reklama

Listopad 2009

Ula ja ugotowałam szybki rosół na gołębiach od tescia - lura wyszła, ale Ali nie przeszkadza, grunt że kluski są. Cchialam zeby zjadła przed wyjściem do lekarza. A na drugie, nie wiem i nie wiem o której wrócimy. Mam dla niej kawałek ryby z wczoraj, a szczerze mówic jak mi sie zachce to wracajac od lekarza wstąpimy do Złotych Tarasów i.. kupię jej frytki, A co tam, święta w końcu. To bedzie pierwszy raz jak jej kupie frytki w fastfoodzie :) Sama sobie zjem sałatkę Picante w KFC bo od dawna mam ochote.
 
reklama
oj to Igi nie wie co to zmulenie podczas oglądania.Bo ogląda jak go coś ciekawi a musi zaciekawić inaczej odchodzi i się bawi lub meczy mamusię:-D

razem oglądamy bajkę i jemy śniadanie :-)

fajne to mini mini Ciekawski George,Dinozaury bajka o kasztankach i Stacyjkowo Igi uwielbia.

za to Tomka nie lubi ,dla mnie też drętwy zdeka :-D


Agrafka sama bym zjadła coś z ff tylko wszedzie ma daleko,zostaje mi kebab :blink:Igi jak latem jadłam chciał i wchrzaniał mięso samo:-Doj jaka niedobra jestem no :-Dtakie paskudztwo dawać:-Dkto mnie skarci:-D
 
Antek pomagał dzielnie mamie umyć drzwi w mieszkaniu , potem zrobiliśmy pizzę i zaraz razem sobie zjemy. Połoze moze dziś wcześniej małego , bo już padnięty jest bidulek
U nas inicjację z fast foodem Antonio przeżył z ciocią jakiś miesiac temu zajadac frytki z kfc;-)

Anawawka powodzenia:tak:
Cleo mi tez Tomek nie podchodzi.. troche mroczna ta bajka;-)
 
Hej:-)
A ja mam teraz chwilkę, bo Marysia śpi, mała jeszcze śpi...i teściówka śpi:baffled:
Kurcze, normalnie wkurzona jestem. Dzisiaj mój S. pojechał do pracy (juz po urlopie) i przyjechała rano (o 7.00) teściówka. Przyjechała, wypiła kawę i bach do łóżka - leży w nim od rana - a miała mi pomagać przy dzieciach!!:wściekła/y::-( No i nie wiem, co zrobić? Jej mi głupio coś powiedzieć (cholera jestem za miękka), a jak powiem S., to bedzie haja..masakra..już wolałabym, żeby wcale nie przyjeżdżała..
Cleo - moja też wcina mięsko z ff - znaczy KFC górą..nie mówiąc już o frytkach:-D:tak: Więc ja krzyczeć nie będę;-):-D
Uleńka, ja zrobiłam dzisiaj cyganiony barszcz ukraiński (bo bez fasoli, kapusty, pieprzu - żebym i ja mogła zjeść go). Marysi rozmroziłam, jak co dzień, jej zupkę jarzynową, zagęszczaną kaszą manną, a potem dam jej pulpeta z mięska mielonego z indyka - ona je uwielbia..
Anawawka - powodzenia;-)
Agrafka - trzymam kciuki za wizytę u laryngologa:-)

Mi Tomek to na MiniMini jeszcze w miarę podchodzi, ale na JimJam - tam to dopiero masakra - stara wersja:szok:
 
Gada, że ręka ją boli (miała ją złamaną w marcu) na zmianę pogody..jak ją sptałam, czy w nocy się nie wyspała (oj, to już było wredne, bo się na mnie spojrzała, że szok), to mi odpowiedziała, że spała do 4.00 - ech..ja bym też chętnie pospała do 4.00;-):-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry