reklama

Listopad 2009

Mama, moi też w południe śpią, Olaf to od 13 do 16! Chodzimy na spacery rano od 10 i dziś był ziąb u nas :(

maxwell, super, że zastojów nie ma!

Kilolek, dziewczyny dobrze radzą. Sukienka jest dobra na wesele, coś zarzucisz na nią i tańcz do białego rana :)

Cleo, może to jakaś alergia?

Anawawka, my też w Wawie sami jesteśmy...od 10 lat. Na początku widziałam same dobre strony tego, a teraz przy dzieciach przydałby się ktos bliżej...wiem co czujesz, ale my na razie nie szykujemy się na przeprowadzkę. Też mieszkanie na kredyt...ale w naszym rodzinnym mieście pracy brak od zawsze i pewnie na zawsze...
 
reklama
Tak dla rozrywki, pokażę Wam plan mojego dnia:
U nas tak:
ok. 7-8 pobudka Olaf, butla mleka, Filip - mamine mleczko
8-10 śniadanie, przewijanie, ubieranie, zabawa
10. spacer: 10 - 11.30 Filip śpi na dworze
12.30 powrót, kaszka dla Olafa i Filipa (jeśli ten zechce zjeść jeśli nie to mleczko mamy)
13.00 Olafek idzie na drzemkę, a my bawimy się z Filipem
14.00 Filipek idzie na drzemkę, ja gotuję
15.30 Filipek wstaje i próbujemy jeść obiadek
16.00 Olafek wstaje
16.30 obiad Olafka, Filipek nam towarzyszy
zabawa
17.30 idziemy na dwór jeśli pogoda dopisze, jak nie bawimy sie w domu
18.00 powrót taty, próbujemy dać Filipkowi coś zjeść
19.00 kolacja Olafa
20. kąpiel Filipa
20.40 Filip mleczko na dobranoc od mamy i spanko
21. 00 kąpiel Olafa, mleczko
21.40 Olaf idzie spać
23.00 Filipek mleczko od mamy
01.00 Filipek mleczko od mamy
3.00 Filipek mleczko od mamy
6.00 Filipek mleczko od mamy....

Jestem padnięta!
 
Dziubasek a Ty sama jesteś czy ktoś z rodziny pomaga czasem ?? niezły rozkład dnia...a 4 ostatnie pozycje...nie ma spania nic a nic :-/ na pocieszenie Ci powiem że Igi chyba jak mały Filipek się budzi czest na cycka ,mam wrażenie że po złości że go nie usypiam bo mnie nie ma i w nocy się przykleja non stop.


edit

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,ti...otto,wid,13834652,wiadomosc.html?ticaid=1d1af

szczęsciarze
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dziubasku ja to Cie podziwiam za tak zorganizowany dzień. Ja to boje sie właśnie tego ze obydwoje chcieliby właśnie np obiad w jednym czasie i jak tu wytłumaczyc maluchowi albo nie wiem eh ze np wiecznie któres cos chce i nie da rady zrobic nic w pracach domowych..........masakra. ogólnie podziwiam i nie wyobrazam sobie tego ;))) Mój brzdąc o 16 wstał i je gulasz. potem spadamy na dwór bo bylismy od 10 do 12 i czas znów sie przewietrzyc.
 
Zazwyczaj sama jestem z chłopcami....raz na miesiąc na 2-3 dni przyjeżdża teściowa, a moja mama jest za granicą. Jak jest w Polsce to wpada częściej, ale ak ktoś do mnie przyjeżdża to dzień jest w ogóle nie zorganizowany?!?!?!

Mama, kaszkę jedzą chłopcy razem, czasem Olaf je sam, a czasem karmię raz jednemu łyżkę, raz drugiemu....z tymże Filip nie chce nic jeść :((( łyżeczką, czy nawet z butelki!!!
Macie jakieś rady na to?
 
Dzięki dziewczyny, pójdę w tej sukience. Kupiłam dzisiaj okazyjnie na targu cłakiem ładny ciemno turkusowy szal, ujdzie. Żakietu obecnie nie mam żadnego jedynie to niezbyt trafione bolerko w kolrze czranym. Nie chcę zbytnio ciuchów kupować, bo już w brzuchu się w nic nie mieszczę (nie wiem jak to możliwe) a w staniku jakoś pustawo. Jutro się przejdę do 2 lumpków może uda mi się jakiś żakiecik znaleźć. A jak nie to pójdę tym szalu, ma cąlkiem ładny kolor

Cleo może do dermatologa trzeba iść?

dziubasek Michała to rok miał i jeść nic poza cycem nie chcial
 
W trybie pilnym przyleciałam z pracy godzinę wcześniej, bo Hanka miała gorączkę, teraz wariują,,,,
Cleo - jeszcze nie uciekam nigdzie, na razie w główce mi się układa, a nim coś ciekawego znajdę... to minie trochę czasu jak wiadomo w tym kraju...
Ania - ano pierwszy miesiąc jest najtrudniejszy.;-) muszą się wszystkie strony dograć.
Dziubasek - niezły plan dnia, ja miałam odwrotny problem Hanka nie jadła prawie nic, a Gonia wciągała,, i tak zostało.;-) Co do odwiedzić co jakiś czas, też miałam rozwalony rozkład dnia, a najciekawsze było to, że nawet w weekendy Hanka odczuwała zmianę rozkładu.:szok: A przy wizytach to był ogólny szał i dopiero po tygodniu dziecko wracało do swego trybu.
Kikolek - biust nie urósł jeszcze, a brzuch już tak;-) Mnie też szybko wywalało...
 
reklama
Kilolek, nie dobijaj mnie proszę. Nie daję rady już z tym i planuję zakończyć karmienie piersią w ciągu najbliższych 2 miesięcy!
Kilolek, Anawawka jak wy wytrzymałyście życie w takim tempie? Bo ja po woli wysiadam ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry