!! ale juz duza dzidzia :-) i tez zazdroszcze
No i oby porod byl taki jak chcesz;-)
Anawawka zdrowka dla Was!!
Kuba juz spi ale dupka nie lepsza:-( popoludniu byly trzy kupki a ja latam tylko z tą mąką:-( Mam nadzieje, ze noc bedzie lepsza
Trzymam kciuki za wyleczenie. U nas głównie (oprócz maści na zamówienie) pomogło szare mydło, ew. myję czasem antybakteryjnym.
Z Asią mam 7 światów, ale to więcej napiszę na zdrowiu.
Julia pipka nie poszła sobie wczoraj w szkole na obiad, bo nie! Nie wiem co mam zrobić z tym fantem jak będzie się to powtarzać.
A tak to u nas jesień, brzydko, szaro, mokro i punuro.

