• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2009

reklama
Ana, Pola, Dziubasek ZDROWIA!!!!

Lotka
ależ to taka przyjemna praca :-) sama bym chciała chociażby bezowocnie popracować a tu ni ma z kim ;-)


Rano wpadł po mnie brat i zabraliśmy dzieciaki do mamy, mama wykończona - bawili się do 4 rano pierwszy raz od zajścia w ciążę z Miłkiem :-)
I tak cały nudny dzień w ogrodzie, zaliczyłam też cmentarz - mam tam teraz tyle bliskich mi osób że 1 listopada będę musiała wziąć wózek na same znicze :-(
Przed chwilą wróciłam do domku, Asia zasnęła już w samochodzie, brudna jak czort dosłownie, rozebrałam ją i śpi już od pół godziny u siebie w łóżeczku, przemyłam ją tylko mokrymi chusteczkami...ech...

W sumie dwójka takich dzieci jest do ogarnięcia pod warunkiem ze są grzeczne - Asia przy Miłku to naprawdę aniołek. Sama sobie znajduje zajęcie, jest posłuszna, broni tylko swojego, nie płacze i nie marudzi o byle co, wszystko trafiało dziś do nocniczka, no po prostu siuuuperrr. Ciekawe jak długo:cool2:


Dziunka, no ja wiem ze to super praca ;-)


Lotka, uszy do góry, uda się

kilolku, udziel trochu fluidków ciążowych :-)
 
No to opowiadam :)

rano zawiezlismy tate do pracy, potem na kawe do brata, potem do kościółka i na zakupy. Pawel zasnąl przed samym fashion hause, przenioslam go z samochodu do wozka i spał z 1,5 godziny. Piękna pogoda, ja w tym czasie kupiłam sobie zapiekanke na wynos i poszlismy na spacerek. Jak sie maly obudził zrobiliśmy zakupy (ja sobie kupilam buty i dwie koszulki, Paweł dostał ten garaż Wadera co o nim pisałyście i kilka książeczek z naklejkami). Potem nawiedzilismy plac zabaw i boisko (oczywiscie Gooollll też musiał być). Tak po 17 odebralismy tatę z pracy i do kąpania świetnie się wszyscu razem bawiliśmy. Oby więcej takich dni jak dzisiaj.....

Przekazuje wam wiadomość od Martolinki, że jest bez komputera do ok środy i strasznie nad tym ubolewa :((((

Dzisiaj doznałam szoooku (Pawel strasznie dużo czasu poswieca na malowanie, kolorowanie i dzisiaj mnie też zaciągnał) moje dziecko rozroznia już podstawowe kolory i ja głupia znowu się poryczalam, oszaleje kiedyś. Jakoś tak dorosleje mi to moje dziecko szybko (wszystkie nasze dzieci - ale ja jeszcze w to do mnie nie dochodzi)
 
Kurcze dziewczyny ale jestem zdenerwowana:(
Wlasnie polozylam Kube spać i mu powiedzialam, ze jutro juz bedzie mogl wyciagac caly jezyczek i sluchal namietnie:-) zaczal mi pokazywać jak wyciaga a potem paluszkiem pokazywal koniec brodki:-D i raczkami jaki bedzie mial dlugi jezyczek:)
 
Pola trzymam za Was kciuki !!!!

Etna no dorośleją, dorośleją, ja w szoku byłam jak zobaczyłam jakie wysokie wieże buduje Asia z klocków drewnianych. No dziś z 21! Nie wiem czy to dużo dla dziecka w jej wieku, dla mnie b.dużo, tym bardziej że nie ćwiczyła często :-)

Jednak b.dużo, aż z ciekawości poszukałam - http://babyonline.pl/maluch_dwulatek_artykul,2044.html?print=1
 
Ostatnia edycja:
Ja dałam się namówić mężowi na Johnnie Walker więc zmykam już do męża :))

POLLA trzymam za was kciuki, musi być dobrze, dacie radę. Bedę czekać na wieści

dziunka tak jak piszesz kazde dziecko rozwija się w innej dziedzinie, ale to nie o to chodzi tylko o to jak każda matka przezywa każdy najmniejszy sukces swojego dziecka. jak julka u dziadków mi powiedz?

no i to jest wlasnie ta rozbierzność: Wkraczający w trzeci rok życia brzdąc jest w stanie wykonać dwuczęściowe polecenie („zdejmij czapkę i połóż ją na półce”),
Paweł robi to już teraz

a nie schodzi jeszcze np: sam ze schodów jak powinien 2-latek, zawsze schodzi jak mama jest pod ręką inaczej się nie ruszy
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Oj matki to wszystko przeżywają stety i niestety ;-)

A Julka wydaje się ok, podporządkowała się moim warunkom pobytu u dziadków, no zobaczymy co przyniosą nam najbliższe dni...
 
hej
Pola trzymam kciuki ,ale na pewno wszystko będzie dobrze :) , cieszę się że mój miał obcięte wędzidełko kilka dni po urodzeniu ,przynajmniej nie muszę o tym myśleć :)
dziunka no wysoka wieża ,mój też nic innego nie robi tylko buduje wieże i to ze wszystkiego co się do tego nadaje , ostatnio nawet piłki z gąbki ustawiał jedna na drugą ,najpierw na środku pokoju i się złościł że nie stoją więc mu pokazał w kącie jak to moze zrobić i miałam go na pół godziny z głowy ;) heheh
dziewczyny dużo zdrówka dla was i maluchów
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry