reklama

Listopad 2009

reklama
Dziunka coś Ty... u nas na Dolnym Śląsku? Ciekawe, póki co to nawet deszcz nie pada choć na to oczywiście nie narzekam :)))

Poza tym to witam :))) Mojego właśnie położyłam lulać bo dopiero co wróciliśmy od moich rodziców. Konrad od 8 rano siedział z moim tatą a ja z mamą byłyśmy w szpitalu u dziadka. Oczywiście w szpitalu się poryczałam bo mój dziadek oczywiście zaczął gadać, że umiera i co gdzie leży... Jakaś ostatnio jestem słaba i co próbuję coś powiedzieć do Niego to łzy mi zaraz lecą a i dziadek zaczyna płakać ehhh... Moja mama ze swoją siostrą trwardsze są bo potrafią mówić bardziej stanowczym a jednocześnie optymistycznym tonem. No dobrze, wystarczy tych moich wywodów :)))) Teraz czekam na mojego aż wróci z pracy i podobnie jak Martolinka ugotuje kupne kupne pierogi :)))
 
martolinka - ciasto wyszło super. Mimo ze w zyciu takiego nie robiłam to mi urosło i w ogóle dało sie rozwałkowac itp :D Ja dałabym tylko ciut mniej soli niz ten Pan proponuje [no chyba ze moje łyzeczki sa za głębokie. Do środka dawałam juz jakieś pierdoły własnego pomysłu - akurat co sie nawinęło w lodówce :-D:-D

a to z tego przepisu robiłaś co Ci dałam?? nastepnym razme zrób pizzę tez pycha:-)
 
Azza a przez zimę bedziesz na letnich jeździła?

My mamy dwa auta ale jedno w zimę nam odpada bo tutaj mamy napęd na tył a to nawet na zimówkach niebezpieczne, trzeba potrafic takim jeździc w zimę bo jak jest zima to tył zarzuca wiec ja przy zerowej temperaturze i sniegu nie ruszam się nigdzie tym autem. Drugim podjeżdża H do pociągu i chyba zamienimy sie fotelikami, zawsze jemu latwiej bedzie krotki kawalek drogi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry