• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2009

No tak,tak kurcze wszystkie dzieci poumierały w okresie noworotkowym? :szok:Jezu..ile cierpienia....

Straszne, gosiulek ty też przeżłaś tą stratę, to jest największa niesprawiedliwość tego świata. Rodzice nie powinni chować swoich dzieci o nie :((((

Moje chlopaki już śpia, moje uczucia po wizycie u pulmologa (alergologa) mieszane :(((, osłuchowo czysty :). Ale wyniki jeszcze pozostawiają wiele do życzenia :((( Tak na szybko to z surowicy w krwi wyszła obnizona odporność organizmu, no i szmery osłuchowe na oskrzelach no i nasze "chore" serduszko :(((
Teraz czekają nas kolejne badania krwi i wizyta u hepatologa (już jestesmy w tej poradni zapisani)
Za rok testy skorne
No i mocniejsze masci na ciało, jak mąż je kupował w aptece w Gdańsku to cytuje odpowiedz pana w aptece: ja bym tej maści swojemu dziecku nie dawał. Katastrofa, ale lekarka kazała i to tylko miejscowo więc bedę bardzo ostrożna.
przy kolejnej infekcji mamy nakaz dostania sie do naszej pani pulmolog do gdańska (przyjmuje tylko w poniedziałek grrr), pod zadnym pozorem antybiotyk. Pani doktor chce sama go osłuchać przy infekcji.

Ściełam się dzisiaj z tesciowa i mam na dzis już dość, nic tylko usiasc i płakać
 
reklama
Etna a co Pawełek ma ze skórą, że musisz go smarować maścią?
No wyżal się o co poszło z teściową, to Ci dobrze zrobi :-)


Asia obudziła się 15 minut temu na kupkę, zrobiła grzecznie do nocniczka, wydoiła mleczko i zasnęła w łóżeczku dalej :-)
 
hej
Pola dobrze że wszystko się udało i już jesteście w domku :)
Gosiulek no widzisz nie ma się co martwić na zapas ;) ,najważniejsze że u siostry wszystko dobrze
mojej znajomej lekarz powiedział że dziecko prawdopodobnie będzie miało zespół Downa bo coś tam jej wyszło w badaniach no i była załamana , ale po jakimś czasie poszła do innego lekarza i powiedział że to mało prawdopodobne , co lekarz to inna opinia ale nie zazdroszczę jej nerwów
etna nie przejmuj się teściowe mają to do siebie że lubią denerwować i nic na to nie poradzisz ;)
 
A bo myślałam że liczba ładnych sukienek = 1 czyli kupiona. Nie zajarzyłam :zawstydzona/y: ale na golasa też może być:rofl2:


U mnie po prostu...nie wiem....brakuje mi określenia...masakra to mało powiedziane:rofl2: słyszę że Asia się rusza więc wchodzę do pokoju a ona stoi w łóżeczku:eek: dotykam pupy a tam....kupa, mówię sobie, ok, coś tam jeszcze po czopku zostało i umknęło, więc po ciemku przydreptałyśmy do mnie po chusteczki i patrzę a tam:szok: cały tyłek wysmarowany, na nodze wielka kupa, broda w kupie (omg, nie chcę wiedzieć w jaki sposób tam dotarła), przy okazji moje świeżo wykąpane udo oczywiście w kupie, przełknęłam ślinę, oczyściłam nas jakoś, posadziłam delikwenta na nocnik, wchodzę do jej pokoju i zapalam światło.
A tam scena jak z horroru:angry::angry::angry:
Nowa poduszka CAŁA wymazana (a pech chciał że dziś nie założyłam poszewki), poszwa od kołdry tak samo, a na prześcieradle wielkie kupsko.
Wracam do Asi a w nocniku kolejna kupa, duża.

Nie wiem jakim cudem to wszystko ogarnęłam i gdzie to młoda trzymała (chyba w żłobku z nocników do siatki nazbierała;-)), zaraz zasnęła u mnie i śpi w najlepsze, cała chata śmierdzi, a jeszcze wspaniały komentarz A:
"No to masz zasrany wieczór, kotku :-)":baffled:
 
dziunka wiem, ze to moglo byc po narkozie, widzialam, ze chcialo tez sie mu wymiotowac ale jakos sie obeszlo bez tego, na razie spi caly czas, butle mleka juz zjadł:tak:
Tekst A swietny:-D

etna glowa do gory, tak jak pisze Ania tesciowe lubia denerwowac, oj lubia.

a mnie przed chwila wkurzyl mąż, jego szczęcie, ze poszedl wlasnie do lozka.
Jeszcze sie pyta jak gdyby nigdy nic: " No idziemy juz spac?"
 
hehe dziuna dobre :D
Ja jestem szczęśliwa jak mam obsrane pół chaty :D

Z tą kiecką to niestety na pół miasta tylko 1 była ładna ale w zlym rozmiarze, reszta jakiś koszmar same srakowate. Lubię brązy ale ciepłe a nie jakieś rzadkie kupsko (nomen omen wciąż krążymy wokół tematów gastrycznych :D ) a tak wogóle to 5 sukienek na krzyż, widac już nie sezon. Poważnie zaczynam się zastanawiać czy nie iść w zwyklej letiej sukience :/
 
Kilolek A gdzie idziesz bo przegapiłam? :zawstydzona/y:

Teraz srakowaty jest modny;-)



Asia spała spokojnie do rana po tej akcji, a rano znowu do nocnika mega kupa. Nie wiem co to było...czyżby czopek ją tak przeczyścił?



Wiecie co, jestem oburzona tym co się dzieje z nastolatkami. A ja przecież nie tak dawno ze szkoły "wyszłam".
Stoi sobie taka gwardia przy głównym wejściu, obok nich nauczycielka "pilnująca porządku", gówniarze przeklinają, straszą młodsze dzieci, znęcają się nad rówieśnikami, rzucają rasistowskie uwagi w kierunku czarnoskórych rodziców i ich dzieci, przy wejściu na teren szkoły gówniary palą w najlepsze, obok przechdzą nauczycielki i nic...

Albo praktyka 15-latków....sypiają u siebie nawzajem za przyzwoleniem rodziców.

Nie wiem kto i gdzie popełnił błąd. W każdym razie mam wrażenie że wprowadzenie gimnazjum nie pomogło.
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczynki, jejku jestem bardzo pozytywnie nakręcona przez tą pogodę. Boski jest od tygodnia.

no to teraz szybki skrót naszej wyprawy w góry - Było BOSKO :D
Wyprawa 12 osób - w tym tylko 3 osoby w wieku mojego teścia, reszta młodzi więc super. No i Ala jedyne dziecko, wiec wszystkie wujki i ciotki koło niej skakały. Przyjechaliśmy w czwartek o 3.00 nad ranem a o 10.00 poszliśmy już na szlak (na Tarnicę). Bardzo się bałam jak to Ala zniesie, ale zniosła rewelacyjnie, na początku troszkę szła, potem jak jeszcze było płasko ktoś ją niósł na rękach a potem wylądowała u taty na plecach w nosidle turystycznym i usnęła na 1,5 godziny :)
Na szczycie zjadła wafelka, pofikała, połaziła i znowu w nosidło. I tak wytrzymała pięknie ponad 5 godzin !!!
Także byłam w szoku.

W piątek my we 3 zrobiliśmy sobie przerwę, zeby Ali sie nie znudziło to siedzenie w nosidle i pojechaliśmy do Wetliny nad strumień zmierać kamyczki i puszczać listki i na obiad. Znaleźliśmy też placyk zabaw przy szkole więc się pobawiła.
W sobotę znowu szlak - Połonina Wetlińska i znowu prawie 6 godzin. Ala spała w nosidle chyba ze 4 tak ją powietrze wykańczało. A w niedzielę Solina.

No naprawdę super...

Potem wstawię toku na zamkniętym, bo jeszcze nie przebrane - póki co tylko to jedno - bardzo zmęczony i zakurzony turysta :)
wykanczajaca wspinaczka.jpg

Aha - zapomniałam napisać że OBCIĘŁAM WŁOSY !! :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry