E
etna36
Gość
Witam
Martolinka wyniki będę miała chyba jutro - zobaczymy to dam znać co i jak. Samo pobieranie to szkoda gadać zła jestem na siebie, że nie pojechałam z nim do gdanka

sadyści. Igła jej wyleciała to dokuła drugi raz, szkoda gadać ja sama tam prawie zemdlałam, a co dopiero moje biedne dziecko
. Ten płacz mam jeszcze w głowie. W Gdansku mamy taki sprawdzony punkt pobrań i cała morfologia z paluszka. Tylko muszę jakieś dobre 20 km zrobić, ale nastepnym razem już się nie zawacham, obiecuje.
Paweł najadł się dzisiaj kapusty kiszonej i mi takie bąki zapodaje, ża sama do siebie się śmieje (bo oczywiście mojego męża po raz ostatni widziałam w poniedziałek). Nawet do niego już nie dzwonie z Pawełkiem bo za bardzo to przeżywa. Lepiej sobie radzi jak nie słyszy taty głosu przez telefon. Straszne jest to co przed chwilą napisałam :-
-
-(
Czuje się jak taki porzucony pies od miesiąca
agrafka ja myślałam że Ty od stycznia na zwolnienie, a Ty na cały etat

martolinka pewnie oddanie Antosia do żłobka dużo Cię kosztuje, tym bardziej że Ty z nim jesteś całymi dniami.
Edit
człowiek sie nad sobą użala, a to jest dopiero tragedia
((( (*****)
(ja juz się biorę w garść)
https://www.babyboom.pl/forum/pozeg...cowka-2011-na-zawsze-w-naszych-sercach-55744/
https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-lipcu-2011-f378/lipiec-2011-a-45519/index4323.html
Martolinka wyniki będę miała chyba jutro - zobaczymy to dam znać co i jak. Samo pobieranie to szkoda gadać zła jestem na siebie, że nie pojechałam z nim do gdanka


sadyści. Igła jej wyleciała to dokuła drugi raz, szkoda gadać ja sama tam prawie zemdlałam, a co dopiero moje biedne dziecko
. Ten płacz mam jeszcze w głowie. W Gdansku mamy taki sprawdzony punkt pobrań i cała morfologia z paluszka. Tylko muszę jakieś dobre 20 km zrobić, ale nastepnym razem już się nie zawacham, obiecuje. Paweł najadł się dzisiaj kapusty kiszonej i mi takie bąki zapodaje, ża sama do siebie się śmieje (bo oczywiście mojego męża po raz ostatni widziałam w poniedziałek). Nawet do niego już nie dzwonie z Pawełkiem bo za bardzo to przeżywa. Lepiej sobie radzi jak nie słyszy taty głosu przez telefon. Straszne jest to co przed chwilą napisałam :-
Czuje się jak taki porzucony pies od miesiąca

agrafka ja myślałam że Ty od stycznia na zwolnienie, a Ty na cały etat


martolinka pewnie oddanie Antosia do żłobka dużo Cię kosztuje, tym bardziej że Ty z nim jesteś całymi dniami.
Edit
człowiek sie nad sobą użala, a to jest dopiero tragedia
(ja juz się biorę w garść)
https://www.babyboom.pl/forum/pozeg...cowka-2011-na-zawsze-w-naszych-sercach-55744/
https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-lipcu-2011-f378/lipiec-2011-a-45519/index4323.html
Ostatnio edytowane przez moderatora: