reklama

Listopad 2009

Maxwell - może nie czujesz skurczy? Ja przy Gośce nawet nie wiedziałam , że rodzę:-D:-D:-D, nie mogłam na łóżku wysiedzieć - kręciłam się, skurcze niby do 60 dochodziły, a ja nic zero czucia..., by szybciej urodzić podłączyli mnie pod oxy i ... standardowo położna mnie zbadała i osłupiała... jej szok w oczach niezastąpiony:-D
Dziunka - niezłe teksty ma Twoja mała, trzeba się w język gryźć już przy naszych 2-latkach.;-)
 
reklama
Maxwell z Asią własnie miałam w nocy, chyba od pierwszej takie skurcze bardzo mocne co kilkanaście minut, rano o 5 chyba zjechaliśmy już do mamy żeby było bliżej do szpitala, u niej się wyciszyły, ale i tak do szpitala mnie zawieźli mimo że uważałam że nie ma po co (chyba się bali ze u nich urodzę:-D), w szpitalu orzekli że jeszcze co najmniej 1 dobę się pomęczę, po obiedzie ktg nie wykazywało skurczy, a były i to cholernie bolesne (lekarze stwierdzili że przesadzam), w końcu z łaską wzięli na porodówkę i tam znowu przychodzili i mówili że jeszcze hohoho daleko do porodu, ale Asia im pokazała że nie żartuje i wyskoczyła, o ile dobrze pamiętam, po półtorej godzinie.
Mam nadzieję że u Was będzie tak samo, do wieczora będziecie razem:tak:


Mojemu chcę kupić jakiś fajny sweter :tak:
 
maxwell to startuj kobito, trzymam kciuki. Młode będą miały byc moze jedną impreze urodzinową :-D

A co do textów to wydaje mi sie ze marcel sie wyciszył odnośnie wściekania. Nie fo****e sie jak czegos od razu nie dostanie albo do niego nie pójdę bo coś tam robie.
Tylko stoi i po milion razy powtarza:
mamusiu kochanie no choć, .............. mamusiu no pjosie cie przyjdz do mnie. - i tak w kółko.
A dzisiaj np było tak:
podałam mu chusteczke a on po dłuzszej chwili mówi dziekuje ci mamusiu.
Pytam sie za co mi dziekujesz
a on "no zia chuśtkę" :)))

aaaaaaaaaa i okazało sie o czym faceci rozmawiali dwa dni temu w ubikacji na powazny temat ze nie chciał mnie Marcel wpuścic. Otóż
wczoraj wieczorem marcel przychodzi po mnie i prowadzi do pokoju, mówi : pośpśątamy ziabawki. Jeśt duźy bałagan. Pomogę ci mamusiu. Jak pjawdziwy faćet.

No zdębiałam :-D:-D:-D
 
Hej dziewczynki

My od tygodnia wstajemy po 9 wiec drzemka wypada pozno. Oli spi od 15. Cos mi dzis mało jadł :(

W sobotę mielismy gosci z rownolatką małego i mała cos katar miała :wściekła/y: niby nie cieknący i tydzien temu tez cos nosek zapchany miala ale.......mam nadzieje ze Oli nic nie złapie bo delektuję się kazdym dniem od ostatniej choroby jak jest zdrowy.

H wczoraj usypiał na drzemkę małego z godzinę w sypialni, predzej sam usnął niż Oli, słyszalam głosy "tatusiu nie chrap". Kiedy Oli w koncu usnął, pojechalam po tesciów i myknęlismy do W-wy do kina na "Zmierzch". Bardzo lubię ten film. Ceny biletów 56 zł za 2 osoby plus kosmiczne ceny za zestawy popcornowe, colowe itd nie zachęcają do częstych wizyt niestety.
Oczywiscie wizyta w Coccodrillo murowana wiec mały ma nowa kurteczkę i komplet szalik i czapkę do kurtki, plus nowe bodziaki z długim. Bardzo lubię ten sklep.

Oli za kazdym razem kiedy jade z nim autem mowi "mamusiu uważaj" i tak parę razy w ciągu np. 5 minutowej drogi. Poza tym kiedy dam mu ciasteczka, picie, owoc za każdym razem mowi mi Dziękuję mamusiu. Wczoraj dziadki sie żegnali z nami Oli podleciał do babci i mowi "dziękuję babusiu". Każdy taki tekst rozwala mnie na lopatki. Jest taki kochany ze słow brakuje. A miłosc do niego ostatnio ze mnie aż kipi.:zawstydzona/y:
 
MAXWELL MELDUJ SIĘ:-)


Antoś połamał naszej Martolince modem więc biedna odcięta od internetu, ale jutro już idzie do naprawy.


Ula uważaj żebyś nie wykipiała;-);-):rofl2: A na poważnie to ja się dzisiaj popłakałam ze szczęścia jak śpiewałam dziecku "sto lat":zawstydzona/y:


Ledwo przyszłam do domu i ogarnęłam chałupkę to wpadła mama z bratem i Miłochną do Aśki, a zaraz za nimi chrzestna Asi z rodzinką i prześlicznym (przesmacznym także) tortem:-) Miła niespodzianka. Ale było fajnie:-) Joasia w siódmym niebie :tak: no i pierwszy raz widziałam żeby moje dziecko się zawstydziło:tak:
 
Maxwell do boju ;)

Dziunka, jakie sliczne Asi zdjęcie w suwaku :)
Ula, ja kocham moje dziecko nad życie, ale ostatnio jeśli coś ze mnie kipi to złości i bezsilność jak się wieczorami wścieka :). Ale przy "sto lat" na pewno się wzruszę... :).

Właśnie uśpiłam Alę po serii wrzasków. Mówiła mi mamo uciekaj stąd a potem siedziała sama w sypialni i się darła.
Ja idę uporządkować teczkę ciążowa - do tej pory używałam starej z poprzedniej ciąży ale rozleciała się na czynniki pierwsze dziś. A jutro USG... trzymajcie kciuki, stresuję się.
 
reklama
hej
maxwell mam nadzieje że ty na porodówce :tak: , trzymam mocno &&&&&&&&&&&&&&&&&&
agrafka ja mojemu kupię jakieś perfumy :-)
u nas postępy karmieniowe tzn w nocy już dostawiam ale w dzień jeszcze odciągam , mam zamiar powoli jednak przechodzić na cyca też w ciągu dnia :tak: bo już mnie tak strasznie brodawki nie bolą , oby się udało :tak:
dziewczyny Wszystkiego Najlepszego Dla Wszystkich Solenizantów Zobacz załącznik 410041 , przepraszam że ogólnie :zawstydzona/y:
mam nadzieje że jutro będzie ładnie bo planuje pierwszy krótki spacer :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry