dziunka24
Mama J&J
Dziewczyny, pewnie nie zrozumiecie, ale ja złapałam się na tym, ze krępuję się okazywac czułośc własnemu dziecku. Nie wiem dlaczego, ale zrobiła się między mną a Julką jakaś dziwna bariera... Wiem, brzmi to strasznie. Ale moze dlatego ze ja sama miałam tego b.mało? A może dlatego ze krótko karmiłam ją piersią, nie chustowałam, nie byłam dojrzała do macierzyństwa, za dużo się działo zanim Asia przyszła na świat? Z Asią nie mam takiego problemu. Oczywiście, Julkę całuję, przytulam, ale to nie jest takie...samo z siebie? Wydaje mi się, a długo nad tym myślałam, że faktycznie poprzez urodzenie Asi odrzuciłam trochę Julię, bo zwyczajnie nie miałam dla niej wystarczająco dużo czasu. Dopiero wizyta u psychologa mi to rozjaśniła.
Ale pracuję nad tym mocno i jak zwracam się do dzieci to najpierw do Julki, jak coś kupuję to najpierw Julce, jak coś pytam to najpierw Julkę, itd. Nie pozwalam sobie na radosne zabawy z Asią, podczas gdy Julka np. ogląda tv. Wołam ją do nas.
O, a co do tv, Pani psycholog mówi że najprościej to włączyc dziecku telewizor. Zamiast tego lepiej włączyc bajki do słuchania. Albo nagrac siebie na kasetę jak czytamy bajkę i puścic to dziecku.
Ale pracuję nad tym mocno i jak zwracam się do dzieci to najpierw do Julki, jak coś kupuję to najpierw Julce, jak coś pytam to najpierw Julkę, itd. Nie pozwalam sobie na radosne zabawy z Asią, podczas gdy Julka np. ogląda tv. Wołam ją do nas.
O, a co do tv, Pani psycholog mówi że najprościej to włączyc dziecku telewizor. Zamiast tego lepiej włączyc bajki do słuchania. Albo nagrac siebie na kasetę jak czytamy bajkę i puścic to dziecku.
Nie spodziewałam się.
