reklama

Listopad 2009

Dziubasek - pocieszałam się, że już niedługo będzie lepiej ;-) , poza tym dość szybko wróciłam do pracy Hanka miała 20 miesięcy, Gonia 6. Też zrezygnowałam z karmienia piersią, bo chciałam być "bardziej" dla Hanki - kobitki były ciekawskie i ruchliwe, więc dzień leciał za dniem.
Ale powiem szczerze, że czasami miałam dość, miałam ochotę wyjść za drzwi i poszwędać się tak bez sensu... jak już mózg mi dymił, to tak robiłam.
Czas szybko leci i po jakimś czasie się zapomina o złych dniach, na prowadzenie wysuwają się inne pozytywne rzeczy.;-)
 
reklama
Dziubasek, a wiesz, ze nie wiem :D grunt to dobra organizacja. Ja mam poustalane co o której i którego dnia robię. Rano mam każde 5 minut rozplanowane i jakoś się kręci. Ale teraz przyznam, ze jestem już bardzo zmęczona
 
kobiety Wy mnie tu nie straszcie :) nastawiam się , ze będzie dobrze z dwójeczką:) choć nie lekko to do przodu :)

Antek zadręcza mnie pytaniem "co to "... buzia mu sie nie zamyka!!!
poza tym powiem Wam , ze dobrze zrobiło mi te kilka dni bez komputera... tyle czasu poswieciłam zeby zamknąć sprawy z mgr , ze miałam wyrzuty zaniedbywania dzieka... odbilismy sobie na całego
 
Ana gdzie Ty chcesz mi tu uciec co :-D

kurde mam problem z buzią.nie wiem co mi się dzieje ale przypuszczam że wychodzi mi opalanie latem teraz.geba sucha,dwa wielkie place.smaruję już 2 kremem i nic nie pomaga.buzia czerwona rano no okropne jakby mi kto tarką tarł :( smaruje tłustym myslałm że pomoże,nawilżającym nic nie dało...i tym też nic...wygladam jak jakaś żulica z taką gębą czerwoną :-/ jak zaczna grzać kaloryfery to juz se tylko worek na głowe chyba wsadze...RATUNKU

Słuchaj, temperatura na dworzu spadła, rano ziąb, wieczorem to samo, moje dłonie od trzech dni popękane maksymalnie, powinnam nosić już rękawiczki niestety.
Najważniejsze żebyś kupiła sobie dobry krem natłuszczający/nawilżający, mi np. wystarcza kozie mleko Ziaji do ciała a do dłoni rossmanowski krem do rąk. Kup sobie też kozie mleko i smaruj, zobaczysz sobie czy będzie poprawa. Jednym słowem nawilżać, nawilżać i nawilżać, a po drugie myj twarz LETNIĄ wodą, nie ciepłą ani nie gorącą, staraj się brać letni prysznic, bo gorąca kąpiel jeszcze sprawę pogorszy (po niej wychodzisz z zaparowanej łazienki do "chłodnego" mieszkania). To tyle co mi obecnie przychodzi do głowy ;-)

Chciałam wgrać zdjecie, ale mi się nie udaje :/

Taaa, nie ściemniaj skarbie:-p

Tak dla rozrywki, pokażę Wam plan mojego dnia:
U nas tak:
ok. 7-8 pobudka Olaf, butla mleka, Filip - mamine mleczko
8-10 śniadanie, przewijanie, ubieranie, zabawa
10. spacer: 10 - 11.30 Filip śpi na dworze
12.30 powrót, kaszka dla Olafa i Filipa (jeśli ten zechce zjeść jeśli nie to mleczko mamy)
13.00 Olafek idzie na drzemkę, a my bawimy się z Filipem
14.00 Filipek idzie na drzemkę, ja gotuję
15.30 Filipek wstaje i próbujemy jeść obiadek
16.00 Olafek wstaje
16.30 obiad Olafka, Filipek nam towarzyszy
zabawa
17.30 idziemy na dwór jeśli pogoda dopisze, jak nie bawimy sie w domu
18.00 powrót taty, próbujemy dać Filipkowi coś zjeść
19.00 kolacja Olafa
20. kąpiel Filipa
20.40 Filip mleczko na dobranoc od mamy i spanko
21. 00 kąpiel Olafa, mleczko
21.40 Olaf idzie spać
23.00 Filipek mleczko od mamy
01.00 Filipek mleczko od mamy
3.00 Filipek mleczko od mamy
6.00 Filipek mleczko od mamy....

Jestem padnięta!

Grunt to dobra organizacja :-) teraz będzie tylko lepiej:tak:

Witajcie,
powróciłam ;-)komputer wysłałam do sanatorium i już powrócił .U na wszystko ok. Dzis pewnie nadrobię i potem napisze wiecej

No w końcu:-p

Antek zadręcza mnie pytaniem "co to "... buzia mu sie nie zamyka!!!

No to jesteśmy na tym samym etapie:baffled:
Oprócz tego "gdzie" i "kto to".


A wiecie, moje dziecko zaczęło OBGRYZAĆ PAZNOKCIE!!!! Dzisiaj skróciłam pozostałości na maksa, ale żeby dwulatek to robił? Chyba od Julki podpatrzyła, chociaż ta już to rzaaadko robi.

Dziś był intensywny dzień, bo Julka na balet, więc najpierw szybko, szybko żeby zdążyć a po balecie ogarnianie chatki i dopiero teraz usiadłam. Dziewczyny na szczęście śpią od 19.30.
 
Dziunka no serio :)
nie wiem czy za duże czy co.. próbuję jeszcze raz:
listeczki.jpg

o udało się :)
 
Martolinka - nie straszę, mówię jak to czasami jest, a najlepsze jest to, że jak jednemu coś jest, to za chwilę drugie też coś robi , taka rywalizacja o względy;-) - Hanka siedzi na nocniku robi siku, to Gonia w tym właśnie czasie musi koniecznie wyciągnąć mamę do kuchni , bo coś chce! Gonia bierze jakąś zabawkę to automatycznie Hanka też dokładnie tym chce się bawić...
Dziunka - nieźle... balet.. zazdroszczę tego zasypiania o 19:30, moje dziś koło 21 dopiero padły , czyt. Gonia, bo Hanka wcześniej.
Agrafka - fajny kolor.;-)
Ja znów mam zawalone gardło, chrypię , z nosa od czasu do czasu fontanna tryska, qrdesz co jest.. A Hankę niestety wczoraj chyba dobiłam wyjściem na ogródek... antybiotyk nie zwalczał choroby, więc zmieniliśmy go na inny. Gorączka powoli ustępuje... a jak ustępuje dziecko roznosi dom...:szok:
 
Agrafka pięknie :)))

Dziunka Pawła dwu letnia kuzynka namietnie obgryza paznokcie

Dziubasku trzymam kciuki jeszcze wyjdzie słonko zobaczysz :)))
 
Dziunka no serio :)
nie wiem czy za duże czy co.. próbuję jeszcze raz:
Zobacz załącznik 394401

o udało się :)

Kolor fajny, ale nie widzę dokładnie fryzurki :-P

Martolinka - nie straszę, mówię jak to czasami jest, a najlepsze jest to, że jak jednemu coś jest, to za chwilę drugie też coś robi , taka rywalizacja o względy;-) - Hanka siedzi na nocniku robi siku, to Gonia w tym właśnie czasie musi koniecznie wyciągnąć mamę do kuchni , bo coś chce! Gonia bierze jakąś zabawkę to automatycznie Hanka też dokładnie tym chce się bawić...
Dziunka - nieźle... balet.. zazdroszczę tego zasypiania o 19:30, moje dziś koło 21 dopiero padły , czyt. Gonia, bo Hanka wcześniej.
Agrafka - fajny kolor.;-)
Ja znów mam zawalone gardło, chrypię , z nosa od czasu do czasu fontanna tryska, qrdesz co jest.. A Hankę niestety wczoraj chyba dobiłam wyjściem na ogródek... antybiotyk nie zwalczał choroby, więc zmieniliśmy go na inny. Gorączka powoli ustępuje... a jak ustępuje dziecko roznosi dom...:szok:

Niezmiennie zdrowia :-)

Agrafka pięknie :)))

Dziunka Pawła dwu letnia kuzynka namietnie obgryza paznokcie

Dziubasku trzymam kciuki jeszcze wyjdzie słonko zobaczysz :)))

I nie udaje rodzicom się tego zwalczyć? Mają jakiś sposób? Kurcze, jak tak dalej pójdzie Asia będzie miała łopatki zamiast palców:baffled:
 
reklama
U nas od brata Kacper obgryzał namiętnie od zawsze. nic nie pomagały. Lakier na obgryzanie, moczenie w gorzkich miksturach i inne cuda na patyku typu plastrowanie paznokci itp. Młody juz nie miał co obgryzac to skórki zaczął tłamsić az do ran. Ba!! Nawet u stóp potrafił ;/;/ Brat sie wkurzył, założył mu na pare dni rękawiczki. Serio, zdejmowane były tylko do kąpieli. Wybrali taka pore ze wyprzedzajac ewentualne pytania - nie nie odparzyły mu sie rece ani nic z tych rzeczy. po jakims czasie Kacper sam błagał o zdjęcie - i było po sprawie. Pazury zapuscił takie ze pozniej nie chciał obcinac :D Dosc kontrowersyjna ale skuteczna metoda na takiego zawzietego uparciucha :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry