reklama

Listopad 2009

Witam

Martolinka wyniki będę miała chyba jutro - zobaczymy to dam znać co i jak. Samo pobieranie to szkoda gadać zła jestem na siebie, że nie pojechałam z nim do gdanka :wściekła/y::no::wściekła/y: sadyści. Igła jej wyleciała to dokuła drugi raz, szkoda gadać ja sama tam prawie zemdlałam, a co dopiero moje biedne dziecko :wściekła/y:. Ten płacz mam jeszcze w głowie. W Gdansku mamy taki sprawdzony punkt pobrań i cała morfologia z paluszka. Tylko muszę jakieś dobre 20 km zrobić, ale nastepnym razem już się nie zawacham, obiecuje.

Paweł najadł się dzisiaj kapusty kiszonej i mi takie bąki zapodaje, ża sama do siebie się śmieje (bo oczywiście mojego męża po raz ostatni widziałam w poniedziałek). Nawet do niego już nie dzwonie z Pawełkiem bo za bardzo to przeżywa. Lepiej sobie radzi jak nie słyszy taty głosu przez telefon. Straszne jest to co przed chwilą napisałam :-(:-(:-(

Czuje się jak taki porzucony pies od miesiąca :zawstydzona/y:

agrafka ja myślałam że Ty od stycznia na zwolnienie, a Ty na cały etat :szok::szok:

martolinka pewnie oddanie Antosia do żłobka dużo Cię kosztuje, tym bardziej że Ty z nim jesteś całymi dniami.

Edit
człowiek sie nad sobą użala, a to jest dopiero tragedia :(((( (*****)
(ja juz się biorę w garść)
https://www.babyboom.pl/forum/pozeg...cowka-2011-na-zawsze-w-naszych-sercach-55744/

https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-lipcu-2011-f378/lipiec-2011-a-45519/index4323.html
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
wITAJCIE

Ja polozylam sie z Olim do sypialni o 20.30 pooglądalismy ksiązeczki i ok 21 zgasilam swiatło. Troszkę Oli sie złoscił ze nie moze sobie czytac (a ja lekko zawahalam sie zeby mu zapalic skoro chce jeszcze poczytac) ale po chwili się uspokoił i o 21.30 zasnął. Ostatnio zasypiał jeszcze pozniej. Ja wstalam, zrobilam sobie kolację, odkurzylam malego pokoj, posprzatalam, przystroilam okno naklejkami zelowymi, rozwiesilam pranie i zaglądam co u Was.

Etna...Nawet nie chce myslec do przezyliscie. Ja nigdy do naszego osrodka nie jeżdże z małym do pobrania, słyszlalam ze nie potrafią się wkłuwac itd wiec nawet nie ryzykowalam. Jeżdziłam do szpitala ok 20 km od nas bo tam pobierali z paluszka ale tylko na zwyklą morfologię a teraz bylam jeszcze dalej w prywatnym labolatorium i tam na wszystko moga pobrac z paluszka, ostatnio tam bylismy. Nie wiem po co i dlaczego kłują dzieci z żył skoro mozna każde badanie zrobić z paluszka. Matki ktore tego nie wiedzą narazają siebie i dzieci na okropny stres i ból.

Właśnie czytalam o kolejnej dziewczynie z BB ktora nie zyje! STRASZNE!
 
Witam

Martolinka wyniki będę miała chyba jutro - zobaczymy to dam znać co i jak. Samo pobieranie to szkoda gadać zła jestem na siebie, że nie pojechałam z nim do gdanka :wściekła/y::no::wściekła/y: sadyści. Igła jej wyleciała to dokuła drugi raz, szkoda gadać ja sama tam prawie zemdlałam, a co dopiero moje biedne dziecko :wściekła/y:. Ten płacz mam jeszcze w głowie. W Gdansku mamy taki sprawdzony punkt pobrań i cała morfologia z paluszka. Tylko muszę jakieś dobre 20 km zrobić, ale nastepnym razem już się nie zawacham, obiecuje.

Paweł najadł się dzisiaj kapusty kiszonej i mi takie bąki zapodaje, ża sama do siebie się śmieje (bo oczywiście mojego męża po raz ostatni widziałam w poniedziałek). Nawet do niego już nie dzwonie z Pawełkiem bo za bardzo to przeżywa. Lepiej sobie radzi jak nie słyszy taty głosu przez telefon. Straszne jest to co przed chwilą napisałam :-(:-(:-(

Czuje się jak taki porzucony pies od miesiąca :zawstydzona/y:

agrafka ja myślałam że Ty od stycznia na zwolnienie, a Ty na cały etat :szok::szok:

martolinka pewnie oddanie Antosia do żłobka dużo Cię kosztuje, tym bardziej że Ty z nim jesteś całymi dniami.

Edit
człowiek sie nad sobą użala, a to jest dopiero tragedia :(((( (*****)
(ja juz się biorę w garść)
https://www.babyboom.pl/forum/pozeg...cowka-2011-na-zawsze-w-naszych-sercach-55744/

https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-lipcu-2011-f378/lipiec-2011-a-45519/index4323.html
aż się popłakałam
 
etna wlasnie czytałam o tej dziewczynie;(( kolejna! Przeciez tak niedawno jakiś miesiąc temu czytalam jak zmarla inna dziewczyna z bb.:-( biedne dzieci, az sie plakać chce:-( co za życie...
 
z tym paluszkiem to ja mam mieszane uczucia, bo kiedyś w szpitalu pobierali Michalowi z żyły i raz dwa, no był płacz ale krótki i ok a czasem idę na morfologię i biorą z paluszka - męczą i duszą ten paluszek żeby pobrać odpowiednia ilośc a Michał wyje i wyje, wyrywa się...
 
hej
ja na chwilkę,pierwsze co to smierć dziewczyny z BB mi uwagę przykuło :-(:-(:-(:-(dlaczego no dlaczego???

wróciłam od babeczki ,ogarnelam jej chatę.jak jej powiedziałam że bed pracoac to mina jej zrzędła.podniosło mnie to na duchu jak cholera.a zreszta co mnie to obchodzi.

w ogóle to wkurza mnie bo czynszu nie chce obnizyc bo to bo tamto.a dzis patzrę a na kupiła wielkie klocki lego,playmobil,mate do tanczenia te takie z tv co jest...przymierac glodem nie przymiera.ile jedzenia wyrzuca o matko.syn rozpieszcony tak ze w dupe mu wlac i tyle bo szlag mnie trafia jak go slysze,zachowuje sie jak mó Igorek a ma 8 lat.i ma wszystko!!!!!!!!! pół chyba SMYKA a nie bawi sie niczym,znudzoy zrzedliwy i zarozumiały.grrrr aby do lutego i zmieniam chate
 
z tym paluszkiem to ja mam mieszane uczucia, bo kiedyś w szpitalu pobierali Michalowi z żyły i raz dwa, no był płacz ale krótki i ok a czasem idę na morfologię i biorą z paluszka - męczą i duszą ten paluszek żeby pobrać odpowiednia ilośc a Michał wyje i wyje, wyrywa się...

to pewnie zalezy od dziecka bo te wyciskanie nic nie boli. Pani zrobila Olinkowi dwie kreseczki na paluszku zeby szybciej krewka leciala, Oli tylko chwilę zaplakał bo zabolało a potem dzielnie siedział i czekał az Pani dwa pojemniczki nabierze. Pani mu naciskała paluszek ale to jego nie bolało.
 
a w szpitalu sie dzieciom tez z glówki pobiera i co wy na to?? żeby lepiej się pobrało to musi bardziej płakac wtedy zylki są bardziej widoczne ukrwione.to opiero masakra przy takich maluszkach
 
hej
ja na chwilkę,pierwsze co to smierć dziewczyny z BB mi uwagę przykuło :-(:-(:-(:-(dlaczego no dlaczego???

wróciłam od babeczki ,ogarnelam jej chatę.jak jej powiedziałam że bed pracoac to mina jej zrzędła.podniosło mnie to na duchu jak cholera.a zreszta co mnie to obchodzi.

w ogóle to wkurza mnie bo czynszu nie chce obnizyc bo to bo tamto.a dzis patzrę a na kupiła wielkie klocki lego,playmobil,mate do tanczenia te takie z tv co jest...przymierac glodem nie przymiera.ile jedzenia wyrzuca o matko.syn rozpieszcony tak ze w dupe mu wlac i tyle bo szlag mnie trafia jak go slysze,zachowuje sie jak mó Igorek a ma 8 lat.i ma wszystko!!!!!!!!! pół chyba SMYKA a nie bawi sie niczym,znudzoy zrzedliwy i zarozumiały.grrrr aby do lutego i zmieniam chate
bo ma za duzo. Ja muszę moim chować zabawki zeby za dużego wyboru nie miali.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry