reklama

Listopad 2009

A ja w ogole nie mysle o przytulankach:-(Nie mam ochoty i nie chodzi o stres. Jakby mnie moj M nie potrafil zmotywowac, to chyba bym zapomniala jak to sie robi:-p. Kicha! Martwi mnie to. W pierwszej ciazy mialam ciagle ochote na serduszkowanie, a teraz odwrotnie...Chyba jestem nienormalna...:eek:

Mni po porodzie tak dlugo bolalo, ze minelo kilka miesiecy zanim zblizylismy sie na 100% z M:-( Kurcze, on cierpial, ja cierpialam:-(. Mam nadzieje, ze tym razem bedzie lepiej:tak: bo mozna w depresje wpasc;-)

Royannka nie uwazam zebys byla jakas nienormalna bo jedne maja ochote inne nie ja w pierwszej ciazy nie mialam bo sie balam ze mozemy zrobic cos bobaskowi...teraz sie nie nastawiaalam negatywnie do przytulanek i jest ok:-)takze jesli chodzi o mnie to problem tkwil w psychice i obawie przed krzywdzeniem dziecka!!

Po porodze balam sie bardzo zblizenia ale juz po 6tyg sprobowalismy bolalo ale z kazdym razem bylo lepiej!!trzeba myslec pozytywnie:-)
 
reklama
A ja w ogole nie mysle o przytulankach:-(Nie mam ochoty i nie chodzi o stres. Jakby mnie moj M nie potrafil zmotywowac, to chyba bym zapomniala jak to sie robi:-p. Kicha! Martwi mnie to. W pierwszej ciazy mialam ciagle ochote na serduszkowanie, a teraz odwrotnie...Chyba jestem nienormalna...:eek:
To tak jak ja. Jakiś miesiac temu miałam tylko taki ttydzień, ze aż mnie nosiło, nie mogłam mysleć o niczym innym. Nie powiem mąż był zachwycony!! :-) ale teraz znowu klapa. Seks mógłby wcale nie istnieć. I wcale nie chodzi to o blokade psychiczną. Wrecz przeciwnie. Seks w tej ciązy jest wyjątkowo dobry ;-) Wcześniej nigdy nie bylo aż tak dobrze, a mimo to nie ;-)mam ochoty. Po pierwszym porodzie to wogole klapa kompletna była. Byłam tak w środku porozwlekana, że niewiele co czułam przez prawie rok. Ponad rok nie miałam orgazmu :wściekła/y: masakra. Z reszta po porodzie przez pierwsze pół roku byłam tak wykończona, ze miałam ochote zamordować mojego męża jak tylko cokolwiek proponowal :-)

Z innej beczki... niestety znów plamię :-( troszeczkę ale jednak.
Wieczorem pojade do szpitala. Znowu pewnie będę musiiala leżęć.
już myślałam, ze wszystko ok będzie i znowu...
Chyba nici z wakacji
 
Z innej beczki... niestety znów plamię :-( troszeczkę ale jednak.
Wieczorem pojade do szpitala. Znowu pewnie będę musiiala leżęć.
już myślałam, ze wszystko ok będzie i znowu...
Chyba nici z wakacji
Kochana jedź do szpitala, niech Cię lekarz zobaczy. Ale może to nic groźnego? Może wypada Ci teraz termin miesiączki? Ja też miałam plamienia i okazało się, że to właśnie przez to (doszło zmęczenie, upał i gotowe). Na pewno będzie wszystko dobrze!!!!
 
Kochana jedź do szpitala, niech Cię lekarz zobaczy. Ale może to nic groźnego? Może wypada Ci teraz termin miesiączki? Ja też miałam plamienia i okazało się, że to właśnie przez to (doszło zmęczenie, upał i gotowe). Na pewno będzie wszystko dobrze!!!!
Niestety miesiączka wypada mi na koniec miesiąca, a dziś dopiero 15.
 
faktycznie lepiej jechać do lekarza.....
i się nie przejmować.....on powie dokładnie co i jak...

wiecie ja to chyba się wykończę.... znów mnie głowa boli....
no i na dodatek rano leciała mi krew z nosa:-( masakra....
a odpoczywam non stop..... nie wiem co jest grane... ehhhhhh
 
kilolek będzie dobrze! Odezwij się jak tylko dasz radę, żebyśmy się nie denerwowały!

Mnie od wczoraj boli głowa :( i apap nie pomaga, a przecież nic mocniejszego wziąć nie mogę :( nie mam pojęcia czemu boli ?
 
Witajcie;)

Natalunia-GRTAULACJE i zycze wszytkiego co dobre na nwej drodze zycia....:) Buziak:)

A i piekne zdjecia...szkoda ze tylko 2....ale dobre i to:)

Wiatjcie;)

A u mnie to dobrze nawet:)

wczroaj bylismy we trojeczke na spacerku.,...az sie Leos...ruszal tak sie cieszyl;....eheh;)

pozdrawiam:) i buziaczki:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry