• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2009

Hej:-)
Dziunka - kciukasy zaciśnięte!!! No i zdrówka dla Asieńki;-)
Uleńka, za Twoją pracę także:-)
Gosiulek, Tunczyki - za Was kciukaczę z ciążami!!!!:tak:
Aza, Ty kochana lepiej idź zrób te echo serca!!!
Polaa, zazdroszczę tego pospania:zawstydzona/y: ja na razie cienko ze spaniem:-(:-(

Myśmy dzisiaj były z dziewczynkami u moich rodziców. Wykorzystałam, że mój tata był w domu i zabrał mnie i Martulę do szpitala na usg bioderek -na kontrolę. Na szczęście wszystko ok:tak: Pediatra, jak zejrzał Martusię (jeszcze siedziała w nosidełku i miała czapkę na główce), to stwierdził, że widać dobrobyt w oczach - dowcipniś..Fakt, mała ma niezłe papulki, ale ogólnie nie jest puszysta:tak:
Oki, idę się wykąpać, bo mój woła;-) może jeszcze potem uda mi się wejść na BB;-)
 
reklama
Martolinka też tak myślałam czy to nie na tle nerwowym choć powiem szczerze niczym się nie denerwuję. Zobaczymy, badania jak za darmo to mogę zrobić :)))
Lecę do pracki... Buziole dla Was ;****
 
Dziunka &&&&&&
kiedy będzie wiadomo?

Ja leze plackiem. W nocy obudzil mnie poteżny skurcz ale potem było ok, tyle ze cały dzien brzuch twardy a jeszcze młody daje popalic tak, ze hej. Ostatnia 5 mu idzie, marudny strasznie i niedobry. straszny lobuz się zrobil.
 
no jak jest ich 3 to juz leze ale wczesniej ciezko. Im ich więcej tym łatwiej :-) najgorzej jak sam Michał jest. Jeszcze to dopieluchowywanie
 
Witam i ja wieczorowo:-)

DZIUNKA trzymam kciuki:tak: będzie ok-tak myślę, a jeśli chodzi o Asię to u nas to samo było parę dni temu i nawet 2 razy u lekarza byłam-diagnoza brzmiała WIRUS-sam przejdzie:sorry: trochę się zdziwiłam bo myślałam że będzie antybiotyk, a tu proszę:happy: więc sama zakupiłam różne syropki i psikacze do gardła i jakoś leci, ale szczerze mówiąc nie wiem czy to się nie przerodzi w zakażenie bakteryjne i wtedy lipa.

KILOLKU dasz radę i odpielu****esz małego:tak: , a teraz odpoczywaj, zbieraj siły i leń się ile się da, choć wiem że łatwo nie jest i pomyśl że nawet jak z Michasiem się teraz nie uda to przecież Zuzię też będziesz uczyć samodzielności w tym temacie, więc uwiniesz się wtedy z dwójką;-);-)
 
Odłączyli mnie dziś od internetu. Ale dzięki temu nadgoniłam prace maturalna (MARTOLINKA witam w klubie).

Denerwuje mnie szum medialny, w niektórych sprawach i jak nie mam ochoty to po prostu wyłączam tv i nie patrze. Ta sprawa jakoś mnie dotyczy ze względu na tatę i to akurat oglądam na ile mam czas. Wiadomo, że jedną i tą samą informacje powtarzają kilka razy, ale taką mają pracę.

Nawet sobie nie wyobrażasz o jak wielu rzeczach się nie mówi ! Jak jeszcze oglądałem TV to się bardzo denerwowałem że jedne banalne informacje były rozbudowywane do granic możliwości podczas gdy z zagranicy były 2-3 informacje a trfiały się dni że jedna. No jak za komuny dosłownie. Widać to np. na Onecie wystarczy wybrać zakładkę "Świat" i morze informacji które nawet nie przewinęły się przez 1. stronę. Dlatego czytam a nie oglądam.


Maxwell fajne z tym dobrobytem:-D

Dziunka wspieram!
 
Dziunka - trzymam kciuki, zdrowia dla Asi, mam nadzieję, że to wirus i .... szybko przejdzie...
Tunczyki - Hanka wygląda na zdrową, tak dały dziś popalić , że dziadkowie byli w szoku. Nie słuchają, jedna drugą podpuszcza, starsza mówi" A tata mi pozwala" i dziadkom wszystko opada...:wściekła/y: a przy okazji dziadki złapali jakieś choróbsko... zwaliło ich z nóg, lekki stan podgorączkowy koło 37, nie wiem jak brzuchy... wcześniejsze dziadki jutro idą do lekarza, bo tak okropnie się czują.:szok::szok::wściekła/y:
Niestety końskie zdrowie trzeba mieć do moich dzieci, a dziadkowie niestety schorowani i to 4.
Polaa - zazdroszczę spania, też bym tak chciała, ale w ciąży nie jestem, więc nikt nie spełnia moich zachcianek i pragnień;-);-);-):-D:-D:-D
Kikolek - powiedz Zuzi , żeby się nie spieszyła na ten świat... na razie jest szaro buro i ponuro;-);-)

Moje jak widzisz też były dziś nie do wytrzymania... jutro jest pełnia może to je tak rozwaliło?
Dziś pierwszy raz przeszły się na spacer z dziadkami, boczyły się, bo trzymali je za ręce i nie mogły podokazywać... miały mieć spacerek i się nie spocić, więc były obrażone...:szok::szok:
AZA - jeśli to coś z sercem, to echo ślicznie pokaże, czas najwyższy wykorzystać pakiet pracowy;-)
Maxwell - fajnie, że u małej ok z bioderkami, a tekst lekarza .... niezły.
Ok, rozpisałam się , a tu trzeba iść spać, bo powieki same się spotykają w połowie drogi ;-)Miłej nocki życzę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry